sobota, 28 stycznia 2017

Wypadek przy pracy - definicja oraz przesłanki dochodzenia odszkodowania za wypadek przy pracy


Pracownikowi, który doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia w związku ze świadczeniem pracy na rzecz swojego pracodawcy mogą przysługiwać określone świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego, jak również roszczenie o odszkodowanie uzupełniające w stosunku do samego pracodawcy. Dochodzenie przez poszkodowanego pracownika roszczeń z tytułu wypadku przy pracy może zatem odbywać się dwutorowo: z jednej strony w postępowaniu przez organami ZUS, a z drugiej w postępowaniu przed sądem cywilnym zainicjowanym pozwem skierowanym przeciwko pracodawcy. Jednym z warunków wystąpienia przez poszkodowanego pracownika ze wspomnianymi wyżej roszczeniami jest zakwalifikowanie zdarzenia powodującego u pracownika uraz lub jego śmierć jako wypadku przy pracy w rozumieniu przepisu art. 3 ustawy z dnia 30.10.2002 r. - o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.

Jakie zdarzenie może zostać uznane za wypadek przy pracy?

Pojęcie "wypadek przy pracy" ma szersze znaczenie, niż wynikałoby to z jego czysto literalnego rozumienia. Na podstawie ustawowej definicji wspomnianego pojęcia można wskazać określone przesłanki uznania danego zdarzenia za wypadek przy pracy, do których należą:
  1. zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika, które zaistniało w związku z pracą;
  2. zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika zostało spowodowane przyczyną zewnętrzną;
  3. nagły charakter zdarzenia.
Zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika musi pozostawać w związku z pracą, co oznacza konieczność istnienia co najmniej jednego z następujących związków: czasowego, miejscowego lub funkcjonalnego. Zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika pozostaje w związku czasowym z pracą w sytuacji, gdy doszło do niego w godzinach pracy poszkodowanego pracownika, o ile pracownik faktycznie pozostawał w tym czasie w dyspozycji pracodawcy. Związek miejscowy z pracą występuje wówczas, gdy zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika zaistniało w miejscu świadczenia pracy lub w miejscu na drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy. W konsekwencji, wypadek komunikacyjny w drodze z miejsca zamieszkania pracownika do miejsca wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy nie będzie mógł, co do zasady, zostać zakwalifikowany jako wypadek przy pracy (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29.11.2006 r. w sprawie o sygn. II UK 101/06). Związek funkcjonalny z pracą zdarzenia powodującego uraz lub śmierć pracownika zachodzi w sytuacji, gdy zdarzenie to nastąpiło w czasie lub w związku z wykonywaniem przez pracownika obowiązków wynikających ze stosunku pracy albo w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy. Związek funkcjonalny z pracą ma istotne znaczenie zwłaszcza przy podejmowaniu próby zakwalifikowania bójki pracowników jako wypadku przy pracy. Bójka pracowników może zostać uznana za wypadek przy pracy, jeżeli została spowodowana zaistniałym pomiędzy pracownikami konfliktem na tle wykonywania obowiązków pracowniczych, a jednocześnie zachodzi związek czasowy lub miejscowy tego zdarzenia z pracą (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 08.11.2012 r. w sprawie o sygn. II PK 80/12).

Dla możności zakwalifikowania danego zdarzenia jako wypadku przy pracy niezbędne jest wykazanie, że zdarzenie to nastąpiło w wyniku oddziaływania czynników zewnętrznych, nie tkwiących bezpośrednio w organizmie poszkodowanego pracownika. Nie oznacza to jednak, że takie zdarzenia jak zawał mięśnia sercowego lub udar mózgu w żadnym przypadku nie będą mogły zostać uznane za wypadek przy pracy. Istnienie samoistnego schorzenia w organizmie pracownika, które samo w sobie, bez udziału czynników zewnętrznych mogło doprowadzić do zawału serca lub udaru mózgu nie wyklucza współistnienia także zewnętrznej przyczyny wystąpienia u pracownika zawału serca lub udaru mózgu, którą przykładowo może stanowić silna reakcja stresowa na nieoczekiwane zdarzenie lub gwałtowny i nadmierny wysiłek fizyczny. Jeżeli wspomniane wyżej czynniki zewnętrzne stanowiły istotną i bezpośrednią współprzyczynę (obok rozwoju samoistnego schorzenia w organizmie pracownika) wystąpienia u pracownika zawału serca lub udaru mózgu oraz pozostawały w związku z pracą, to możliwe będzie stwierdzenie zaistnienia wypadku przy pracy.

Aby zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika mogło zostać uznane za wypadek przy pracy, to musi mieć ono nagły charakter. W związku z powyższym, pogorszenie się stanu zdrowia pracownika, które było procesem rozciągniętym w czasie, zachodzącym na przestrzeni dłuższego okresu, nie będzie stanowiło wypadku przy pracy, gdyż w takim przypadku nie zostanie spełniony warunek "nagłości" zdarzenia. "Nagłość" zdarzenia powodującego uraz lub śmierć pracownika jest zasadniczym kryterium umożliwiającym odróżnienie wypadku przy pracy od choroby zawodowej (Zobacz też artykuł: "Choroba pracownicza a choroba zawodowa - z problematyki odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy z tytułu chorób spowodowanych warunkami pracy").

Przesłanki dochodzenia roszczeń z tytułu wypadku przy pracy

Oprócz uznania danego zdarzenia z udziałem pracownika za wypadek przy pracy w rozumieniu przepisu art. 3 ustawy z dnia 30.10.2002 r. - o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, możność dochodzenia poszczególnych roszczeń z tytułu wypadku przy pracy uwarunkowana jest koniecznością zaistnienia także szeregu innych przesłanek. Jednym ze świadczeń pieniężnych, które mogą przysługiwać z ubezpieczenia społecznego pracownikowi poszkodowanemu w następstwie wypadku przy pracy jest jednorazowe odszkodowanie przewidziane w przepisie art. 11 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Przesłanką dochodzenia jednorazowego odszkodowania jest doznanie przez pracownika stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku przy pracy, rozumianego odpowiednio jako naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu nierokujące poprawy lub jako naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu na okres przekraczający 6 miesięcy, mogące ulec poprawie. Kolejną przesłanką żądania od ZUS wypłaty jednorazowego odszkodowania jest zakończenie dotychczasowego leczenia i rehabilitacji pracownika, co w praktyce oznacza konieczność załączenia do wniosku o jednorazowe odszkodowanie zaświadczenia o stanie zdrowia pracownika dla celów świadczeń z ubezpieczenia społecznego, wystawionego przez lekarza prowadzącego leczenie oraz zawierającego w swej treści stwierdzenie faktu zakończenia leczenia i rehabilitacji (druk ZUS N-9). 

Należy zauważyć, że przesłanką dochodzenia od ZUS jednorazowego odszkodowania - podobnie jak innych świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia społecznego z tytułu wypadku przy pracy - nie jest konieczność stwierdzenia winy pracodawcy w spowodowaniu wypadku przy pracy. Co więcej, poszkodowany pracownik może skutecznie dochodzić wypłaty jednorazowego odszkodowania nawet w sytuacji, gdy wypadek przy pracy został spowodowany zawinionym zachowaniem pracownika, o ile zachowanie to nie nosiło znamion umyślności lub rażącego niedbalstwa albo oprócz zawinionego zachowania pracownika istniały jeszcze inne przyczyny wystąpienia wypadku przy pracy.

Wina pracodawcy w spowodowaniu wypadku przy pracy może mieć jednak znaczenie przy ocenie zasadności roszczenia pracownika o odszkodowanie skierowanego bezpośrednio wobec pracodawcy. Tak jak zostało to już wspomniane, pracownikowi poszkodowanemu w następstwie wypadku przy pracy może przysługiwać - oprócz świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia społecznego - także roszczenie o odszkodowanie uzupełniające wobec samego pracodawcy, o ile uzyskane przez pracownika świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego nie pokryły w całości szkody doznanej przez pracownika w związku z wypadkiem przy pracy. Odpowiedzialność odszkodowawcza pracodawcy z tytułu wypadku przy pracy może opierać się na zasadzie ryzyka lub zasadzie winy. Pracodawca będzie odpowiadał za wypadek przy pracy na zasadzie ryzyka w sytuacji, gdy prowadzi na własny rachunek zakład lub przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody w rozumieniu przepisu art. 435 § 1 Kodeksu cywilnego. Jeżeli prowadzona przez danego pracodawcę działalność nie będzie mogła zostać zakwalifikowana jako "prowadzenie zakładu lub przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody", to wówczas do przypisania takiemu pracodawcy odpowiedzialności odszkodowawczej za wypadek przy pracy niezbędne będzie udowodnienie jego winy w spowodowaniu wypadku przy pracy. W konsekwencji, może dojść do sytuacji, w której poszkodowany pracownik będzie wprawdzie uprawniony do uzyskania jednorazowego odszkodowania z ubezpieczenia społecznego z tytułu wypadku przy pracy, ale nie będzie już uprawniony do dochodzenia od pracodawcy odszkodowania uzupełniającego, a to z uwagi na brak winy pracodawcy w spowodowaniu wypadku przy pracy.

czwartek, 12 stycznia 2017

Przedawnienie długów - czy wierzyciel może skutecznie dochodzić zaspokojenia przedawnionych roszczeń?


Wbrew powszechnie panującemu wśród wierzycieli przekonaniu, upływ terminów przedawnienia przysługujących im roszczeń niekoniecznie musi oznaczać definitywną niemożność uzyskania ich zaspokojenia bez dobrej woli dłużnika. Należy zauważyć, że upływ terminu przedawnienia roszczenia nie powoduje wygaśnięcia tego roszczenia, lecz skutkuje jedynie jego przekształceniem w tzw. roszczenie niezupełne. Roszczenie niezupełne może być skutecznie dochodzone w postępowaniu sądowym przeciwko dłużnikowi, pod warunkiem, że dłużnik w toku tego postępowania sądowego nie podniesie zarzutu przedawnienia. Podniesienie przez dłużnika zarzutu przedawnienia powinno skutkować oddaleniem powództwa, chyba że wspomniany zarzut został przez niego podniesiony nieskutecznie. Z nieskutecznie podniesionym przez dłużnika zarzutem przedawnienia roszczenia będziemy mieli do czynienia w sytuacji, gdy dłużnik najpierw, choćby w sposób dorozumiany, zrzekł się korzystania z zarzutu przedawnienia, lecz później zmienił zdanie i powołał się na upływ terminu przedawnienia jako okoliczność wyłączającą możność przymusowej realizacji roszczenia wierzyciela. 

To właśnie instytucja zrzeczenia się przez dłużnika korzystania z zarzutu przedawnienia roszczenia stanowi najczęściej wykorzystywany przez wierzycieli argument w procesie dochodzenia przedawnionych wierzytelności. Innym środkiem prawnym, który może umożliwić wierzycielom zaspokojenie przedawnionych roszczeń jest potrącenie wierzytelności lub powołanie się na sprzeczność podniesionego przez dłużnika zarzutu przedawnienia z zasadami współżycia społecznego.

Zrzeczenie się przez dłużnika korzystania z zarzutu przedawnienia 

Zgodnie z treścią przepisu art. 117 § 2 Kodeksu cywilnego, po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne. Zrzeczenie się przez dłużnika korzystania z zarzutu przedawnienia może nastąpić w sposób wyraźny lub dorozumiany, a raz dokonane zrzeczenie się ma charakter nieodwołalny. W orzecznictwie Sądu Najwyższego jako przykłady zachowań świadczących o dorozumianym zrzeczeniu się przez dłużnika zarzutu przedawnienia wymienia się m.in. pertraktacje dłużnika z wierzycielem na temat rozłożenia długu na raty, prośbę dłużnika o odroczenie terminu płatności, zawarcie ugody sądowej lub pozasądowej. Z kolei tylko częściowe spełnienie przez dłużnika świadczenia nie może zostać uznane za zrzeczenie się przez niego zarzutu przedawnienia w odniesieniu do pozostałej, niespełnionej części świadczenia (Zobacz: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 17.01.2013 r. w sprawie o sygn. I ACa 1023/12). Podobnie, zawarcie przez dłużnika w odpowiedzi na pozew stwierdzenia, że uznaje roszczenie za zasadne, nie wyklucza późniejszego podniesienia zarzutu przedawnienia (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19.03.1997 r. w sprawie o sygn. II CKN 46/97).

Przy dokonywaniu oceny, czy konkretne zachowanie dłużnika stanowiło zrzeczenie się przez niego zarzutu przedawnienia roszczenia w sposób dorozumiany nie ma żadnego znaczenia stan świadomości dłużnika co do przedawnienia roszczeń wierzyciela. W konsekwencji, nawet brak wiedzy dłużnika o rzeczywistym upływie terminu przedawnienia kierowanych przeciwko niemu roszczeń nie powinien niweczyć skutków prawnych określonego zachowania dłużnika, jeżeli to zachowanie w świetle okoliczności obiektywnych należy oceniać jako zrzeczenie się przez dłużnika korzystania z zarzutu przedawnienia (Zobacz: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10.01.2014 r. w sprawie o sygn. I ACa 1308/13).

Potrącenie wierzytelności jako sposób zaspokojenia przedawnionego roszczenia

Potrącenie wierzytelności może znaleźć zastosowanie w sytuacji, gdy dwie osoby posiadają względem siebie jednocześnie status wierzyciela i dłużnika, a więc w przypadku istnienia wzajemnych wierzytelności. Skutkiem dokonanego potrącenia jest umorzenie obu wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej. Do innych przesłanek potrącenia wierzytelności należy zaliczyć: jednorodzajowość świadczeń stanowiących przedmiot potrącanych wierzytelności, wymagalność potrącanych wierzytelności oraz ich zaskarżalność. Ostatnia z wymienionych wyżej przesłanek potrącenia doznaje jednak istotnego wyjątku, o którym mowa w treści przepisu art. 502 Kodeksu cywilnego. Zgodnie bowiem z treścią tego przepisu, wierzytelność przedawniona może być potrącona, jeżeli w chwili, gdy potrącenie stało się możliwe, przedawnienie jeszcze nie nastąpiło. Innymi słowy, wierzyciel będzie mógł potrącić wierzytelność przedawnioną względem swojego dłużnika z wierzytelnością wzajemną dłużnika, o ile wierzytelność wzajemna dłużnika stała się wymagalna jeszcze zanim nastąpiło przedawnienie wierzytelności wierzyciela. Tym samym, to prawidłowe ustalenie terminów wymagalności wspomnianych wyżej wierzytelności wzajemnych będzie miało kluczowe znaczenie przy ocenie możności dokonania potrącenia wierzytelności przedawnionej.

Mając na uwadze powyższe, należy stwierdzić, że instytucja potrącenia wierzytelności może stanowić dla wierzycieli efektywne narzędzie zaspokajania przedawnionych roszczeń, zwłaszcza w ramach stosunków prawnych o charakterze ciągłym, takich jak np. najem lub dzierżawa. Z uwagi na krótki termin przedawnienia roszczeń najemcy/dzierżawcy o zwrot nakładów na przedmiot najmu/dzierżawy  (1 rok od chwili zwrotu przedmiotu najmu/dzierżawy) bardzo często dochodzi do sytuacji, w której wspomniane roszczenia wskutek bezczynności najemcy/dzierżawcy ulegają przedawnieniu. Wówczas potrącenie wierzytelności może okazać się jedynym dostępnym sposobem zaspokojenia roszczeń najemcy/dzierżawcy o zwrot nakładów na przedmiot najmu/dzierżawy, o ile wynajmującemu/wydzierżawiającemu również przysługują wymagalne i zaskarżalne, lecz niezaspokojone jeszcze roszczenia wobec najemcy/dzierżawcy (np. roszczenie o zapłatę zaległego czynszu).

wtorek, 3 stycznia 2017

Skarga na przewlekłość postępowania sądowego i administracyjnego - jakie uprawnienia przysługują stronie postępowania w przypadku nieuzasadnionej zwłoki w rozpoznaniu sprawy?


Przedłużające się w nieskończoność postępowania sądowe i administracyjne stanowią poważną przeszkodę w prawidłowym funkcjonowaniu polskiego wymiaru sprawiedliwości oraz aparatu administracyjnego. Długotrwałość prowadzonych postępowań przed organami władzy publicznej uderza przede wszystkim w zwykłych obywateli, którzy w starciu z biurokratyczną machiną państwa często stoją na z góry straconej pozycji. Nie oznacza to jednak, że nie istnieją skuteczne instrumenty prawne pozwalające zapobiegać dalszemu utrzymywaniu się stanu przewlekłości postępowania oraz niwelować negatywne dla stron postępowania skutki z tym związane. Instrumenty prawne, o których mowa powyżej, to przede wszystkim:
  • skarga na przewlekłość postępowania, przewidziana w przepisach ustawy z dnia 17 czerwca 2004 roku - o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki
  • zażalenie na przewlekłość postępowania administracyjnego w trybie przepisu art. 37 Kodeksu postępowania administracyjnego lub skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na przewlekłe prowadzenie postępowania administracyjnego w trybie przepisu art. 3 par 2 pkt 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi;
  • roszczenie odszkodowawcze na podstawie przepisu art. 417 § 1 Kodeksu cywilnego wobec Skarbu Państwa o naprawienie szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej;
  • roszczenie odszkodowawcze na podstawie przepisu art. 417 (1) § 3 Kodeksu cywilnego wobec Skarbu Państwa o naprawienie szkody wyrządzonej przez niewydanie orzeczenia lub decyzji, gdy obowiązek ich wydania przewiduje przepis prawa.

Skarga na przewlekłość postępowania, przewidziana w przepisach ustawy z dnia 17.06.2004 r.

Skarga na przewlekłość postępowania, o której mowa w przepisach ustawy z dnia 17.06.2004 r. - "o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki ... ",  jest środkiem prawnym właściwym do stwierdzania przewlekłości następujących rodzajów postępowań:
  1. postępowania w sprawach o przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe;
  2. postępowania w sprawach o wykroczenia;
  3. postępowania karnego;
  4. postępowania cywilnego;
  5. postępowania sądowo-administracyjnego;
  6. postępowania egzekucyjnego.

Skarga na przewlekłość postępowania, przewidziana w przepisach ustawy z dnia 17.06.2004 r., nie jest natomiast środkiem prawnym właściwym do stwierdzania przewlekłości postępowań administracyjnych. Przewlekłość postępowań administracyjnych jest bowiem stwierdzana albo w trybie zażalenia na podstawie art. 37 Kodeksu postępowania administracyjnego, albo w trybie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na podstawie przepisu art. 3 § 2 pkt 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Skarga na przewlekłość postępowania przysługuje stronom danego postępowania w przypadku, gdy postępowanie w sprawie trwa dłużej, niż to konieczne dla wyjaśnienia tych okoliczności faktycznych i prawnych, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, albo dłużej niż to konieczne do załatwienia sprawy egzekucyjnej lub innej dotyczącej wykonania orzeczenia sądowego. Długotrwałość danego postępowania sama w sobie nie jest jeszcze wystarczającą przesłanką stwierdzenia przewlekłości tego postępowania i tym samym uwzględnienia wniesionej przez stronę skargi na przewlekłość, gdyż o przewlekłości postępowania możemy mówić dopiero wtedy, gdy przedłużający się czas trwania danego postępowania jest wynikiem określonych nieprawidłowości w podejmowaniu czynności procesowych przez organ prowadzący to postępowanie. W orzecznictwie sądowym reprezentowany jest pogląd, że za przewlekłe  może zostać, co do zasady, uznane tylko takie postępowanie, które trwa dłużej niż 12 miesięcy. Argumentem przemawiającym za zaaprobowaniem tej tezy jest treść przepisu art. 14 ustawy z dnia 17.06.2004 r. - "o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki ... ", który stanowi, że Skarżący może wystąpić z nową skargą na przewlekłość w tej samej sprawie dopiero po upływie 12 miesięcy od dnia oddalenia uprzednio wniesionej skargi w tym przedmiocie. 

W treści skargi na przewlekłość postępowania Skarżący powinien sformułować żądanie stwierdzenia przewlekłości postępowania w sprawie, której skarga dotyczy. Ponadto, Skarżący może żądać przyznania od Skarbu Państwa sumy pieniężnej w wysokości od 2 000 złotych do 20 000 złotych w przypadku uwzględnienia skargi, jak też wydania odpowiednich zaleceń organowi prowadzącemu postępowanie w sprawie, której skarga dotyczy. Wysokość sumy pieniężnej przyznawanej od Skarbu Państwa na rzecz Skarżącego jest ustalana proporcjonalnie do wielkości zwłoki w rozpoznaniu sprawy, jej przyczyn oraz dotkliwości dla Skarżącego.

Odszkodowanie od Skarbu Państwa za szkodę spowodowaną przewlekłością postępowania

Jeżeli strona doznała szkody w wyniku przewlekłego prowadzenia postępowania, to wówczas istnieje możliwość dochodzenia przez nią z tego tytułu odszkodowania od Skarbu Państwa na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej. W przypadku, gdy dane postępowanie, co do którego strona podnosi zarzut jego przewlekłego prowadzenia, jest ciągle w toku, to warunkiem wystąpienia z roszczeniem odszkodowawczym przeciwko Skarbowi Państwa jest uprzednie uzyskanie tzw. przedsądu, czyli formalnego stwierdzenia przewlekłości tego postępowania w trybie wcześniej już omówionej w niniejszym artykule skargi na przewlekłość, przewidzianej w przepisach ustawy z dnia 17.06.2004 r. - "o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki ... ". Jeżeli jednak wspomniane postępowanie zostało już prawomocnie zakończone, to wymóg uprzedniego uzyskania przedsądu nie obowiązuje, a kwestia, czy dane postępowanie było prowadzone w sposób przewlekły będzie rozstrzygana przez sąd rozpoznający sprawę o odszkodowanie przeciwko Skarbowi Państwa.

Warunkiem zasądzenia przez Sąd odszkodowania od Skarbu Państwa z tytułu obowiązku naprawienia szkody spowodowanej przewlekłością danego postępowania - oprócz samego stwierdzenia  stanu przewlekłości tego postępowania - jest zaistnienie generalnych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, w tym powstanie faktycznej szkody, która pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z przewlekłym prowadzeniem postępowania przez organ władzy publicznej. 




piątek, 23 grudnia 2016

Wypłata dywidendy w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, czyli co warto wiedzieć o podziale zysku spółki z o.o. pomiędzy wspólników


Podział zysku wypracowanego przez spółkę z o.o. pomiędzy wspólników odbywa się w ramach ściśle określonej w przepisach Kodeksu spółek handlowych procedury, która wymaga dochowania licznych warunków formalnych odnoszących się zarówno do samej kwestii zaistnienia przesłanek do wypłaty wspólnikom dywidendy, jak i do źródeł finansowania oraz formy takiej wypłaty. Niedochowanie któregokolwiek z tych warunków przy dokonywaniu podziału zysku spółki pomiędzy wspólników może skutkować koniecznością późniejszego zwrotu uzyskanych w ten sposób przez wspólników przysporzeń majątkowych oraz odpowiedzialnością odszkodowawczą członków organów spółki. W skrajnym przypadku, wypłata wspólnikom dywidendy z naruszeniem odpowiednich przepisów Kodeksu spółek handlowych może rodzić nawet odpowiedzialność karną członków organów spółki za przestępstwo z art. 296 § 3 Kodeksu karnego, które jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 10.

Przesłanki wypłaty dywidendy wspólnikom spółki z o.o.

Odmiennie niż w przypadku wspólników spółki jawnej czy spółki komandytowej, wspólnicy spółki z o.o. nabywają roszczenie o wypłatę dywidendy dopiero z chwilą podjęcia przez zgromadzenie wspólników uchwały o podziale zysku spółki pomiędzy wspólników. Brak zatem stosownej uchwały w tym względzie uniemożliwia, co do zasady, dokonanie wypłaty dywidendy wspólnikom spółki. Możliwe jest jednak zamieszczenie w treści umowy spółki z o.o. postanowień przewidujących, że określona część zysku spółki osiągniętego w każdym roku obrotowym będzie automatycznie przeznaczana do podziału pomiędzy wspólników bez konieczności uprzedniego podejmowania przez zgromadzenie wspólników uchwały o podziale zysku. Uzależnienie - w braku odmiennych postanowień umowy spółki - wypłaty dywidendy wspólnikom od podjęcia przez zgromadzenie wspólników uchwały o podziale zysku spółki stanowi istotną okoliczność, która powinna stać się przedmiotem zainteresowania wszystkich inwestorów rozważających nabycie mniejszościowego pakietu udziałów w określonej spółce z o.o. Może się bowiem okazać, że dany inwestor nabywający udziały w spółce z o.o. przede wszystkim z myślą o regularnym czerpaniu dochodów w postaci dywidend będzie pozbawiony faktycznej możliwości partycypowania w zyskach spółki, gdyż wolą zgromadzenia wspólników roczny zysk spółki będzie każdorazowo akumulowany na jej kapitale zapasowym lub rezerwowym albo  przeznaczany na inne cele niż wypłata dywidendy dla wspólników.

Źródła finansowania wypłaty dywidendy wspólnikom spółki z o.o.

Na wypłatę dywidendy wspólnikom spółki z o.o. mogą być przeznaczane tylko ściśle określone środki finansowe zgromadzone w majątku spółki. Głównym źródłem finansowania wypłaty dywidend wspólnikom jest kwota zysku osiągniętego przez spółkę za ostatni rok obrotowy, rozumiana jako nadwyżka aktywów spółki nad jej pasywami. Dywidendy mogą być również wypłacane wspólnikom ze zgromadzonych w spółce środków stanowiących niepodzielone zyski spółki za lata ubiegłe lub z tej części zysku spółki, która została przeniesiona na kapitał zapasowy spółki. Ponadto, źródłem finansowania wypłaty dywidend wspólnikom może być także ta część zysku spółki, która została przeniesiona na kapitały rezerwowe spółki, o ile w treści umowy spółki lub w uchwale wspólników o utworzeniu danego kapitału rezerwowego nie zdefiniowano innego przeznaczenia środków zgromadzonych na tych kapitałach. Nie mogą być natomiast przeznaczane na wypłatę dywidend wniesione do spółki przez wspólników wkłady na pokrycie kapitału zakładowego spółki. Źródłem finansowania wypłaty dywidend nie może być także ta część środków zgromadzonych na kapitale zapasowym lub kapitałach rezerwowych spółki, która nie pochodzi z zysku spółki, lecz źródłem jej powstania było np. objęcie przez wspólników udziałów powyżej ich wartości nominalnej lub dopłaty wspólników.

Co może być przedmiotem dywidendy wypłacanej wspólnikom spółki z o.o. ?

Przepisy Kodeksu spółek handlowych nie przewidują obowiązku wypłaty dywidendy wyłącznie w formie pieniężnej. Przedmiotem dywidendy wypłacanej wspólnikom spółki z o.o. mogą być także inne aktywa spółki niż środki pieniężne, o ile zostały one nabyte lub wytworzone przez spółkę przy wykorzystaniu kwoty zysku osiągniętego przez spółkę, a więc np. nieruchomości nabyte przez spółkę lub towary wytworzone przez spółkę prowadzącą działalność produkcyjną. Dywidenda może być wypłacana wspólnikom również w postaci nowo tworzonych udziałów w kapitale zakładowym spółki. W takim przypadku wspólnicy nie wnoszą wkładów na pokrycie udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym, lecz kapitał zakładowy jest podwyższany ze środków spółki zgromadzonych na jej kapitale zapasowym lub kapitałach rezerwowych utworzonych z zysku spółki.

Zaliczka na poczet przewidywanej dywidendy

Ponieważ dywidenda w spółce z o.o. za dany rok obrotowy może zostać wypłacona wspólnikom dopiero po jego zakończeniu i zatwierdzeniu przez zgromadzenie wspólników sprawozdania finansowego za ten rok, to w spółce z o.o. może zaistnieć problem nieotrzymywania przez wspólników regularnych wypłat z zysku spółki w krótszych odstępach czasu, jeszcze w trakcie trwania danego roku obrotowego. Instrumentem prawnym, który częściowo może temu zaradzić jest wypłata wspólnikom zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy za dany rok obrotowy. Aby jednak spółka z o.o. mogła wypłacać wspólnikom zaliczki na poczet przewidywanej dywidendy niezbędne jest łączne spełnienie następujących przesłanek:
  • w treści umowy spółki z o.o. zawarte jest wyraźne upoważnienie dla zarządu do wypłaty wspólnikom zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy;
  • spółka z o.o. posiada wystarczające środki na wypłatę zaliczek;
  • zatwierdzone przez zgromadzenie wspólników sprawozdanie finansowe spółki za poprzedni rok obrotowy wykazuje zysk;
Należy zauważyć, że źródła finansowania wypłat wspólnikom zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy mają węższy zakres niż źródła finansowania wypłaty samej dywidendy. Zgodnie bowiem z treścią przepisu art. 195 § 1 Kodeksu spółek handlowych, zaliczka na poczet przewidywanej dywidendy może stanowić najwyżej połowę zysku osiągniętego od końca poprzedniego roku obrotowego, powiększonego o kapitały rezerwowe utworzone z zysku, którymi w celu wypłaty zaliczek może dysponować zarząd spółki. Tym samym, zaliczka na poczet przewidywanej dywidendy nie może być wypłacana ze zgromadzonych w spółce środków stanowiących niepodzielone zyski spółki za lata ubiegłe, ani ze środków znajdujących się na kapitale zapasowym spółki, chociażby środki te pochodziły w całości z wcześniej osiąganych przez spółkę zysków. Możliwe jest jednak przeniesienie niepodzielonych zysków spółki za lata ubiegłe lub pochodzących z zysków spółki środków znajdujących się na jej kapitale zapasowym na specjalnie utworzony w celu wypłaty zaliczek kapitał rezerwowy i pozyskanie w ten sposób dodatkowego źródła finansowania wypłat zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy. W takim przypadku niezbędne jest podjęcie przez wspólników uchwały o utworzeniu dodatkowego kapitału rezerwowego z przeznaczeniem na wypłaty zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Zwrot nakładów na przedmiot najmu i dzierżawy - zasady rozliczeń



W chwili oddania określonej rzeczy w najem lub w dzierżawę bądź w wyniku jej późniejszej eksploatacji przez najemcę lub dzierżawcę może zaistnieć potrzeba dokonania napraw niezbędnych do utrzymania rzeczy w stanie niepogorszonym lub prac adaptacyjnych mających na celu zmianę właściwości rzeczy i jej przystosowanie do określonego w umowie najmu/dzierżawy przeznaczenia. Jeżeli wspomniane wyżej naprawy lub prace adaptacyjne są dokonywane przez najemcę/dzierżawcę, to wówczas pojawia się uzasadnione pytanie, czy najemca/dzierżawca może żądać od wynajmującego/wydzierżawiającego zwrotu poniesionych przez siebie kosztów z tego tytułu.

Udzielenie prawidłowej odpowiedzi na postawione powyżej pytanie wymaga uprzedniego ustalenia charakteru wykonanych napraw lub prac adaptacyjnych, a więc ustalenia, czy wspomniane naprawy lub prace adaptacyjne stanowiły nakłady konieczne lub nakłady użyteczne na przedmiot najmu/dzierżawy. Nakładami koniecznymi na przedmiot najmu/dzierżawy są wszelkie naprawy niezbędne do utrzymania przedmiotu najmu/dzierżawy w stanie przydatnym do umówionego użytku. Natomiast do nakładów użytecznych zalicza się wszelkie "ulepszenia" przedmiotu najmu/dzierżawy, które jednocześnie prowadzą do wzrostu jego wartości rynkowej. 

Roszczenie najemcy o zwrot nakładów koniecznych na przedmiot najmu

Zgodnie z treścią przepisu art. 662 § 1 Kodeksu cywilnego, wynajmujący zobowiązany jest  do wykonywania napraw niezbędnych do zachowania przedmiotu najmu w stanie przydatnym do umówionego użytku (tzw. nakłady konieczne). Wynajmujący nie ma jednak obowiązku dokonywania tzw. drobnych napraw wynajętej rzeczy, które powinny być wykonywane przez najemcę. Jeżeli przedmiot najmu wymaga napraw, które obciążają wynajmującego, to najemca powinien wyznaczyć wynajmującemu odpowiedni termin do wykonania tych napraw. Po bezskutecznym upływie wspomnianego powyżej terminu najemca może dokonać koniecznych napraw we własnym zakresie, a następnie dochodzić od wynajmującego zwrotu kosztów tych napraw. Należy podkreślić, że dla możności skutecznego dochodzenia przez najemcę zwrotu kosztów napraw niezwykle istotne jest uprzednie wyznaczenie wynajmującemu odpowiedniego terminu na wykonanie tych napraw. Jeżeli najemca dokona napraw obciążających wynajmującego bez uprzedniego wyznaczenia terminu wynajmującemu, to wówczas dochodzenie przez najemcę zwrotu kosztów napraw będzie utrudnione, gdyż w takiej sytuacji podstawę prawną roszczenia najemcy o zwrot nakładów nie będą mogły stanowić przepisy o najmie, lecz przepisy o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia. 

W przypadku zbycia przez wynajmującego rzeczy wynajętej w czasie trwania stosunku najmu obowiązek zaspokojenia roszczenia najemcy o zwrot już poczynionych przez niego nakładów koniecznych na przedmiot najmu nie przechodzi na nabywcę rzeczy wynajętej, lecz w dalszym ciągu spoczywa na zbywcy. Roszczenie najemcy o zwrot nakładów koniecznych na przedmiot najmu powstaje już z chwilą ich dokonania przez najemcę, ale ulega przedawnieniu dopiero z upływem roku od dnia zwrotu przedmiotu najmu wynajmującemu. 

Roszczenie dzierżawcy o zwrot nakładów koniecznych na przedmiot dzierżawy


Zgodnie z treścią przepisu art. 697 Kodeksu cywilnego, dzierżawca ma obowiązek dokonywania napraw niezbędnych do zachowania przedmiotu dzierżawy w stanie niepogorszonym. Odmiennie zatem niż w ramach stosunku prawnego najmu, gdzie obowiązek dokonywania napraw przedmiotu najmu zasadniczo spoczywa na wynajmującym, w przypadku umowy dzierżawy to przede wszystkim dzierżawca, a nie wydzierżawiający, jest zobowiązany do dokonywania napraw przedmiotu dzierżawy. W związku z powyższym, dzierżawcy nie przysługuje, co do zasady, roszczenie wobec wydzierżawiającego o zwrot kosztów napraw niezbędnych do zachowania przedmiotu dzierżawy w stanie niepogorszonym. Wyjątek stanowią tutaj poniesione przez dzierżawcę koszty napraw mających na celu uzupełnienie nadzwyczajnych ubytków w przedmiocie dzierżawy, jeżeli są one następstwem okoliczności, za które dzierżawca nie ponosi odpowiedzialności. Jeżeli w przedmiocie dzierżawy wystąpią nadzwyczajne ubytki, to dzierżawca powinien wyznaczyć wydzierżawiającemu odpowiedni termin na wykonanie niezbędnych napraw. Po bezskutecznym upływie wspomnianego powyżej terminu dzierżawca może dokonać uzupełnienia nadzwyczajnych ubytków w przedmiocie dzierżawy we własnym zakresie, a następnie dochodzić od wydzierżawiającego zwrotu poniesionych przez siebie kosztów z tego tytułu. 

Roszczenie najemcy o zwrot nakładów użytecznych na przedmiot najmu

Tak jak zostało to już wcześniej wspomniane, nakładami użytecznymi na przedmiot najmu są wszelkie nakłady dokonane przez najemcę, które zwiększają wartość rzeczy wynajętej. Potrzeba dokonania przez najemcę nakładów kwalifikowanych jako nakłady użyteczne zachodzi zwykle przy najmie lokali użytkowych w związku koniecznością przystosowania lokalu do określonego rodzaju działalności gospodarczej, która ma być w tym lokalu prowadzona przez danego najemcę. Zasady rozliczenia nakładów użytecznych na przedmiot najmu pomiędzy najemcą a wynajmującym mogą zostać określone wprost w treści umowy najmu. Jeżeli umowa najmu nie reguluje tej kwestii, to wówczas znajdzie zastosowanie przepis art. 676 Kodeksu cywilnego, zgodnie z treścią którego, wynajmujący może według swojego wyboru albo zatrzymać poczynione przez najemcę ulepszenia za zapłatą sumy odpowiadającej ich wartości w chwili zwrotu, albo żądać przywrócenia stanu poprzedniego. Zatem w braku odmiennej umowy, to do wynajmującego należy ostateczna decyzja co do sposobu rozliczenia dokonanych przez najemcę nakładów użytecznych na przedmiot najmu. W określonych jednak okolicznościach, najemca może podjąć próbę zakwestionowania żądania przez wynajmującego przywrócenia przedmiotu najmu do stanu poprzedniego. Tego rodzaju żądanie wynajmującego może zostać uznane przez Sąd za sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa oraz z zasadami współżycia społecznego w sytuacji, gdyby przywrócenie przedmiotu najmu do stanu poprzedniego było nieuzasadnione ekonomicznie oraz nieracjonalne z punktu widzenia zasad prawidłowej gospodarki.

Odmienne niż w przypadku żądania przez najemcę zwrotu nakładów koniecznych na przedmiot najmu, roszczenie najemcy o zwrot nakładów użytecznych powstaje dopiero z chwilą zwrotu wynajmującemu przedmiotu najmu po wygaśnięciu umowy najmu. Dopóki zatem najemca nie zwróci wynajmującemu przedmiotu najmu, dopóty nie przysługuje mu roszczenie o zwrot nakładów użytecznych. W przypadku zbycia rzeczy wynajętej w czasie trwania stosunku prawnego najmu adresatem roszczenia najemcy o zwrot nakładów użytecznych na przedmiot najmu jest zawsze ten podmiot, który jest wynajmującym w chwili zakończenia stosunku najmu, bez względu na faktyczny moment dokonania tych nakładów przez najemcę.

Należy zauważyć, że zgodnie z treścią przepisu art. 676 Kodeksu cywilnego, wynajmujący może zatrzymać poczynione przez najemcę ulepszenia za zapłatą sumy odpowiadającej ich wartości w chwili zwrotu. Najemca nie może zatem z tytułu roszczenia o zwrot nakładów użytecznych na przedmiot najmu dochodzić kwoty odpowiadającej sumie poczynionych przez niego wydatków na ulepszenia przedmiotu najmu. Przedmiotem roszczenia najemcy o zwrot nakładów użytecznych na przedmiot najmu jest zawsze kwota odpowiadająca wzrostowi wartości rzeczy wynajętej wskutek dokonanych przez najemcę ulepszeń, przy czym wzrost wartości rzeczy wynajętej powinien być oceniany z chwili jej zwrotu wynajmującemu. W związku z powyższym, najemca występując na drogę sądową przeciwko wynajmującemu z roszczeniem o zwrot nakładów użytecznych na przedmiot najmu powinien w treści pozwu sformułować wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego na okoliczność ustalenia o ile zwiększyła się wartość przedmiotu najmu w wyniku wykonanych przez najemcę ulepszeń w chwili zwrotu wynajmującemu przedmiotu najmu. Zaniechanie umieszczenia w treści pozwu wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego może skutkować stwierdzeniem przez Sąd nieudowodnienia przez najemcę wysokości dochodzonego roszczenia, a w konsekwencji oddaleniem pozwu (Zobacz: uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 2 września 2015 r. w sprawie o sygn. I ACa 641/15).

Roszczenie dzierżawcy o zwrot nakładów użytecznych na przedmiot dzierżawy

Z treści przepisu art. 694 Kodeksu cywilnego wynika, że do roszczenia dzierżawcy o zwrot nakładów użytecznych na przedmiot dzierżawy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego o najmie. Tym samym, zasady rozliczenia dokonanych przez dzierżawcę nakładów użytecznych na przedmiot dzierżawy w zasadniczej mierze kształtują się analogicznie do zasad rozliczania dokonanych przez najemcę nakładów użytecznych na przedmiot najmu. W związku z powyższym wydzierżawiający może, co do zasady, dokonać wyboru, czy zatrzymać poczynione przez dzierżawcę ulepszenia przedmiotu dzierżawy za zapłatą sumy odpowiadającej ich wartości w chwili zwrotu, czy też żądać od dzierżawcy usunięcia ulepszeń oraz przywrócenia przedmiotu dzierżawy do stanu poprzedniego. Prawo wydzierżawiającego do żądania przywrócenia przedmiotu dzierżawy do stanu poprzedniego podlega jednak ograniczeniom w szerszym zakresie niż ma to miejsce w odniesieniu do nakładów użytecznych poczynionych przez najemcę na przedmiot najmu. Mianowicie, przyjmuje się, że prawo wydzierżawiającego do żądania przywrócenia przedmiotu dzierżawy do stanu poprzedniego nie przysługuje wydzierżawiającemu w każdym przypadku, w którym tego rodzaju restytucja naruszałaby substancję przedmiotu dzierżawy i zmieniałaby jego przeznaczenie nabyte w wyniku poczynionych nakładów.

czwartek, 24 listopada 2016

Przestępstwo spowodowania wypadku drogowego - jakie okoliczności wyłączają odpowiedzialność karną kierowcy pojazdu za spowodowanie wypadku?


Przestępstwo spowodowania wypadku drogowego zostało stypizowane w art. 177 Kodeksu karnego. Dla możności przypisania odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku drogowego niezbędne jest wykazanie, że czyn danego sprawcy wypełnił tzw. znamiona ustawowe przestępstwa z art. 177 Kodeksu karnego, a więc, że czyn ten zawiera określone, typowe cechy dla tego rodzaju przestępstwa. Innymi słowy, z przestępstwem spowodowania wypadku drogowego będziemy mieli do czynienia tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy kumulatywnie spełnione zostaną następujące warunki:
  • sprawca wypadku naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym;
  • naruszenie przez sprawcę wypadku zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym miało charakter przez niego zawiniony;
  • skutkiem wypadku jest odniesienie przez inną osobę niż jego sprawca obrażeń ciała utrzymujących się przez okres powyżej 7 dni lub śmierć tej osoby;
  • istnieje związek przyczynowy pomiędzy naruszeniem przez sprawcę wypadku zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym a obrażeniami ciała doznanymi przez inną osobę.
Obrona oskarżonego w sprawie o przestępstwo z art. 177 Kodeksu karnego sprowadza się w głównej mierze do podejmowania próby wykazania, że co najmniej jeden z wymienionych powyżej warunków odpowiedzialności karnej nie został spełniony. W praktyce, oskarżony lub jego obrońca najczęściej kwestionują fakt naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym przez sprawcę wypadku lub starają się wykazać brak związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem przez sprawcę wypadku zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym a doznanymi przez inną osobę obrażeniami ciała.


Brak naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym jako okoliczność wyłączająca odpowiedzialność karną kierowcy pojazdu 

Tak jak zostało to już wcześniej wspomniane, stwierdzenie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym przez kierującego pojazdem stanowi nieodzowny warunek odpowiedzialności karnej za przestępstwo spowodowania wypadku drogowego. Należy zauważyć, że naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym nie zawsze będzie równoznaczne z naruszeniem konkretnych przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - Prawo o ruchu drogowym. Tym samym, określone zachowanie kierującego pojazdem może być wprawdzie formalnie zgodne z poszczególnymi przepisami ustawy Prawo o ruchu drogowym, ale jednocześnie może ono naruszać zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Dla zobrazowania powyższej relacji warto odwołać się do pojęcia tzw. prędkości bezpiecznej pojazdu oraz pojęcia tzw. prędkości administracyjnie dozwolonej. Pojęcie prędkości bezpiecznej zostało zdefiniowane w treści przepisu art. 19 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z treścią wspomnianego przepisu, kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu. Ponadto, w orzecznictwie sądowym reprezentowany jest pogląd, że przy ustalaniu tzw. prędkości bezpiecznej należy również uwzględniać umiejętności i doświadczenie kierującego w prowadzeniu pojazdu oraz jego predyspozycje psychofizyczne. W określonych zatem okolicznościach tzw. prędkość bezpieczna może znacząco różnić się od prędkości administracyjnie dozwolonej. W postępowaniu karnym w sprawie o przestępstwo spowodowania wypadku drogowego ustalenie, czy kierujący pojazdem poruszał się z tzw. prędkością bezpieczną należy do biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Nie oznacza to jednak, że sąd rozpoznający sprawę jest zobligowany bezkrytycznie przyjąć przedstawioną przez biegłego opinię. Jeżeli opinia danego biegłego jest niejasna, niepełna lub zawiera wewnętrzne sprzeczności, to wówczas sąd jest zobowiązany przeprowadzić dowód z uzupełniającej opinii tego samego biegłego lub zlecić sporządzenie dodatkowej opinii innemu biegłemu.

Do innych zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym należy zaliczyć zasady ograniczonego zaufania, ostrożności oraz zasady określające prawidłowe zachowanie kierujących pojazdami w konkretnych sytuacjach drogowych, np. zasady pierwszeństwa przejazdu czy zasady dokonywania poszczególnych manewrów. Dużo kontrowersji przy dokonywaniu oceny prawidłowości zachowania domniemanego sprawcy wypadku drogowego budzi zwłaszcza zasada ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu drogowego. Zasada ta została wyrażona w treści przepisu art. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z treścią którego, uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania. Niekiedy w orzecznictwie sądowym zasada ograniczonego zaufania jest błędnie pojmowana jako zasada nakazująca uczestnikom ruchu drogowego przyjmowanie generalnej postawy braku wzajemnego zaufania, a w konsekwencji stwarzająca wymaganie przewidywania przez uczestników ruchu drogowego nieprawidłowych zachowań na drodze bez względu na towarzyszące temu okoliczności. Tymczasem, z treści przepisu art. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym wynika wyraźnie, że zasada ograniczonego zaufania daje podstawę do działania w zaufaniu do innych uczestników ruchu, a doznaje ograniczeń jedynie wówczas, gdy konkretne okoliczności sytuacji drogowej wskazują na możliwość niewłaściwego zachowania się przez innego uczestnika ruchu (Zobacz: Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2013 r. w sprawie o sygn. V KK 264/12). W szczególności, zasada ograniczonego zaufania nie uzasadnia przyjęcia tezy, że kierujący pojazdem w warunkach nocnych powinien w każdym przypadku przewidywać możliwość wystąpienia na drodze nieoświetlonej przeszkody, a tym samym dostosować prędkość prowadzonego pojazdu do zasięgu jego aktualnie włączonych świateł mijania.

Brak związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem przez sprawcę wypadku zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym a doznanymi przez inną osobę obrażeniami ciała

Pomimo stwierdzenia faktu naruszenia przez kierującego pojazdem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, nie będzie jednak można przypisać mu odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku drogowego, jeżeli zostanie wykazane, że do wypadku w rozumieniu przepisu art. 177 Kodeksu karnego mogłoby dojść nawet w sytuacji, gdyby kierujący pojazdem zachował się prawidłowo, to jest przestrzegał zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Jeżeli naruszenie przez kierującego pojazdem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym polegało na niezachowaniu przez niego tzw. prędkości bezpiecznej i w konsekwencji potrąceniu pieszego, to wówczas kluczowe w przedmiocie oceny prawnokarnej zachowania kierującego pojazdem będzie ustalenie przez biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków następujących okoliczności:

  • ile wynosiła prędkość bezpieczna;
  • odległości, z jakiej kierujący pojazdem mógłby dostrzec pieszego, gdyby prowadzony przez niego pojazd poruszał się z prędkością bezpieczną;
  • ile wyniosłaby droga hamowania pojazdu, gdyby kierujący zachował prędkość bezpieczną (a więc odcinek drogi niezbędny do zatrzymania pojazdu);

W przypadku ustalenia przez biegłego, że przy zachowaniu przez kierującego prędkości bezpiecznej droga hamowania byłaby krótsza niż odległość, z jakiej mógł on dostrzec pieszego, to wówczas kierujący pojazdem odpowiadałby karnie za spowodowanie wypadku drogowego. Jeżeli jednak z treści opinii biegłego wynikałoby, że nawet przy zachowaniu przez kierującego prędkości bezpiecznej droga hamowania i tak byłaby dłuższa niż odległość, z jakiej kierujący pojazdem mógł dostrzec pieszego, to w omawianej sytuacji kierujący pojazdem nie mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej z uwagi na brak związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym a obrażeniami doznanymi przez pieszego. Co do zasady, bez znaczenia pozostawałaby także okoliczność, że gdyby kierujący pojazdem zachował prędkość bezpieczną, to siła uderzenia pojazdu byłaby znacznie mniejsza. Nie można bowiem wykluczyć, że nawet przy mniejszej sile uderzenia pojazdu pieszy doznałby takich samych obrażeń ciała jak te odniesione przez niego w związku z niezachowaniem przez kierującego pojazdem prędkości bezpiecznej. Zgodnie natomiast z treścią przepisu art. 5 § 2 Kodeksu postępowania karnego, niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego. 






sobota, 5 listopada 2016

Kradzież w hotelu - odpowiedzialność odszkodowawcza prowadzącego hotel lub pensjonat za kradzież mienia należącego do gości hotelowych


Gość hotelowy, któremu w trakcie jego pobytu w danym hotelu zostały skradzione należące do niego rzeczy, znajdujące się w chwili kradzieży na terenie hotelu lub w innym miejscu przeznaczonym na przechowywanie tego typu rzeczy wskazanym przez obsługę hotelu, ma prawo dochodzić odszkodowania od podmiotu prowadzącego hotel w wysokości odpowiadającej wartości utraconych rzeczy, lecz co do zasady, nie więcej niż wynosi stokrotna należność za dostarczone mu mieszkanie, liczona za jedną dobę, a w odniesieniu do każdej pojedynczej utraconej rzeczy - nie więcej niż pięćdziesięciokrotna wysokość tej należności. Podstawę prawną wspomnianego roszczenia odszkodowawczego stanowi art. 846  § 1 Kodeksu cywilnego, zgodnie z treścią którego, utrzymujący zarobkowo hotel lub podobny zakład jest odpowiedzialny za utratę lub uszkodzenie rzeczy wniesionych przez osobę korzystającą z usług hotelu lub podobnego zakładu, zwaną dalej "gościem", chyba że szkoda wynikła z właściwości rzeczy wniesionej lub wskutek siły wyższej albo że powstała wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby, która mu towarzyszyła, była u niego zatrudniona albo go odwiedzała.

Podobnymi do hotelu zakładami w rozumieniu przepisu art. 846 § 1 Kodeksu cywilnego będą wszystkie placówki, które odpłatnie oferują podmiotom pomieszczenia do okresowego, czasowego korzystania z nich, a prowadzona przez te placówki działalność w tym zakresie nie ma jedynie dorywczego charakteru. Z tych też względów, za zakłady podobne do hotelu w rozumieniu przepisu art. 846 § 1 Kodeksu cywilnego należy uznać:
  • pensjonaty;
  • domy wczasowe;
  • hotele pracownicze;
  • sanatoria;
  • tzw. kwatery prywatne.
Odszkodowanie na podstawie art. 846 § 1 Kodeksu cywilnego przysługuje jedynie tym osobom przebywającym na terenie hotelu lub podobnego zakładu, którym można przypisać status gości hotelowych. Odszkodowanie nie będzie zatem przysługiwało osobom odwiedzającym gości hotelowych oraz osobom zatrudnionym w hotelu. Gościem hotelowym nie będzie także osoba korzystająca tylko przelotnie z hotelowej restauracji czy kasyna. Dla możności przypisania danej osobie statusu gościa hotelowego niezbędne jest bowiem ustalenie, że osobie tej przysługuje prawo dysponowania pokojem hotelowym, chociażby prawo to przysługiwało jej przez stosunkowo krótki okres czasu (np. pokoje wynajmowane na godziny).

Odpowiedzialność odszkodowawcza podmiotu prowadzącego zarobkowo hotel lub podobny zakład za kradzież przez osoby trzecie rzeczy wniesionych przez gości hotelowych opiera się na zasadzie ryzyka, co oznacza, że podmiot ten będzie zobowiązany do naprawienia szkody wynikłej z dokonanej kradzieży także wówczas, gdy w prowadzonym przez niego hotelu lub podobnym zakładzie zachowano wszelkie dostępne środki ostrożności mające na celu wyeliminowanie ewentualnej kradzieży mienia należącego do gości hotelowych. Podmiot prowadzący zarobkowo hotel lub podobny zakład będzie mógł się jednak uwolnić od odpowiedzialności odszkodowawczej w sytuacji, gdy wykaże, że szkoda wynikła z kradzieży powstała wyłącznie z winy poszkodowanego gościa hotelowego lub osoby, która mu towarzyszyła, była przez niego zatrudniona albo go odwiedzała. Tym samym, podmiot prowadzący zarobkowo hotel lub podobny zakład nie będzie odpowiadał za kradzież mienia wniesionego przez gości hotelowych w przypadku, gdy dany gość hotelowy pozostawi otwarte drzwi do swojego pokoju hotelowego lub otwarte na noc okno w pokoju usytuowanym na parterze budynku hotelowego, umożliwiając w ten sposób sprawcy dokonanie kradzieży. Analogicznie będzie w sytuacji, gdy podmiot prowadzący zarobkowo hotel lub podobny zakład wykaże, że kradzieży mienia wniesionego przez gościa hotelowego mogła dokonać tylko osoba z zewnątrz, która odwiedzała gościa hotelowego na jego zaproszenie w zajmowanym przez niego pokoju hotelowym.

Nieograniczony obowiązek naprawienia szkody

Tak jak zostało to już wcześniej wspomniane, zakres obowiązku naprawienia szkody przez utrzymującego zarobkowo hotel lub podobny zakład w przypadku utraty rzeczy wniesionych przez gości hotelowych ogranicza się, względem jednego gościa, co do zasady, do wysokości stokrotnej należności za dostarczone mu mieszkanie, liczonej za jedną dobę, a w odniesieniu do każdej pojedynczej utraconej rzeczy - do pięćdziesięciokrotnej wysokości tej należności. W określonych jednak okolicznościach, ciążący na podmiocie utrzymującym zarobkowo hotel lub podobny zakład obowiązek odszkodowawczy z tytułu utraty rzeczy wniesionych przez gości hotelowych nie będzie podlegał wspomnianemu wyżej ograniczeniu. Do okoliczności uzasadniających uchylenie ograniczenia odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotu utrzymującego zarobkowo hotel lub podobny zakład należą:
  1. przyjęcie przez utrzymującego zarobkowo hotel lub podobny zakład na przechowanie rzeczy wniesionych przez gości hotelowych;
  2. odmowa przyjęcia na przechowanie rzeczy wniesionych przez gości hotelowych, pomimo istnienia obowiązku ich przyjęcia;
  3. zawinione umyślnie lub wynikające z rażącego niedbalstwa zachowanie podmiotu utrzymującego hotel lub podobny zakład albo osoby u niego zatrudnionej jako przyczyna powstania szkody będącej następstwem kradzieży.
Przyjęcie rzeczy na przechowanie przez utrzymującego zarobkowo hotel lub podobny zakład następuje z chwilą złożenia tych rzeczy do tzw. depozytu hotelowego znajdującego się przeważnie na recepcji lub do przechowalni bagażu, jeżeli z okoliczności towarzyszących przekazaniu rzeczy do przechowalni lub z treści odpowiednich postanowień regulaminu hotelowego umieszczonego w miejscu widocznym dla gości hotelowych wynika, że rzeczy znajdujące się w przechowalni są objęte obowiązkiem pieczy ze strony utrzymującego zarobkowo hotel lub podobny zakład, a nieograniczony dostęp do pomieszczenia przechowalni posiada wyłącznie obsługa hotelu.

Zgodnie z treścią przepisu art. 849 § 3 Kodeksu cywilnego, podmiot utrzymujący zarobkowo hotel lub podobny zakład jest zobowiązany przyjąć na przechowanie pieniądze, papiery wartościowe i cenne przedmioty, w szczególności kosztowności i przedmioty mające wartość naukową lub artystyczną. Może odmówić przyjęcia tych rzeczy tylko wówczas, jeżeli zagrażają one bezpieczeństwu albo jeżeli w stosunku do wielkości lub standardu hotelu albo podobnego zakładu mają zbyt dużą wartość lub gdy zajmują zbyt dużo miejsca. Nieuzasadniona odmowa przyjęcia na przechowanie rzeczy wymienionych  w treści przepisu art. 849 § 3 Kodeksu cywilnego, będzie  w przypadku ich kradzieży każdorazowo skutkowała rozszerzeniem odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotu utrzymującego zarobkowo hotel lub podobny zakład.

Rozszerzona odpowiedzialność odszkodowawcza podmiotu utrzymującego zarobkowo hotel lub podobny zakład powstanie także w sytuacji, gdy do kradzieży rzeczy wniesionych przez gości hotelowych dojdzie w wyniku rażących zaniedbań ze strony pracowników hotelu. Przykładem zachowania noszącego znamiona rażącego niedbalstwa ze strony obsługi hotelu będzie wydanie przez pracownika recepcji hotelowej klucza do pokoju zajmowanego przez gościa hotelowego nieznanej osobie, bez sprawdzenia jej tożsamości.

Jakie roszczenia przysługują poszkodowanym w sytuacji, gdy do kradzieży rzeczy należących do gości hotelowych dojdzie w hotelu położonym za granicą?

Przepisy polskiego Kodeksu cywilnego o odpowiedzialności odszkodowawczej utrzymujących zarobkowo hotele lub podobne zakłady za utratę rzeczy wniesionych przez gości hotelowych znajdują zastosowanie tylko do tych przypadków kradzieży, które miały miejsce w hotelach położonych na terytorium naszego kraju. W sytuacji, gdy do kradzieży mienia należącego do gości hotelowych dojdzie w hotelu położonym na obszarze innego państwa, to wyłącznie odpowiednie przepisy obowiązujące na terytorium tego państwa będą mogły stanowić ewentualną podstawę prawną dochodzenia roszczeń odszkodowawczych przeciwko podmiotowi utrzymującemu zarobkowo hotel lub podobny zakład. Może się jednak zdarzyć, że przepisy prawa obowiązującego na terytorium innego państwa nie będą zawierały analogicznej regulacji prawnej do tej przewidzianej w polskim prawodawstwie w zakresie odpowiedzialności odszkodowawczej utrzymujących zarobkowo hotele lub podobne zakłady, w związku z czym brak będzie podstawy prawnej do dochodzenia od tych podmiotów odszkodowania przez gości hotelowych poszkodowanych w wyniku kradzieży należącego do nich mienia. Dodatkowo, obiektywne trudności wynikające z bariery językowej i z konieczności poruszania się w obcym porządku prawnym oraz związane z tym koszty zwykle będą przemawiały za bezcelowością kierowania roszczeń odszkodowawczych przeciwko utrzymującym zarobkowo hotele lub podobne zakłady działające poza terytorium Polski. Nie oznacza to jednak, że osoby poszkodowane w wyniku kradzieży w zagranicznym hotelu lub podobnym zakładzie w każdym przypadku będą pozbawione realnej możliwości uzyskania rekompensaty finansowej za doznane szkody. Jeżeli bowiem pobyt w zagranicznym hotelu lub w podobnym zakładzie był elementem wycieczki (imprezy turystycznej) wykupionej w polskim biurze podróży, to wówczas gość hotelowy poszkodowany w wyniku kradzieży hotelowej będzie mógł dochodzić odszkodowania bezpośrednio od biura podróży w związku z nienależytym wykonaniem umowy o świadczenie usług turystycznych. Podstawę prawną odpowiedzialności odszkodowawczej biura podróży będą stanowiły przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o usługach turystycznych (Zobacz artykuł: "Odpowiedzialność biura podróży za nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych - odszkodowanie za zmarnowany urlop").

Przedawnienie oraz wygaśnięcie roszczeń odszkodowawczych 


Zgodnie z treścią przepisu art. 847 Kodeksu cywilnego, roszczenie o naprawienie szkody z powodu utraty rzeczy wniesionych do hotelu lub podobnego zakładu wygasa, jeżeli poszkodowany po otrzymaniu wiadomości o szkodzie nie zawiadomił o niej niezwłocznie utrzymującego zakład. Przepisu tego nie stosuje się, gdy szkodę wyrządził utrzymujący zarobkowo hotel lub podobny zakład albo gdy przyjął rzecz na przechowanie. Dla celów dowodowych warto dokonać zawiadomienia, o którym mowa w treści przytoczonego powyżej przepisu, w formie pisemnej lub ustnie w obecności świadka.

Stosownie natomiast do treści przepisu art. 848 Kodeksu cywilnego, roszczenia o naprawienie szkody wynikłej z utraty rzeczy wniesionych do hotelu lub podobnego zakładu przedawniają się z upływem sześciu miesięcy od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie, a w każdym razie z upływem roku od dnia, w którym poszkodowany przestał korzystać z usług hotelu lub podobnego zakładu. Aby nie doprowadzić do przedawnienia roszczeń odszkodowawczych, poszkodowany gość hotelowy powinien we wskazanych powyżej terminach złożyć w sądzie pozew o zasądzenie odszkodowania lub wniosek o zawezwanie do próby ugodowej.