niedziela, 25 września 2016

Odszkodowanie za brak zgody pacjenta na zabieg medyczny - nie tylko błąd w sztuce lekarskiej moze uzasadniać odpowiedzialność odszkodowawczą podmiotów leczniczych


Postępowania sądowe w przedmiocie odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotów leczniczych z tytułu tzw. błędów w sztuce lekarskiej nie rzadko kończą się odmową uznania roszczeń wysuwanych przez  poszkodowanych pacjentów, a w konsekwencji oddaleniem złożonych przez nich pozwów. Wynika to w głównej mierze z trudności dowodowych jakie pojawiają się przy próbie wykazania, że w konkretnym przypadku zaktualizowały się wszystkie przesłanki odpowiedzialności danego podmiotu leczniczego z tytułu błędu w sztuce lekarskiej. Należy bowiem zauważyć, że dla możności przypisania odpowiedzialności odszkodowawczej z tytułu błędu w sztuce lekarskiej nie jest wystarczające udowodnienie, że lekarz lub inny członek personelu medycznego dopuścił się określonego zaniedbania, czy to na etapie stawiania diagnozy, czy też na etapie leczenia, lecz konieczne jest także wykazanie, że owo zaniedbanie miało charakter zawiniony i jednocześnie stanowi chociażby pośrednią przyczynę wywołania u pacjenta rozstroju zdrowia albo naruszenia czynności narządu ciała. Tymczasem, niemal każdy zabieg medyczny wiąże się ryzykiem określonych powikłań, które mogą wystąpić nawet przy prawidłowym z punktu widzenia zasad wiedzy medycznej wykonaniu danego zabiegu. Równocześnie, istnieje wiele chorób, które mogą wywoływać nietypowe objawy, a przez to utrudniać postawienie prawidłowej diagnozy, co przemawia na korzyść lekarzy przy ocenie kwestii ich odpowiedzialności za szkody wyrządzone pacjentom wskutek błędów diagnostycznych.

Mając na uwadze trudności jakie wiążą się z wykazaniem zaistnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej z tytułu błędów w sztuce lekarskiej, coraz więcej pacjentów składających pozwy o odszkodowania przeciwko podmiotom leczniczym wskazuje jako podstawę dochodzonych przez siebie roszczeń nie błąd w sztuce lekarskiej, lecz okoliczność przeprowadzenia określonego zabiegu medycznego bez skutecznie wyrażonej przez pacjenta zgody na ten zabieg. Wykonanie zabiegu medycznego bez zgody pacjenta może rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą podmiotu leczniczego także w sytuacji, gdy zabieg ten zostaje przeprowadzony prawidłowo, a więc zgodnie ze wszelkimi zasadami wiedzy i sztuki lekarskiej.

Forma wyrażenia przez pacjenta zgody na udzielanie świadczeń zdrowotnych


Zgodnie z treścią przepisu art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. - o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, pacjent, w tym małoletni, który ukończył 16 lat, ma prawo do wyrażenia zgody na przeprowadzenie badania lub udzielenie innych świadczeń zdrowotnych przez lekarza. Stosownie natomiast do treści przepisu art. 18 ust. 1 wspomnianej wyżej ustawy, w przypadku zabiegu operacyjnego albo zastosowania metody leczenia lub diagnostyki stwarzających podwyższone ryzyko dla pacjenta, zgodę, o której mowa w art. 17 ust. 1, wyraża się w formie pisemnej. Z powyższego wynika zatem, że zgoda pacjenta na udzielenie świadczenia zdrowotnego może zostać wyrażona, co do zasady, w każdy sposób, w tym w sposób dorozumiany. Wyjątek stanowią tutaj zgoda na przeprowadzenie zabiegu operacyjnego albo zgoda na zastosowanie metody leczenia lub diagnostyki stwarzających podwyższone ryzyko dla pacjenta, która powinna zostać wyrażona w formie pisemnej. Niezachowanie w omawianych przypadkach obligatoryjnej formy pisemnej wyrażenia zgody nie skutkuje jednak bezskutecznością tej zgody, lecz w toku ewentualnego sporu sądowego może wyłączać dopuszczalność przeprowadzenia dowodu z zeznań świadków lub dowodu z przesłuchania stron na okoliczność jej wyrażenia przez pacjenta.  

Konieczność uzyskania od pacjenta tzw. zgody uświadomionej


Z brakiem skutecznie wyrażonej zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego będziemy mieli do czynienia nie tylko wówczas, gdy zgoda ta w ogóle nie została przez pacjenta wyrażona, lecz także w sytuacji, gdy zgoda na udzielenie świadczenia zdrowotnego została wprawdzie formalnie wyrażona, ale nie została poprzedzona udzieleniem pacjentowi rzetelnej informacji na temat: dających się przewidzieć niepożądanych następstw udzielenia danego świadczenia zdrowotnego, alternatywnych metod leczenia oraz ogólnych rokowań związanych z udzieleniem świadczenia. Zgoda pacjenta na udzielenie świadczenia zdrowotnego musi być zatem zgodą "objaśnioną", "poinformowaną", a więc świadomie akceptującą przez pacjenta zrozumiałe przezeń ryzyko  udzielenia świadczenia zdrowotnego i przejęcie na siebie tego ryzyka. Dopiero taka zgoda pacjenta wyłącza bezprawność interwencji lekarza (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2004 r. w sprawie o sygn. II CK 303/04).


Konieczność uzyskania odrębnej zgody pacjenta na każdy z kilku zabiegów medycznych


Bardzo często zdarza się, że pacjenci przyjmowani do placówek medycznych w związku z planowanym, konkretnym zabiegiem medycznym są proszeni o podpisanie formularzy zawierających ich ogólną zgodę także na każdą dodatkową interwencję medyczną, której konieczność przeprowadzenia może wyniknąć w toku wykonywania zabiegu medycznego lub już po jego wykonaniu. Jeżeli w treści wspomnianych formularzy nie doprecyzowano, o jakie konkretnie interwencje medyczne może chodzić i nie określono, jakie ryzyka są z nimi związane, to udzielana w ten sposób przez pacjentów tzw. zgoda blankietowa jest bezskuteczna. Trafnie zatem wskazał Sąd Najwyższy w jednym ze swoich orzeczeń, że jeżeli wskutek powikłań po operacji pojawi się konieczność przeprowadzenia kolejnych zabiegów medycznych o innym charakterze lub innymi metodami, należy odebrać od pacjenta pisemną zgodę na wykonanie każdego z nich (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2015 r. w sprawie o sygn. V CSK 738/14).

Skutki braku skutecznie wyrażonej przez pacjenta zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego 


Udzielenie świadczenia zdrowotnego pacjentowi pomimo braku skutecznie wyrażonej przez niego zgody w tym zakresie stanowi naruszenie dobra osobistego pacjenta w postaci prawa do poszanowania jego życia prywatnego oraz naruszenie praw pacjenta, o których mowa w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Zgodnie z treścią przepisu art. 4 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego. Z kolei zgodnie z treścią przepisu art. 24 § 2 Kodeksu cywilnego, jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych. Z treści przytoczonych powyżej przepisów prawa wynika zatem, że udzielenie świadczenia zdrowotnego pacjentowi bez uzyskania od niego zgody może stanowić dla tego pacjenta podstawę do dochodzenia przed sądem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, czyli za doznaną szkodę niemajątkową np. w postaci cierpień psychicznych lub odczuwania silnych dolegliwości bólowych, oraz do dochodzenia odszkodowania za wyrządzoną mu szkodę majątkową. Sąd zasądzi na rzecz pacjenta zadośćuczynienie lub odszkodowanie jeżeli zostaną spełnione następujące przesłanki:

  • nieodebranie od pacjenta zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego nastąpi z winy lekarza;
  • pacjent w wyniku udzielenia mu świadczenia zdrowotnego faktycznie poniesie szkodę majątkową lub niemajątkową.

Należy zauważyć, że to nie pacjent jest zobligowany udowodnić, że nie wyraził on zgody na udzielenie mu określonego świadczenia zdrowotnego, lecz to na lekarzu udzielającym świadczenia spoczywa ciężar dowodu na okoliczność, że pacjent skutecznie wyraził zgodę na udzielenie mu wspomnianego świadczenia. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że nieodebranie od pacjenta zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego może mieć charakter niezawiniony tylko w wyjątkowych przypadkach, gdy odebranie zgody napotykało istotne przeszkody. Jako przykład niezawinionego przez lekarza nieodebrania od pacjenta zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego można wskazać sytuację, w której w trakcie przeprowadzania określonego zbiegu operacyjnego w znieczuleniu ogólnym zachodzi konieczność niezwłocznego podjęcia dodatkowej, niemożliwej  wcześniej do przewidzenia interwencji medycznej, gdyż ewentualna zwłoka w tym zakresie stanowiłaby poważne zagrożenie dla życia lub zdrowia pacjenta (Zobacz: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 lutego 2013 r. w sprawie o sygn. VI ACa 1013/12).

Brak uprawnienia do dochodzenia renty w związku ze szkodą doznaną przez pacjenta w następstwie udzielenia świadczenia zdrowotnego bez jego zgody


W odróżnieniu od pacjentów wywodzących swoje roszczenia wobec podmiotów leczniczych w oparciu o tzw. błąd w sztuce lekarskiej, pacjentom, którzy wskazują jako podstawę faktyczną dochodzonych roszczeń wyłącznie okoliczność niewyrażenia zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego, nie przysługuje roszczenie o zasądzenie renty od podmiotu leczniczego. Zgodnie z treścią przepisu art. 444 § 2 Kodeksu cywilnego, jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Przytoczony powyżej przepis stanowi jednak podstawę prawną dochodzenia roszczeń przez poszkodowanych tylko w ramach tzw. odpowiedzialności deliktowej, w tym w ramach odpowiedzialności podmiotów leczniczych z tytułu błędów w sztuce lekarskiej. Przepisy o odpowiedzialności deliktowej nie znajdują natomiast zastosowania w sprawie o udzielenie świadczenia zdrowotnego bez zgody pacjenta, gdzie właściwym reżimem prawnym są przepisy o odpowiedzialności z tytułu naruszenia dób osobistych i praw pacjenta (Zobacz: Wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 17 września 2014 r. w sprawie o sygn. I C 1689/12).




    środa, 14 września 2016

    Odpowiedzialność spadkobierców za długi spadkowe, czyli dlaczego czasem lepiej spadek odrzucić, niż przyjąć nawet z dobrodziejstwem inwentarza


    Nieznajomość lub mylne wyobrażenie na temat reguł odpowiedzialności spadkobierców za długi spadkowe bardzo często skutkuje podejmowaniem przez spadkobierców niekorzystnych w danych okolicznościach decyzji w przedmiocie przyjęcia lub odrzucenia spadku, jak też zaniechaniem korzystania przez nich z przysługujących im uprawnień umożliwiających ograniczenie odpowiedzialności za odziedziczone długi. Przede wszystkim, błędne jest dosyć powszechnie już istniejące przeświadczenie, że przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza będzie w każdym przypadku rozwiązaniem zabezpieczającym interesy spadkobiercy w należytym stopniu. Zakres faktycznej odpowiedzialności spadkobiercy za długi spadkowe uzależniony jest od następujących czynników:

    • etapu sprawy spadkowej, a więc zakres tej odpowiedzialności kształtuje się odmiennie dla następujących okresów:       1) okresu pomiędzy datą otwarcia spadku, a datą złożenia przez spadkobiercę oświadczenia o przyjęciu spadku, 2) okresu pomiędzy datą złożenia oświadczenia o przyjęciu spadku, a datą dokonania działu spadku, 3) okresu po dokonaniu działu spadku;
    • sposobu przyjęcia spadku, a więc od okoliczności, czy spadek został przyjęty wprost, czy też z dobrodziejstwem inwentarza;
    • powołania się przez spadkobiercę, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, na ograniczenie jego odpowiedzialności za długi spadkowe w toku prowadzonego przeciwko niemu postępowania egzekucyjnego;
    • zachowania przez spadkobiercę, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, prawidłowej kolejności przy dokonywaniu spłaty poszczególnych długów spadkowych.


    Zakres odpowiedzialności za długi spadkowe w okresie pomiędzy datą otwarcia spadku, a datą złożenia przez spadkobiercę oświadczenia o przyjęciu spadku

    W okresie pomiędzy dniem otwarcia spadku, a dniem złożenia oświadczenia o przyjęciu spadku spadkobiercy odpowiadają za długi spadkowe tylko z majątku spadkowego, a więc ze składników majątkowych stanowiących aktywa spadkowe. We wskazanym okresie majątek spadkowy stanowi odrębną masę majątkową od majątków osobistych poszczególnych spadkobierców, co oznacza, że wierzyciele spadkowi mogą egzekwować swoje roszczenia tylko ze składników tego majątku. Jeżeli zatem w skład majątku spadkowego nie wchodzą żadne aktywa, to odpowiedzialność spadkobierców za długi spadkowe jest na tym etapie wyłączona. Oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku powinno zostać złożone przez danego spadkobiercę w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się on o tytule swojego powołania do spadku, czyli w przypadku spadkobiercy ustawowego zwykle w terminie 6 miesięcy od dnia powzięcia wiadomości o śmierci spadkodawcy, natomiast w przypadku spadkobiercy testamentowego w terminie 6 miesięcy od dnia dowiedzenia się przez niego o istnieniu i treści testamentu. Niezłożenie przez spadkobiercę oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku w wymaganym terminie skutkuje, co do zasady, w odniesieniu do spadków otwartych przed dniem 18 października 2015 r. przyjęciem spadku wprost, natomiast w odniesieniu do spadków otwartych po dniu 18 października 2015 r. - przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza.

    Zakres odpowiedzialności za długi spadkowe w okresie pomiędzy datą złożenia przez spadkobiercę oświadczenia o przyjęciu spadku, a datą przeprowadzenia działu spadku

    Z chwilą złożenia przez danego spadkobiercę oświadczenia o przyjęciu spadku odpowiada on za długi spadkowe z całego swojego majątku, a więc zarówno ze składników majątku spadkowego, jak i ze składników majątku osobistego. Tym samym, od tego momentu wierzyciele spadkowi mogą dochodzić przymusowego zaspokojenia swoich roszczeń według swojego wyboru albo ze składników majątku spadkowego, albo ze składników majątku osobistego spadkobiercy. Co więcej, majątek osobisty spadkobiercy składającego oświadczenie o przyjęciu spadku będzie jedyną masą majątkową, z której możliwe będzie prowadzenie egzekucji przez wierzycieli spadkowych w sytuacji, gdy nie będą oni dysponowali tytułem egzekucyjnym wystawionym przeciwko wszystkim spadkobiercom, a jednocześnie nie nastąpił jeszcze dział spadku. Zgodnie bowiem z treścią art. 779 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, do egzekucji ze spadku konieczny jest - aż do działu spadku - tytuł egzekucyjny przeciwko wszystkim spadkobiercom. Należy wyraźnie podkreślić, że nawet przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie wyłącza możliwości dochodzenia przez wierzycieli spadkowych swoich roszczeń bezpośrednio ze składników majątku osobistego spadkobiercy (chyba, że w skład spadku nie wchodzą żadne aktywa). Złożenie przez spadkobiercę oświadczenia o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza ma natomiast to znaczenie, że powoduje kwotowe ograniczenie odpowiedzialności spadkobiercy za długi spadkowe do wartości aktywów spadkowych, określonej w spisie lub wykazie inwentarza spadku. Jeżeli spadek zostaje przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza przez kilku spadkobierców, to ich odpowiedzialność za długi spadkowe ma charakter solidarny, co oznacza, że dany wierzyciel spadkowy może dochodzić zaspokojenia swojego roszczenia w całości lub w części według swojego wyboru od jednego, kilku lub wszystkich spadkobierców łącznie. Zaspokojenie roszczenia wierzyciela spadkowego w całości przez jednego ze spadkobierców upoważnia następnie tego spadkobiercę do dochodzenia od pozostałych spadkobierców zwrotu odpowiedniej części spełnionego świadczenia.

    Przykład: Trzech spadkobierców - A.D, B.D oraz C.D - przyjęło z dobrodziejstwem inwentarza spadek, w skład którego wchodzi działka o wartości 450 000 zł oraz dług pieniężny w kwocie 150 000 zł wobec wierzyciela X. Udziały w spadku wszystkich trzech spadkobierców są równe. Wierzyciel X skierował egzekucję swojego roszczenia do lokalu mieszkalnego wchodzącego w skład majątku osobistego spadkobiercy A.D i w wyniku sprzedaży egzekucyjnej tego lokalu zaspokoił swoje roszczenie w całości, to jest w kwocie 150 000 zł. Spadkobierca A.D jako dłużnik solidarny może dochodzić od każdego z pozostałych spadkobierców zwrotu kwot po 50 000 zł, niemniej jednak w wyniku przeprowadzonej przez wierzyciela X egzekucji utracił on swoje mieszkanie.

    Zakres odpowiedzialności za długi spadkowe po przeprowadzeniu działu spadku

    Z chwilą dokonania działu spadku ustaje solidarna odpowiedzialność spadkobierców za długi spadkowe. Od tego momentu poszczególni wierzyciele spadkowi mogą dochodzić swoich roszczeń od danego spadkobiercy tylko w określonej części, odpowiadającej stosunkowi wartości otrzymanych przez spadkobiercę przysporzeń ze spadku do wartości całego spadku. Jednocześnie każdy z tych spadkobierców, którzy przyjęli spadek z dobrodziejstwem inwentarza, nadal może powoływać się na ograniczenie swojej odpowiedzialności za długi spadkowe do wartości otrzymanych aktywów spadkowych.

    Przykład: Trzech spadkobierców A.D, B.D oraz C.D odziedziczyło spadek, w skład którego wchodzą aktywa o wartości 300 000 zł oraz dług pieniężny w kwocie 450 000 zł wobec wierzyciela X. Spadkobiercy A.D oraz B.D przyjęli spadek z dobrodziejstwem inwentarza, natomiast spadkobierca C.D przyjął spadek wprost. W rezultacie przeprowadzonego działu spadku, każdy ze spadkobierców otrzymał przysporzenie w kwocie 100 000 zł. W podanym przykładzie, wierzycielowi X będą przysługiwały roszczenia wobec spadkobierców A.D oraz B.D o zapłatę kwot po 100 000 zł, natomiast wobec spadkobiercy C.D, który przyjął spadek wprost, wierzyciel będzie mógł wystąpić z roszczeniem o zapłatę kwoty 150 000 zł.

    Uprawnienie spadkobiercy przyjmującego spadek z dobrodziejstwem inwentarza do powołania się w toku postępowania egzekucyjnego na ograniczenie jego odpowiedzialności za długi spadkowe


    W przypadku przymusowego dochodzenia swoich roszczeń przez wierzycieli spadkowych, spadkobierca przyjmujący spadek z dobrodziejstwem inwentarza będzie mógł skorzystać z ograniczenia swojej odpowiedzialności za długi spadkowe do wartości aktywów spadkowych pod warunkiem, że powoła się na tego rodzaju ograniczenie odpowiedzialności w toku postępowania egzekucyjnego. Z kolei powstanie uprawnienia do powołania się przez spadkobiercę na ograniczenie odpowiedzialności za długi spadkowe uzależnione jest od zastrzeżenia spadkobiercy tego uprawnienia w tytule egzekucyjnym (w wyroku) wystawionym przeciwko spadkobiercy lub najpóźniej w treści klauzuli wykonalności nadawanej temu tytułowi. Sąd jest zobligowany zastrzec uprawnienie do powoływania się przez spadkobiercę w toku postępowania egzekucyjnego na ograniczenie odpowiedzialności za długi spadkowe, jeżeli dysponuje wiedzą o złożeniu przez spadkobiercę oświadczenia o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza, niezależnie od tego, czy został już sporządzony spis lub wykaz inwentarza określający wartość aktywów spadkowych (Zobacz także artykuł: "Spis inwentarza a wykaz inwentarza spadku - przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza jako podstawa ograniczenia odpowiedzialności spadkobiercy za długi spadkowe"). Zgodnie bowiem z treścią art. 319 Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli pozwany ponosi odpowiedzialność z określonych przedmiotów majątkowych albo do wysokości ich wartości, sąd może, nie wymieniając tych przedmiotów ani ich wartości, uwzględnić powództwo zastrzegając pozwanemu prawo do powołania się w toku postępowania egzekucyjnego na ograniczenie odpowiedzialności. Jeżeli sąd nie umieści wspomnianego zastrzeżenia w treści wydanego wyroku, spadkobierca może w terminie dwóch tygodni od ogłoszenia wyroku złożyć wniosek o uzupełnienie wyroku w tym zakresie. Natomiast w sytuacji, gdy upłynął już termin do złożenia wniosku o uzupełnienie wyroku, a zastrzeżenie spadkobiercy prawa do powoływania się na ograniczenie odpowiedzialności za długi spadkowe nie zostało umieszczone także w treści klauzuli wykonalności nadanej wyrokowi, to spadkobierca może domagać się umieszczenia tego zastrzeżenia w trybie zażalenia na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności. Należy podkreślić, że nieuzupełnienie we wskazanym powyżej trybie braku zastrzeżenia spadkobiercy prawa do powoływania się na ograniczenie jego odpowiedzialności za długi spadkowe będzie skutkowało niemożnością powołania się przez spadkobiercę na tego rodzaju ograniczenie jego odpowiedzialności w toku postępowania egzekucyjnego. W szczególności, powołanie się przez spadkobiercę przyjmującego spadek z dobrodziejstwem inwentarza na ograniczenie jego odpowiedzialności za długi spadkowe nie będzie możliwe w drodze wytoczenia przez niego powództwa o ograniczenie wykonalności tytułu wykonawczego (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2011 r. w sprawie o sygn. I CSK 439/10).

    Rozszerzenie odpowiedzialności za długi spadkowe spadkobiercy składającego oświadczenie o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza


    W sytuacji, gdy wartość długów spadkowych przekracza wartość aktywów spadkowych niezwykle istotne z punktu widzenia zakresu odpowiedzialności za długi spadkowe spadkobiercy przyjmującego spadek z dobrodziejstwem inwentarza jest zachowanie przez tego spadkobiercę prawidłowej kolejności przy dokonywaniu spłaty poszczególnych długów spadkowych. Zgodnie bowiem z treścią art. 1032 § 2 Kodeksu cywilnego, spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem i spłacając niektóre długi spadkowe, wiedział lub przy dołożeniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o istnieniu innych długów spadkowych, ponosi odpowiedzialność za te długi ponad wartość stanu czynnego spadku (ponad wartość aktywów spadkowych), jednakże tylko do takiej wysokości, w jakiej byłby obowiązany je zaspokoić, gdyby spłacał należycie wszystkie długi spadkowe. Innymi słowy, dokonanie przez spadkobiercę przyjmującego spadek z dobrodziejstwem inwentarza spłaty długu spadkowego podlegającego zaspokojeniu dopiero w dalszej kolejności niż inny dług spadkowy, o którego istnieniu spadkobierca ten wiedział lub przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć, może spowodować rozszerzenie odpowiedzialności za długi spadkowe spadkobiercy przyjmującego spadek z dobrodziejstwem inwentarza ponad wartość aktywów spadkowych. Przyjmuje się, że długi spadkowe powinny być spłacane według takiej samej kolejności, jaka obowiązuje przy zaspokajaniu poszczególnych wierzycieli w toku postępowania egzekucyjnego. Zgodnie z treścią przepisu art. 1025 Kodeksu postępowania cywilnego, z kwoty uzyskanej z egzekucji zaspokaja się w następującej kolejności:

    1. koszty egzekucyjne;
    2. należności alimentacyjne;
    3. należności za pracę za okres 3 miesięcy do wysokości najniższego wynagrodzenia  za pracę określonego w odrębnych przepisach oraz renty z tytułu odszkodowania za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci i koszty zwykłego pogrzebu dłużnika;
    4. należności zabezpieczone hipoteką morską lub przywilejem na statku morskim;
    5. należności zabezpieczone hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym i zastawem skarbowym albo korzystające z ustawowego pierwszeństwa oraz prawa, które ciążyły na nieruchomości przed dokonaniem w księdze wieczystej wpisu o wszczęciu egzekucji lub przed złożeniem do zbioru dokumentów wniosku o dokonanie takiego wpisu;
    6. należności za pracę niezaspokojone w kolejności trzeciej;
    7. należności, do których stosuje się przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r. poz. 749, z późn. zm.), o ile nie zostały zaspokojone w kolejności piątej;
    8. należności wierzycieli, którzy prowadzili egzekucję;
    9. inne należności.

    Przykład: Spadkobierca A.D przyjął z dobrodziejstwem inwentarza spadek, w skład którego wchodziły aktywa w postaci lokalu mieszkalnego o wartości 400 000 zł oraz następujące długi pieniężne: 1) dług pieniężny w kwocie 100 000 zł z tytułu wynagrodzenia z umowy o dzieło 2) dług pieniężny w kwocie 500 000 zł z tytułu kredytu zabezpieczonego hipoteką ustanowioną na lokalu mieszkalnym wchodzącym w skład aktywów spadku. Spadkobierca A.D w pierwszej kolejności dobrowolnie spłacił wynikający z umowy o dzieło dług w kwocie 100 000 zł, pomimo że należność w kwocie 500 000 zł jako zabezpieczona hipoteką korzysta z pierwszeństwa zaspokojenia. W omawianej sytuacji, spadkobierca A.D zobligowany będzie do spłaty należności zabezpieczonej hipoteką w takiej wysokości, w jakiej zobowiązany byłby ją zaspokoić, gdyby spłacał należycie wszystkie długi spadkowe (a więc uwzględniając pierwszeństwo zaspokojenia należności w kwocie 500 000 zł przed należnością w kwocie 100 000 zł) czyli zobowiązany będzie do spłaty należności zabezpieczonej hipoteką do kwoty 400 000 zł (czyli do wartości aktywów spadkowych). Tym samym, faktyczna odpowiedzialność spadkobiercy A.D za długi spadkowe obejmie kwotę 500 000 zł (100 000 zł + 400 000 zł), a więc kwotę o 100 000 zł wyższą niż wynosi całkowita wartość odziedziczonych przez tego spadkobiercę aktywów spadkowych.

    Jeszcze surowszą sankcję dla spadkobiercy przyjmującego spadek z dobrodziejstwem inwentarza przepisy prawa przewidują w sytuacji, gdy spadkobierca ten podstępnie pominie w wykazie inwentarza lub podstępnie nie poda do spisu inwentarza przedmiotów należących do spadku lub przedmiotów zapisów windykacyjnych albo podstępnie uwzględni w wykazie inwentarza lub podstępnie poda do spisu inwentarza nieistniejące długi. W takim przypadku, spadkobierca przyjmujący spadek z dobrodziejstwem inwentarza będzie odpowiadał za długi spadkowe bez żadnych ograniczeń, czyli de facto w tym samym zakresie, co spadkobierca przyjmujący spadek wprost.

    Podsumowanie

    Złożenie oświadczenia o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie zawsze będzie wiązało się z faktycznym ograniczeniem odpowiedzialności spadkobiercy za długi spadkowe jedynie do wartości odziedziczonych przez niego aktywów spadkowych. Naruszenie określonych zasad pierwszeństwa zaspokojenia poszczególnych wierzycieli spadkowych albo zatajenie przedmiotów wchodzących w skład spadku może skutkować rozszerzeniem odpowiedzialności spadkobiercy przyjmującego spadek z dobrodziejstwem inwentarza ponad wartość odziedziczonych przez niego aktywów spadkowych. W przypadku przymusowego dochodzenia roszczeń przez wierzycieli spadkowych, możność powołania się przez spadkobiercę przyjmującego spadek z dobrodziejstwem inwentarza na ograniczenie jego odpowiedzialności za długi spadkowe jest uzależniona od zastrzeżenia spadkobiercy prawa do powołania się na tego rodzaju ograniczenie w treści wydanego przeciwko niemu wyroku lub w treści nadanej temu wyrokowi klauzuli wykonalności. Dlatego też niezwykle istotne jest dopilnowanie przez spadkobierców przyjmujących spadek z dobrodziejstwem inwentarza, przeciwko którym wszczęto postępowania sądowe w przedmiocie spłaty długów spadkowych, aby prawo do powołania się na ograniczenie ich odpowiedzialności za długi spadkowe zostało dla nich zastrzeżone najpóźniej na etapie nadawania klauzul wykonalności wyrokom kończącym postępowania sądowe, gdyż ewentualny brak w tym zakresie nie będzie mógł zostać uzupełniony już w toku prowadzonych przeciwko nim postępowań egzekucyjnych. Przyjęcie przez danego spadkobiercę spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie wyłącza także dopuszczalności prowadzenia przez wierzycieli spadkowych egzekucji ze składników majątku osobistego tego spadkobiercy. Jeżeli zatem w skład dziedziczonego spadku wchodzą jedynie aktywa niepieniężne oraz zobowiązania pieniężne, a dany spadkobierca nie dysponuje odpowiednią kwotą pieniężną, aby dobrowolnie zaspokoić wierzycieli spadkowych, to spadkobierca ten powinien liczyć się z możnością skierowania przez wierzycieli spadkowych egzekucji do składników jego majątku osobistego, w tym np. do jego mieszkania lub samochodu.

    środa, 7 września 2016

    Rejestracja spółki z o.o. przez internet - jakie ograniczenia wiążą się z rejestracją spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przez internet ?


    Już od dobrych kilku lat, wszystkie osoby zainteresowane założeniem spółki z o.o. mogą tego dokonać w ciągu niespełna 24 godzin, nie wychodząc przy tym z domu. Taką możliwość daje zawarcie umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przy wykorzystaniu wzorca umowy spółki udostępnianego w systemie teleinformatycznym Ministerstwa Sprawiedliwości, czyli popularnie zwana "rejestracja spółki z o.o. przez internet". Założenie spółki z o.o. przez internet wymaga utworzenia konta na portalu internetowym Ministerstwa Sprawiedliwości (Portal S24), wypełnienia udostępnionych tam formularzy oraz opłacenia i następnie wysłania wniosku o rejestrację spółki do sądu rejestrowego. Co istotne, wszystkie sporządzone przez nas dokumenty w toku zakładania spółki z o.o. przez internet nie muszą zostać opatrzone tzw. bezpiecznym podpisem elektronicznym, ani nawet podpisane profilem zaufanym ePUAP, gdyż dla uwierzytelnienia tych dokumentów wystarczające jest ich podpisanie profilem Ministerstwa Sprawiedliwości, który to profil zostaje dla nas automatycznie utworzony na etapie zakładania konta na Portalu S24. 

    W porównaniu do tradycyjnej metody zakładania spółki z o.o., rejestracja spółki z o.o. przez internet pozwala maksymalnie skrócić okres oczekiwania na wpis spółki do rejestru przedsiębiorców KRS oraz umożliwia zredukować koszty związane z procedurą zakładania spółki z o.o. Obniżenie kosztów założenia spółki z o.o. przy rejestracji spółki z o.o. przez internet wynika z braku obowiązku sporządzenia umowy spółki w formie aktu notarialnego oraz z niższego o połowę wymiaru opłaty sądowej od wniosku o wpis spółki z o.o. w KRS, który przy tradycyjnej metodzie rejestracji spółki z o.o. wynosi 500 złotych. 

    Możliwość założenia spółki z o.o. przez internet niewątpliwie stanowi wartą rozważenia alternatywę dla tradycyjnej metody zakładania tego rodzaju spółki, lecz w swoim obecnym kształcie nie jest także rozwiązaniem całkowicie pozbawionym wad. Decydując się na założenie spółki z o.o. przez internet musimy mieć bowiem świadomość, że możliwość kształtowania treści umowy spółki z o.o. rejestrowanej w tym trybie jest w znacznym stopniu ograniczona w porównaniu do tradycyjnej metody zakładania spółki z o.o. Udostępniony w systemie teleinformatycznym wzorzec umowy spółki z o.o. umożliwia wybór jednego z zaledwie kilku dostępnych wariantów określających treść poszczególnych postanowień umownych, co w rezultacie oznacza, że na etapie zakładania spółki z o.o. przez internet nie jest możliwe umieszczenie w treści umowy spółki wielu postanowień, które mogłyby usprawnić funkcjonowanie spółki w obrocie gospodarczym oraz ograniczyć koszty związane z jej działalnością.

    Do głównych mankamentów związanych z rejestracją spółki z o.o. przez internet należy zaliczyć w szczególności:
    1. brak możliwości pokrycia przez wspólników obejmowanych przez nich udziałów w kapitale zakładowym spółki wkładami niepieniężnymi;
    2. brak możliwości objęcia przez wspólników udziałów powyżej ich wartości nominalnej;
    3. brak możliwości umieszczenia w treści umowy spółki postanowienia umożliwiającego w przyszłości podwyższanie kapitału zakładowego spółki bez konieczności dokonywania zmiany umowy spółki;
    4. brak możliwości umieszczenia w treści umowy spółki generalnego upoważnienia do nakładania na wspólników obowiązku wniesienia dopłat;
    5. brak możliwości  umieszczenia w treści umowy spółki postanowienia, że członkowie zarządu spółki są powoływani na czas nieoznaczony;
    6. brak możliwości umieszczenia w treści umowy spółki postanowienia przewidującego, że określona część zysku wypracowanego przez spółkę w danym roku obrotowym zostaje automatycznie przeznaczona do podziału pomiędzy wspólników bez konieczności podejmowania przez zgromadzenie wspólników odrębnej uchwały w tym zakresie.
    Wskazane powyżej ograniczenia, odnoszące się czy to do możliwości swobodnego kształtowania treści umowy spółki z o.o., czy też do zasad obejmowania przez wspólników udziałów i wnoszenia przez nich wkładów na kapitał zakładowy spółki, mogą w określonych okolicznościach powodować, że założenie spółki z o.o. przez internet będzie mniej korzystnym rozwiązaniem niż założenie tego rodzaju spółki w tradycyjny sposób. W niniejszym artykule postaram się wskazać najbardziej typowe sytuacje, w których poszczególne ograniczenia związane z zakładaniem spółki z o.o. przez internet będą przemawiały przeciwko zastosowaniu tej właśnie metody rejestracji spółki z o.o.


    Brak możliwości objęcia przez wspólników udziałów powyżej ich wartości nominalnej

    Brak możliwości objęcia przez wspólników udziałów powyżej ich wartości nominalnej w toku procedury zakładania spółki z o.o. przez internet będzie szczególnie dolegliwy w sytuacji, gdy nowo tworzona spółka z o.o. już na etapie jej zakładania będzie wymagała dokapitalizowania przez wspólników w znacznym stopniu, np. w związku z potrzebą udokumentowania wkładu własnego przy ubieganiu się przez spółkę o kredyt inwestycyjny na zakup określonego środka trwałego. Dokapitalizowanie spółki z o.o. poprzez ustalenie w treści umowy spółki odpowiednio wysokiej kwoty kapitału zakładowego nie będzie korzystnym rozwiązaniem z punktu widzenia obciążeń podatkowych, gdyż cała kwota kapitału zakładowego będzie stanowiła podstawę opodatkowania podatkiem od czynności cywilnoprawnych należnego w związku z zawarciem umowy spółki. W takiej sytuacji dużo lepszym rozwiązaniem jest właśnie dokapitalizowanie spółki poprzez objęcie przez wspólników udziałów w nowo powstającej spółce powyżej ich wartości nominalnej, która to operacja polegałaby na wniesieniu przez wspólników wkładów o wartości znacznie przekraczającej wartość nominalną obejmowanych przez nich udziałów w spółce. W wyniku dokonania wspomnianej czynności, podstawę opodatkowania podatkiem od  czynności cywilnoprawnych stanowiłaby jedynie kwota kapitału zakładowego spółki, ustalonego na minimalnym poziomie 5 000 złotych, natomiast cała nadwyżka wartości wnoszonych przez wspólników wkładów ponad wartość nominalną udziałów zasiliłaby kapitał zapasowy spółki, a tym samym nie podlegałaby opodatkowaniu (Zobacz artykuł: "Dofinansowanie spółki z o.o. przez wspólników - jak najkorzystniej dokapitalizować spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością?")

    Brak możliwości podwyższania kapitału zakładowego spółki bez konieczności dokonywania zmiany umowy spółki

    Rejestrując spółkę z o.o. przez internet nie można umieścić w treści umowy spółki postanowienia określającego maksymalną wysokość podwyższenia kapitału zakładowego oraz termin podwyższenia, co oznacza, że każde podwyższenie kapitału zakładowego spółki w przyszłości będzie wymagało zmiany umowy spółki, a co za tym idzie, za każdym razem będzie wiązało się z koniecznością poniesienia kosztów sporządzenia aktu notarialnego. Oczywiście, możliwe jest dokonanie zmiany umowy spółki z o.o. założonej przez internet i umieszczenie w treści umowy spółki odpowiedniego postanowienia umożliwiającego w przyszłości podwyższanie kapitału zakładowego bez dokonywania zmian umowy spółki, lecz należy pamiętać, że na chwilę obecną każda zmiana umowy spółki z o.o. założonej przez internet może być dokonana tylko w tradycyjny sposób, a więc poprzez sporządzenie protokołu notarialnego obejmującego m.in. uchwałę wspólników w sprawie zmiany umowy spółki, co jak już wcześniej wspomniano wiąże się z koniecznością poniesienia  kosztów notarialnych.

    Brak możliwości umieszczenia w treści umowy spółki generalnego upoważnienia do nakładania na wspólników obowiązku wniesienia dopłat

    Instytucja dopłat w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością jest jedną z form dokapitalizowania tej spółki przez wspólników. Dopłaty mogą zostać nałożone na wspólników tylko na podstawie wyraźnego postanowienia umowy spółki dopuszczającego taką możliwość. W przypadku zakładania spółki z o.o. przez internet nie przewidziano jednak możliwości umieszczenia w treści zawieranej umowy spółki odpowiednich postanowień zobowiązujących wspólników do wniesienia dopłat. Tymczasem, dopłaty wspólników, pomimo że podlegają wprawdzie opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych, to często mogą stanowić jedyne efektywne narzędzie umożliwiające dokapitalizowanie spółki z o.o. przez wszystkich wspólników. Instytucja dopłat wspólników powinna znaleźć zastosowanie przede wszystkim w sytuacji, gdy dana spółka z o.o. wymaga dofinansowania, lecz wspólnicy mniejszościowi nie wyrażają woli dobrowolnego dokapitalizowania spółki, czy to pod postacią darowizny, czy też objęcia udziałów powyżej ich wartości nominalnej w podwyższonym kapitale zakładowym. W omawianej sytuacji, o ile umowa spółka z o.o. zawiera odpowiednie postanowienia w tym względzie, możliwe jest podjęcie przez wspólników bezwzględną większością głosów uchwały nakładającej na nich zobowiązanie do wniesienia dopłat w wysokości określonej w stosunku do udziałów posiadanych przez każdego wspólnika, a więc możliwe jest niejako przymuszenie wszystkich wspólników do dokapitalizowania spółki z o.o. w określonej wysokości. 

    Brak możliwości umieszczenia w treści umowy spółki postanowienia, że członkowie zarządu spółki są powoływani na czas nieoznaczony

    W małych, zazwyczaj "rodzinnych" spółkach z o.o. powszechną praktyką jest powoływanie członków zarządów tych spółek na czas nieoznaczony. Tego rodzaju praktyka umożliwia zachowanie ciągłości wykonywania funkcji zarządczych w spółce z o.o. bez konieczności podejmowania przez wspólników co kilka lat wraz z upływem kadencji danego zarządu uchwał w przedmiocie wyboru nowych członków zarządu. Aby  jednak możliwe było powołanie członków zarządu spółki z o.o. na czas nieoznaczony, w treści umowy spółki powinno znaleźć się odpowiednie w tym zakresie postanowienie. Nie będzie natomiast wystarczające wskazanie jedynie w treści uchwały wspólników o powołaniu danego członka zarządu, że został on powołany na czas nieoznaczony (Zobacz: Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2010 r. w sprawie o sygn. III CZP 23/10). W przypadku zakładania spółki z o.o. przez internet nie przewidziano możliwości umieszczenia w treści zawieranej umowy spółki postanowienia przewidującego powoływanie członków zarządu spółki na czas nieoznaczony. Maksymalna długość kadencji członków zarządu może zostać ustalona w treści umowy spółki z o.o. zakładanej przez internet tylko na okres 5 lat. Tym samym, decydując się na założenie spółki z o.o. przez internet należy pamiętać o konieczności regularnego podejmowania przez wspólników uchwał o powoływaniu członków zarządu spółki. Ewentualne zaniechanie w tym względzie może skutkować brakiem obsadzenia zarządu spółki, a w konsekwencji nieważnością czynności prawnych dokonanych przez spółkę.


    Brak możliwości zagwarantowania w umowie spółki, że wspólnicy nabywają prawo do określonej części zysku wypracowanego przez spółkę bez konieczności podejmowania przez wspólników uchwały o podziale zysku

    W spółce z ograniczoną odpowiedzialnością wspólnicy nabywają prawo do udziału w zysku osiągniętym przez spółkę w danym roku obrotowym dopiero z chwilą podjęcia przez nich uchwały o podziale zysku pomiędzy wspólników. Wypracowany przez spółkę z o.o. zysk nie musi jednak zostać koniecznie przeznaczony do podziału pomiędzy wspólników, gdyż możliwe jest np. przeznaczenie zysku na kapitał zapasowy spółki. Konieczność podjęcia przez wspólników uchwały o podziale pomiędzy nich zysku spółki jako przesłanka nabycia roszczeń o wypłatę zysku niewątpliwie może nie leżeć w interesie tych wspólników mniejszościowych, którzy są zainteresowani czerpaniem regularnych dochodów z tytułu udziału w spółce. Dlatego też, coraz częściej w treści zawieranych umów spółek z o.o. umieszcza się postanowienia przyznające wspólnikom prawo do określonej części zysku osiągniętego przez spółkę w danym roku obrotowym bez konieczności podejmowania odrębnej uchwały w tym przedmiocie. Umieszczenie tego rodzaju postanowień w treści umowy spółki nie jest jednak aktualnie możliwe przy zakładaniu spółki z o.o. przez internet.

    wtorek, 30 sierpnia 2016

    Dofinansowanie spółki z o.o. przez wspólników - jak najkorzystniej dokapitalizować spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością ?


    Spółka z o.o. stanowi najczęściej wybieraną spośród wszystkich rodzajów spółek handlowych formę organizacyjno-prawną prowadzenia działalności gospodarczej. Niewątpliwie, na tak dużą popularność spółki z o.o. decydujący wpływ ma m.in. okoliczność, że wspólnicy spółki z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za jej zobowiązania. Konstrukcja spółki z o.o. znajduje także szerokie zastosowanie przy opracowywaniu różnorodnych mechanizmów optymalizacji obciążeń podatkowych (Zobacz artykuł: "Spółka z o.o. spółka komandytowa - zalety i wady konstrukcji spółki komandytowej z udziałem spółki z o.o. jako komplementariusza").

    Minimalny kapitał zakładowy spółki z o.o., który wynosi zaledwie 5 000 złotych, umożliwia wspólnikom spółki z o.o. ograniczyć do minimum zaangażowanie ich środków własnych w działalność spółki już na etapie jej zakładania. Dlatego też, w obrocie funkcjonuje wiele spółek z o.o., w których wysokość kapitału zakładowego została ustalona na najniższym dopuszczalnym poziomie, a wniesione przez wspólników wkłady na  kapitał zakładowy często stanowiły jedyny majątek tych spółek w początkowej fazie ich działalności. Niemniej jednak, w końcu przychodzi taki moment, że dana spółka potrzebuje zewnętrznych źródeł dofinansowania swojej działalności. W takiej sytuacji spółka może zwrócić się o pomoc do wspólników lub do osób trzecich. Należy pamiętać, że istnieje co prawda wiele metod dokapitalizowania spółki z o.o., lecz nie wszystkie z nich mogą okazać się jednakowo korzystne (zwłaszcza z punktu widzenia obciążeń fiskalnych) czy to dla samej spółki, czy też jej wspólników. Wzorcowym przykładem jest tutaj chociażby darowizna dokonana na rzecz spółki, która jest nadal jedną z najczęściej stosowanych metod dokapitalizowania spółki z o.o., pomimo faktu, że otrzymane tytułem darowizny przysporzenie majątkowe stanowi dla spółki dochód opodatkowany podatkiem CIT.

    Do innych metod dokapitalizowania spółki z o.o. należą w szczególności:

    • podwyższenie kapitału zakładowego spółki;
    • podwyższenie kapitału zapasowego spółki w związku z objęciem udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym powyżej ich wartości nominalnej (tzw. agio emisyjne);
    • dopłaty;
    • pożyczka;
    • kredyt.

    W niniejszym artykule postaram się dokonać analizy poszczególnych metod dokapitalizowania spółki z o.o przez wspólników pod kątem obciążeń podatkowych i pozostałych kosztów związanych z zastosowaniem danej formy dokapitalizowania spółki.

    Podwyższenie kapitału zakładowego


    Jedną z form dokapitalizowania spółki z o.o. przez wspólników jest podwyższenie kapitału zakładowego spółki.  Kapitał zakładowy w spółce z o.o. może zostać podwyższony albo na mocy dotychczasowych postanowień umowy spółki przewidujących maksymalną wysokość podwyższenia kapitału zakładowego i termin podwyższenia, albo w trybie zmiany umowy spółki. W przypadku, gdy podwyższenie kapitału zakładowego odbywa się w trybie zmiany umowy spółki, to spółka musi liczyć się z poniesieniem następujących kosztów:

    • taksa notarialna;
    • podatek od czynności cywilnoprawnych;
    • opłata sądowa od wniosku o zmianę wpisu w KRS (250 zł);
    • opłata za ogłoszenie zmiany wpisu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (100 zł).


    Natomiast w sytuacji, gdy podwyższenie kapitału zakładowego odbywa się na podstawie dotychczasowych postanowień umowy spółki, to w skład kosztów z tym związanych będą wchodziły:

    • podatek od czynności cywilnoprawnych;
    • opłata sądowa od wniosku o zmianę wpisu w KRS (250 zł);
    • opłata za ogłoszenie zmiany wpisu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (100 zł).

    Podwyższenie kapitału zakładowego w spółce z o.o. jest zawsze czynnością podlegającą opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych, niezależnie od tego, czy podwyższenie kapitału zakładowego odbywa się na podstawie dotychczasowych postanowień umowy spółki, czy też w trybie zmiany umowy spółki. Podstawę opodatkowania stanowi wartość, o którą podwyższono kapitał zakładowy, z tym że wartość ta podlega dodatkowo pomniejszeniu o taksę notarialną, opłatę sądową od wniosku o zmianę wpisu w KRS oraz opłatę za ogłoszenie zmiany wpisu w MSiG. W przypadku podwyższenia kapitału zakładowego spółki z o.o., stawka podatku od czynności cywilnoprawnych wynosi 0,5%. Podatek ten powinien zostać zapłacony przez spółkę z o.o. w terminie 14 dni od dnia podjęcia przez zgromadzenie wspólników uchwały w sprawie podwyższenia kapitału zakładowego. 

    Podwyższenie kapitału zakładowego w spółce z o.o. może także w określonych okolicznościach doprowadzić do powstania zobowiązań podatkowych ciążących na wspólnikach spółki. Do wspomnianej powyżej sytuacji dojdzie wówczas, gdy dany wspólnik pokryje wkładem niepieniężnym obejmowane przez siebie udziały w podwyższonym kapitale zakładowym. Zgodnie bowiem z treścią przepisu art. 17 ust.1 pkt 9 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, za podlegający opodatkowaniu przychód z kapitałów pieniężnych uważa się nominalną wartość udziałów objętych w spółce w zamian za wkład niepieniężny. Przychody z kapitałów pieniężnych podlegają opodatkowaniu według stawki 19%.


    Objęcie udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym powyżej ich wartości nominalnej - tzw. agio emisyjne

    Dopuszczalność objęcia przez wspólników udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym spółki z o.o. wynika wprost z treści przepisu art. 154 § 3 Kodeksu spółek handlowych. Nadwyżkę ponad wartość nominalną udziałów automatycznie przelewa się do kapitału zapasowego spółki z o.o. Tym samym, objęcie udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym powyżej ich wartości nominalnej prowadzi do jednoczesnego podwyższenia kapitału zakładowego oraz kapitału zapasowego spółki. Z objęciem udziałów powyżej ich wartości nominalnej w podwyższonym kapitale zakładowym będziemy mieli do czynienia wówczas, gdy wartość nominalna wydawanych danemu wspólnikowi udziałów będzie niższa niż wartość wnoszonego przez tego wspólnika wkładu na pokrycie tych udziałów. To właśnie nadwyżka wartości wkładu wnoszonego przez danego wspólnika nad wartością nominalną wydawanych mu w zamian za ten wkład udziałów określana jest jako tzw. agio emisyjne.

    Dopuszczalność objęcia udziałów powyżej ich wartości nominalnej w podwyższonym kapitale zakładowym jest czynnością, która umożliwia zredukować koszty podatkowe związane z dokapitalizowaniem spółki z o.o. Należy bowiem zauważyć, że w przeciwieństwie do podwyższenia kapitału zakładowego, podwyższenie kapitału zapasowego spółki z o.o. w wyniku objęcia udziałów powyżej ich wartości nominalnej w podwyższonym kapitale zakładowym nie podlega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Możliwy jest zatem zabieg mający na celu zoptymalizowanie obciążeń podatkowych w podatku od czynności cywilnoprawnych, polegający na podwyższeniu kapitału zakładowego o minimalną kwotę, przy jednoczesnym podwyższeniu kapitału zapasowego o odpowiednio wyższą kwotę w wyniku objęcia przez wspólników udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym powyżej ich wartości nominalnej.

    Przykład: Zgromadzenie wspólników spółki Alfa sp. z o.o. podjęło uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki o kwotę 1 000 złotych. W przedmiotowej uchwale postanowiono, że wspólnik A oraz wspólnik B obejmą po 10 udziałów o wartości nominalnej 50 złotych każdy udział w zamian za wkłady pieniężne o łącznej wartości 11 000 złotych. W omawianej sytuacji, podstawę opodatkowania w podatku od czynności cywilnoprawnych będzie stanowiła jedynie kwota 1 000 złotych. Nadwyżka ponad wartość nominalną objętych udziałów w kwocie 10 000 złotych zostanie przelana do kapitału zapasowego spółki.


    Dopłaty wspólników


    Zgodnie z treścią przepisu art. 177 § 1 Kodeksu spółek handlowych, umowa spółki może zobowiązywać wspólników do dopłat w granicach liczbowo oznaczonej wysokości w stosunku do udziału. Stosownie natomiast do treści art. 178 § 1 Kodeksu spółek handlowych, wysokość i terminy dopłat oznaczane są w miarę potrzeby uchwałą wspólników. Z powyższego wynika zatem, że wspólnicy spółki z o.o. mogą zostać zobowiązani do wniesienia dopłat na mocy podjętej przez nich uchwały, ale tylko wtedy, gdy możliwość taka została przewidziana wprost w treści umowy spółki z o.o.

    Zgodnie z treścią przepisu art. 12 ust. 4 pkt 11 ustawy o podatku od dochodów osób prawnych, do przychodów spółki z o.o. nie zalicza się dopłat wnoszonych do spółki, jeżeli ich wniesienie następuje w trybie i na zasadach określonych w odrębnych przepisach. Tym samym, kwota dopłat wniesionych do spółki z o.o. nie jest uwzględniana przy ustalaniu wysokości podstawy opodatkowania w podatku CIT, pod warunkiem, że dopłaty zostały wniesione zgodnie z odpowiednimi przepisami Kodeksu spółek handlowych. Przykładem wniesienia dopłat do spółki z o.o. z naruszeniem zasad ich wnoszenia określonych w przepisach Kodeksu spółek handlowych jest wniesienie dopłat tylko przez niektórych, a nie wszystkich wspólników danej spółki z o.o., w tym także na podstawie postanowień umowy spółki dopuszczających taką możliwość. Zgodnie bowiem z treścią art. 177 § 2 Kodeksu spółek handlowych, dopłaty powinny nakładane i uiszczane przez wszystkich wspólników równomiernie w stosunku do ich udziałów.
    Zobacz: Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 grudnia 2006 r. w sprawie o sygn. II FSK 26/06.

    Dopłaty wspólników spółki z o.o. podlegają opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Stawka podatku od czynności cywilnoprawnych wynosi 0,5%, a podatek ten powinien zostać zapłacony przez spółkę w terminie 14 dni od dnia podjęcia przez wspólników uchwały o wniesieniu dopłat.

    Pożyczka od wspólnika


    Zgodnie z treścią przepisu art. 9 pkt 10 lit. i) ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, pożyczka udzielona spółce z o.o. przez jej wspólnika jest zwolniona z podatku od czynności cywilnoprawnych. Kwota pożyczki udzielonej spółce z o.o. nie stanowi także dla tej spółki przychodu opodatkowanego podatkiem od dochodów osób prawnych. Jednakże, zobowiązanie podatkowe w podatku od dochodów osób prawnych powstanie w sytuacji, gdy wspólnik spółki z o.o. udzieli tej spółce nieoprocentowanej pożyczki. W omawianym przypadku podstawę opodatkowania będzie stanowiła kwota odsetek, które spółka z o.o. musiałaby zapłacić, gdyby udzielono jej oprocentowanej pożyczki. Kwota tych odsetek powinna zostać wyliczona w oparciu o średnie stopy procentowe stosowane przez banki przy udzielaniu pożyczek.
    Zobacz: Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 1 marca 2011 r. w sprawie o sygn. II FSK 1938/09


    poniedziałek, 15 sierpnia 2016

    Wniosek o wydanie wyroku łącznego - zasady orzekania kary łącznej w procesie karnym


    W ubiegłym tygodniu media obiegła informacja, że niegdysiejszy gangster z grupy pruszkowskiej Marek M., pseudonim Oczko, wyjdzie na wolność, pomimo faktu, że właśnie został skazany przez sąd na 15 lat więzienia za pomocnictwo w zabójstwie (zobacz artykuł: "Oczko znów skazany. Wyjdzie jednak na wolność" ). Osoby niemające na co dzień do czynienia z prawem karnym mogłyby (słusznie zresztą) pomyśleć: jak to możliwe? dopiero co został skazany na karę 15 lat pozbawienia wolności i już wychodzi na wolność? - otóż, w świetle obowiązujących przepisów prawa karnego jest to jak najbardziej możliwe. "Oczko" będzie mógł wyjść na wolność i de facto nie odbyć nowo orzeczonej kary 15 lat pozbawienia wolności, gdyż może on skorzystać z dobrodziejstw jakie niesie ze sobą instytucja tzw. wyroku łącznego i kary łącznej. 

    Najprościej rzecz ujmując, kara łączna to nic innego jak zbiorcza kara wymierzana przez sąd w miejsce uprzednio wymierzonych kar jednostkowych za poszczególne przestępstwa popełnione przez tego samego sprawcę. Wymierzając karę łączną, sąd może zastosować jedną z następujących zasad ustalania jej wymiaru:
    • zasadę absorpcji, polegającą na wymierzeniu jako kary łącznej najsurowszej z kar jednostkowych wymierzonych za poszczególne przestępstwa popełnione przez skazanego (najsurowsza z kar jednostkowych pochłania pozostałe);
    • zasadę asperacji, polegającą na zaostrzeniu najsurowszej z kar jednostkowych wymierzonych za poszczególne przestępstwa popełnione przez skazanego;
    • zasadę kumulacji, polegającą na wymierzeniu kary łącznej w wymiarze odpowiadającym sumie kar jednostkowych wymierzonych za poszczególne przestępstwa popełnione przez skazanego, nie więcej jednak niż 810 stawek dziennych grzywny, 2 lata ograniczenia wolności lub 20 lat pozbawienia wolności ( w odniesieniu do kary łącznej pozbawienia wolności orzekanej za przestępstwa popełnione przez skazanego przed dniem 1 lipca 2015 roku - nie więcej niż 15 lat);
    Wskazane powyżej zasady ustalania wymiaru kary łącznej nie mają zastosowania do sytuacji, w której co najmniej jedną z wymierzonych kar jednostkowych za poszczególne przestępstwa popełnione przez skazanego jest kara 25 lat pozbawienia wolności lub kara dożywotniego pozbawienia wolności, gdyż wówczas tę karę orzeka się jako karę łączną. Ponadto, zgodnie z treścią przepisu art. 86 § 1a Kodeksu karnego, jeżeli suma orzeczonych kar pozbawienia wolności wynosi 25 lat albo więcej, a chociażby jedna z podlegających łączeniu kar wynosi nie mniej niż 10 lat, sąd może orzec karę łączną 25 lat pozbawienia wolności. Zasada sformułowana w treści przepisu art. 86 § 1a Kodeksu karnego nie znajdzie jednak zastosowania, jeżeli co najmniej jedna z podlegających łączeniu kar jednostkowych została orzeczona za przestępstwo popełnione przez skazanego przed dniem 8 czerwca 2010 roku, a więc przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej Kodeks karny, na mocy której dodano przepis paragrafu 1a do treści art. 86 Kodeksu karnego. Zgodnie bowiem z treścią art. 4 § 1 Kodeksu karnego, jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza (korzystniejsza) dla sprawcy.

    Orzeczenie kary łącznej umożliwia zatem, co do zasady, złagodzenie kar wymierzonych skazanemu za poszczególne przestępstwa, w tym skrócenie okresu pobytu skazanego w zakładzie karnym w związku z odbywaniem przez niego kar pozbawienia wolności. Brak dopuszczalności orzeczenia kary łącznej byłby bowiem równoznaczny z koniecznością odbycia przez skazanego kolejno wszystkich wymierzonych mu kar jednostkowych pozbawienia wolności, co oznaczałoby, że okres pobytu skazanego w zakładzie karnym równałby się sumie kar jednostkowych wymierzonych za wszystkie przestępstwa popełnione przez skazanego.

    Przykład: Jan Kowalski został skazany za 2 przestępstwa z art. 280 § 2 Kodeksu karnego na kary jednostkowe 11 oraz 13 lat pozbawienia wolności. Sąd ustalając wymiar kary łącznej zastosował zasadę asperacji i wymierzył skazanemu karę łączną 15 lat pozbawienia wolności. Gdyby nie możliwość orzeczenia kary łącznej, skazany musiałby odbyć kolejno kary 11 oraz 13 lat pozbawienia wolności, co w sumie dawałoby 24 lata pozbawienia wolności. Jeżeli nawet w podanym powyżej przykładzie sąd orzekając karę łączną zastosowałby zasadę kumulacji, to i tak wymiar orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności byłby o 4 lata niższy niż suma kar jednostkowych wymierzonych skazanemu za poszczególne przestępstwa (zasada kumulacji = suma kar jednostkowych, lecz nie więcej niż 20 lat).

    Przesłanki orzekania kary łącznej 

     

    Popełnienie kilku przestępstw przez tego samego sprawcę nie jest jeszcze wystarczającą przesłanką orzeczenia kary łącznej. Mianowicie, tylko kary jednostkowe tego samego rodzaju lub inne podlegające łączeniu wymierzone za przestępstwa popełnione przez tego samego sprawcę mogą stanowić podstawę orzeczenia kary łącznej. Dopuszczalne jest zatem: łączenie kary pozbawienia wolności wymierzonej za dane przestępstwo z karą pozbawienia wolności wymierzoną za inne przestępstwo, łączenie kary ograniczenia wolności wymierzonej za dane przestępstwo z karą ograniczenia wolności wymierzoną za inne przestępstwo oraz łączenie kary grzywny wymierzonej za dane przestępstwo z karą grzywny wymierzoną za inne przestępstwo. Możliwe jest także połączenie kary pozbawienia wolności z karą ograniczenia wolności.

    Ponadto, kara jednostkowa wymierzona za przestępstwo popełnione przez sprawcę po rozpoczęciu, a przed zakończeniem wykonywania innej kary jednostkowej nie podlega łączeniu z tą karą. 

    Przykład: Jan Kowalski został skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwo z art.280 § 1 Kodeksu karnego na karę 7 lat pozbawienia wolności. W trakcie odbywania orzeczonej kary udzielono mu przepustki dzięki czemu mógł on czasowo opuścić mury zakładu karnego. Jan Kowalski będąc na przepustce popełnił jednak kolejne przestępstwo, za które został skazany prawomocnym wyrokiem sądu na karę 3 lat pozbawienia wolności. Ponieważ kara 3 lat pozbawienia wolności została wymierzona za przestępstwo popełnione przez Jana Kowalskiego po rozpoczęciu, a przed zakończeniem wykonywania wymierzonej mu kary za przestępstwo z art. 280 § 1 Kodeksu karnego, kary te nie będą podlegały łączeniu. W rezultacie, Jan Kowalski po odbyciu kary 7 lat pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 280 § 1 Kodeksu karnego będzie musiał odbyć kolejną karę - 3 lat pozbawienia wolności za przestępstwo popełnione przez niego w trakcie przebywania na przepustce.

    Karą łączną nie mogą także zostać objęte te kary jednostkowe, które zostały już wykonane. 

    Przykład: Jan Kowalski został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za popełnione w dniu 10 sierpnia 2015 roku przestępstwo z art. 233 § 1 Kodeksu karnego na karę 2 lat pozbawienia wolności. Po odbyciu w całości orzeczonej kary, Jan Kowalski został następnie skazany kolejnym prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo z art. 278 § 3 Kodeksu karnego na karę 1 roku pozbawienia wolności, popełnione przez niego w dniu 21 sierpnia 2015 roku. W omawianej sytuacji, Jan Kowalski nie będzie mógł domagać się połączenia kary 2 lat pozbawienia wolności z karą 1 roku pozbawienia wolności, gdyż pierwsza z tych kar została już w całości wykonana.

    Zasada, zgodnie z którą karą łączną nie mogą zostać objęte kary jednostkowe, które zostały już wykonane, nie znajdzie jednak zastosowania w sytuacji, gdy przestępstwa, za które orzeczono kary jednostkowe, zostały popełnione przez skazanego przed dniem 1 lipca 2015 roku. Wspomniana zasada została bowiem ustanowiona dopiero na mocy ustawy nowelizującej przepisy Kodeksu karnego, która weszła w życie w dniu 1 lipca 2015 roku. Stosownie natomiast do przytoczonej już wcześniej treści przepisu art. 4 § 1 Kodeksu karnego, jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza (korzystniejsza) dla sprawcy. 

    Właśnie na mocy przepisu art. 4 § 1 Kodeksu karnego zasada, zgodnie z którą karą łączną nie mogą zostać objęte kary jednostkowe, które zostały już wykonane, nie znajdzie zastosowania w sprawie wspomnianego na początku niniejszego artykułu Marka M., pseudonim Oczko. "Oczko" w 2011 roku zakończył odbywanie kary 13 lat pozbawienia wolności za kierowanie związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym. Pomimo że, kara ta została już w stosunku do niego wykonana, to jednak będzie podlegała łączeniu z  nowo orzeczoną wobec niego karą 15 lat pozbawienia wolności za pomocnictwo w zabójstwie, gdyż oba przestępstwa zostały popełnione przed dniem 1 lipca 2015 roku, a więc przed dniem wejścia w życie wspomnianej wyżej ustawy nowelizującej Kodeks karny.

    Wniosek o wydanie wyroku łącznego

     

    Kara łączna może zostać orzeczona w jednym z dwóch następujących trybów:
    1. w trybie wydania wyroku skazującego, albo
    2. w trybie wydania wyroku łącznego.
    Zastosowanie właściwego trybu orzekania kary łącznej uzależnione jest od okoliczności danej sprawy. Jeżeli przestępstwa, za które wymierzono kary jednostkowe podlegające łączeniu zostały osądzone w tym samym postępowaniu, wówczas sąd po wymierzeniu kar jednostkowych orzeka jednocześnie w wyroku skazującym karę łączną. Jeżeli natomiast przestępstwa, za które wymierzono kary jednostkowe podlegające łączeniu zostały osądzone w oddzielnych postępowaniach, wówczas do orzeczenia kary łącznej niezbędne jest wydanie przez właściwy sąd wyroku łącznego w odrębnym postępowaniu. Postępowanie w przedmiocie wyroku łącznego może zostać wszczęte przez sąd z urzędu lub na wniosek skazanego albo prokuratora. Jednak w praktyce, zarówno sądy, jak i prokuratorzy rzadko inicjują postępowanie w przedmiocie wydania wyroku łącznego, dlatego też zwykle niezbędne do wydania wyroku łącznego jest złożenie odpowiedniego wniosku w tym zakresie przez samego skazanego lub jego obrońcę.

    Mając na uwadze powyższe, w przypadku zaistnienia w danej sprawie przesłanek do orzeczenia kary łącznej wyrokiem łącznym, skazany lub jego obrońca powinien niezwłocznie złożyć we właściwym sądzie wniosek o wydanie wyroku łącznego. Ewentualna zwłoka może skutkować utratą możliwości uzyskania wyroku łącznego, a to z uwagi na obowiązującą od dnia 1 lipca 2015 roku zasadę przy orzekaniu kary łącznej, zgodnie z którą karą łączną nie mogą zostać objęte kary jednostkowe, które zostały już wykonane.



    środa, 10 sierpnia 2016

    Wypowiedzenie wysokości czynszu najmu lokalu - jak skutecznie zakwestionować podwyżkę czynszu?


    Zawierając w charakterze najemcy umowę najmu danego lokalu często nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że wynegocjowany przez nas w umowie czynsz najmu może zostać w przyszłości podwyższony przez wynajmującego w drodze jego jednostronnej decyzji. Tego rodzaju jednostronna podwyżka czynszu przez wynajmującego wymaga co prawda zawsze zgody najemcy, jednakże brak tejże zgody może skutkować rozwiązaniem umowy najmu lokalu, a co za tym idzie koniecznością opuszczenia przez najemcę dotychczas zajmowanego lokalu. Podwyższenie czynszu najmu lokalu w drodze wypowiedzenia jego wysokości może zatem stanowić dla wynajmującego skuteczne narzędzie do "pozbycia się" z lokalu niechcianego najemcy, zwłaszcza w sytuacji, gdy możliwość wypowiedzenia danej umowy najmu lokalu przez wynajmującego jest ograniczona, co dotyczy przede wszystkim umów najmu lokalu zawartych na czas oznaczony oraz umów najmu lokalu mieszkalnego. Należy bowiem przypomnieć, że umowa najmu lokalu użytkowego na czas oznaczony może zostać wypowiedziana przez wynajmującego tylko w przypadkach wyraźnie określonych w jej treści, natomiast umowa najmu lokalu mieszkalnego może zostać wypowiedziana przez wynajmującego tylko w określonych przypadkach przewidzianych w ustawie z dnia 21 czerwca 2001 roku - o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego.

    Wypowiedzenie wysokości czynszu najmu lokalu nie jest jednak całkowicie uzależnione od swobodnego uznania wynajmującego, gdyż zarówno częstotliwość, jak i kwota podwyżek czynszu podlega ograniczeniom przewidzianym we właściwych przepisach prawa. Zasady wypowiadania przez wynajmującego wysokości czynszu najmu lokalu oraz przysługujące najemcy środki ochrony prawnej przed nieuzasadnioną podwyżką czynszu różnią się od siebie w zależności od tego, czy w danym przypadku mamy do czynienia z umową najmu lokalu mieszkalnego, czy też z umową najmu lokalu użytkowego.

    Jak zakwestionować podwyżkę czynszu najmu lokalu mieszkalnego?


    Zasady wypowiadania wysokości czynszu najmu lokalu mieszkalnego zostały uregulowane w przepisach ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Zgodnie z treścią przepisu art. 8a wspomnianej ustawy, wynajmujący może podwyższyć czynsz najmu lokalu mieszkalnego, wypowiadając jego dotychczasową wysokość, najpóźniej na koniec miesiąca kalendarzowego, z zachowaniem 3-miesięcznego terminu wypowiedzenia, chyba że w danej umowie najmu określono dłuższy termin wypowiedzenia. Najemca może zażądać od wynajmującego przedstawienia mu na piśmie przyczyny podwyżki czynszu i jej kalkulacji, co powinno nastąpić w terminie 14 dni od zgłoszenia przez najemcę odpowiedniego żądania w tym zakresie. W przypadku niedotrzymania przez wynajmującego 14 - dniowego terminu na udzielenie najemcy pisemnej informacji na temat przyczyny podwyżki czynszu i jej kalkulacji, dokonane przez wynajmującego wypowiedzenie wysokości czynszu będzie nieważne. Jeżeli najemca nie akceptuje dokonanej przez wynajmującego podwyżki czynszu, to może on w ciągu 2 miesięcy od otrzymania wypowiedzenia skorzystać z jednego z następujących uprawnień:
    1. może odmówić na piśmie przyjęcia podwyżki czynszu ze skutkiem rozwiązania umowy najmu lokalu, który to skutek nastąpi wraz z upływem 3-miesięcznego terminu wypowiedzenia wysokości czynszu dokonanego przez wynajmującego, albo
    2. może wnieść do sądu pozew o ustalenie, że podwyżka czynszu jest niezasadna albo jest zasadna, lecz w innej wysokości.
    Należy zauważyć, że tylko wyraźna i pisemna odmowa przyjęcia przez najemcę podwyżki czynszu powoduje skutek w postaci rozwiązania umowy najmu lokalu. Jeżeli zatem, najemca w terminie 2 miesięcy od otrzymania od wynajmującego wypowiedzenia wysokości czynszu nie ustosunkuje się na piśmie do podwyżki czynszu lub przekroczy ten termin, to wówczas umowa najmu lokalu będzie nadal obowiązywała, a najemca będzie zobowiązany do zapłaty czynszu w wysokości uwzględniającej podwyżkę dokonaną przez wynajmującego od momentu upływu 3-miesięcznego terminu wypowiedzenia. 

    Najemca może zamiast odmowy przyjęcia podwyżki czynszu wnieść do sądu pozew o ustalenie, że podwyżka czynszu jest niezasadna albo jest zasadna, lecz w innej wysokości. Uprawnienie do wniesienia pozwu do sądu nie będzie jednak przysługiwało najemcy w sytuacji, gdy w wyniku dokonanej  przez wynajmującego podwyżki wysokość czynszu w skali roku nie przekroczy 3 procent wartości odtworzeniowej lokalu. Wartość odtworzeniowa lokalu stanowi iloczyn powierzchni użytkowej lokalu i wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia (kosztu budowy) 1 metra kwadratowego lokalu. Wskaźniki przeliczeniowe kosztu odtworzenia 1 metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych są ogłaszane przez wojewodów co 6 miesięcy w drodze obwieszczeń publikowanych w wojewódzkich dziennikach urzędowych. Wniesienie przez najemcę pozwu o ustalenie, że podwyżka czynszu jest niezasadna lub jest zasadna, lecz w innej wysokości powoduje, że najemca do czasu uprawomocnienia się orzeczenia sądu w tym przedmiocie jest zobowiązany uiszczać czynsz najmu jedynie w dotychczasowej wysokości, a więc w wysokości sprzed podwyżki dokonanej przez wynajmującego. Dopiero w razie prawomocnego oddalenia przez sąd powództwa wniesionego przez najemcę jest on zobowiązany wyrównać wynajmującemu różnicę pomiędzy podwyższonym  a dotychczasowym czynszem. 

    Dokonana przez wynajmującego podwyżka czynszu będzie niezasadna jeżeli w jej wyniku wysokość czynszu najmu w skali roku przekroczy wartość odpowiadającą sumie 3 następujących kwot:
    1. kwoty wydatków związanych z utrzymaniem lokalu w skali roku;
    2. kwoty wyrażającej zwrot kapitału w skali roku na poziomie nie wyższym niż: 1,5% nakładów poniesionych przez wynajmującego na budowę albo zakup lokalu lub 10% nakładów poniesionych przez  wynajmującego na trwałe ulepszenie istniejącego lokalu zwiększające jego wartość użytkową;
    3. kwoty tzw. godziwego zysku,
    - chyba że, podwyżka czynszu została dokonana w wysokości nieprzekraczającej w danym roku kalendarzowym średniorocznego wskaźnika wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem w poprzednim roku kalendarzowym. Zgodnie z treścią art. 2 ust. 1 pkt 8a ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, do wydatków związanych z utrzymaniem lokalu zalicza się m.in. opłatę za użytkowanie wieczyste, podatek od nieruchomości oraz koszty:

    • konserwacji, utrzymania należytego stanu technicznego nieruchomości oraz przeprowadzonych remontów:
    • zarządzania nieruchomością;
    • utrzymania pomieszczeń wspólnego użytkowania, windy, anteny zbiorczej, domofonu oraz zieleni;
    • ubezpieczenia nieruchomości;
    • inne, o ile wynikają z danej umowy najmu.

    Z uwagi na brak definicji ustawowej dużo wątpliwości budzi prawidłowe rozumienie pojęcia tzw. godziwego zysku osiąganego przez wynajmującego z najmu danego lokalu. W orzecznictwie sądowym dominuje pogląd, że przy ustalaniu kwoty tzw. godziwego zysku należy brać pod uwagę okoliczność, że wynajem lokali i czerpanie z tego tytułu dochodów jest obarczone dużym ryzykiem, co uzasadnia przyjecie tezy, że wynajmujący wydatkując znaczną kwotę na zakup lokalu z przeznaczeniem na jego wynajem może liczyć na wyższy zysk niż dochód możliwy do uzyskania z obligacji Skarbu Państwa lub lokat bankowych. Ponadto, istotnym kryterium stosowanym przy ustalaniu kwoty tzw. godziwego zysku jest średnia rentowność wynajmu lokali o podobnym standardzie i parametrach w danej lokalizacji. 

    Niezależnie od możliwości kwestionowania przez najemcę zasadności podwyżek czynszu najmu lokalu mieszkalnego, najemca może kwestionować także częstotliwość podwyżek czynszu dokonywanych przez wynajmującego. Zgodnie bowiem z treścią przepisu art. 9 ust. 1b ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, podwyższanie czynszu albo innych opłat za używanie lokalu, z wyjątkiem opłat niezależnych od właściciela, nie może być dokonywane częściej niż co 6 miesięcy. Termin ten biegnie od dnia, w którym podwyżka zaczęła obowiązywać. Tym samym, podwyżka czynszu dokonana przez wynajmującego przed upływem 6 miesięcy od dnia, w którym zaczęła obowiązywać poprzednio dokonana podwyżka, będzie bezskuteczna.

    Jak zakwestionować podwyżkę czynszu najmu lokalu użytkowego?


    Zasady wypowiadania wysokości czynszu najmu lokalu użytkowego zostały uregulowane w przepisach Kodeksu cywilnego. Zgodnie z treścią przepisu art. 685 (1) Kodeksu cywilnego, wynajmujący lokal użytkowy może podwyższyć czynsz, wypowiadając dotychczasową wysokość czynszu najpóźniej na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego. Najemca może przed upływem terminu wypowiedzenia odmówić przyjęcia podwyżki czynszu, co będzie skutkowało rozwiązaniem umowy najmu lokalu. Odmiennie jednak niż przy wypowiedzeniu wysokości czynszu najmu lokalu mieszkalnego, najemca ma ograniczone możliwości kwestionowania podwyżki czynszu najmu lokalu użytkowego, gdyż przepisy Kodeksu cywilnego nie przewidują analogicznego do przewidzianego w ustawie o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego środka ochrony prawnej najemców w postaci powództwa o ustalenie, że podwyżka czynszu jest niezasadna. Niemniej jednak, w przypadku dokonania przez wynajmującego nadmiernej podwyżki czynszu najemca może podjąć próbę zakwestionowania tej podwyżki w drodze powództwa o ustalenie nieważności wypowiedzenia wysokości czynszu jako czynności prawnej sprzecznej z zasadami współżycia społecznego. Wykazanie przez najemcę, że dokonana przez wynajmującego podwyżka czynszu pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego może okazać się utrudnione, gdyż przepisy Kodeksu cywilnego nie wskazują kryteriów, według których należy dokonywać oceny zgodności wypowiedzenia wysokości czynszu najmu lokalu ze wspomnianymi zasadami. 

    Mając na uwadze powyższe, niezwykle istotne z punktu widzenia ochrony interesów najemców lokali użytkowych jest zamieszczenie w treści zawieranych umów najmu odpowiednich postanowień wyłączających lub ograniczających uprawnienia wynajmujących do dokonywania jednostronnych podwyżek czynszów. Przepis art. 685 (1) Kodeksu cywilnego ma bowiem charakter dyspozytywny, co oznacza, że jego zastosowanie może zostać wyłączone za zgodną wolą stron danej umowy najmu. Strony danej umowy najmu lokalu użytkowego mogą także wydłużyć termin wypowiedzenia wysokości czynszu najmu, ograniczyć częstotliwość dokonywanych podwyżek lub wprowadzić alternatywne sposoby urealniania czynszu, takie jak np. klauzule automatycznej waloryzacji.

    poniedziałek, 1 sierpnia 2016

    Odpowiedzialność biura podróży za nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych - odszkodowanie za zmarnowany urlop


    Okres letni dla większości z nas nieuchronnie wiąże się z możliwością skorzystania z długo wyczekiwanego i w pełni zasłużonego urlopu, a tym samym, z możliwością opuszczenia miejsca aktywności życiowej i udania się na wyjazd wakacyjny. Podczas gdy część z nas wybiera organizację wyjazdu  na własną rękę, inni decydują się skorzystać z ofert przygotowanych w tym zakresie przez biura podróży. Przedstawiana nam w biurze podróży oferta wycieczki wygląda zazwyczaj bardzo zachęcająco. Biuro podróży gwarantuje nam komfortowe warunki zakwaterowania, pełne wyżywienie, liczne atrakcje i udogodnienia w miejscu zakwaterowania oraz w jego najbliższej okolicy, ciszę i spokój zapewniające całkowity relaks. Kiedy już jednak docieramy do miejsca naszego upragnionego urlopu następuje brutalne zderzenie z  rzeczywistością. Mianowicie, okazuje się, że na miejscu wszystko wygląda inaczej niż w przedstawionej nam ofercie biura podróży. Przedstawiony w ofercie biura podróży jako miejsce naszego zakwaterowania czterogwiazdkowy hotel w rzeczywistości okazuje się być zwykłym pensjonatem, przyhotelowy basen jest wyłączony z użytku dla gości hotelowych, gdyż akurat odbywa się jego remont, a jeszcze na domiar złego ktoś ukradł naszą cenną biżuterię z pokoju hotelowego.

    Czy w omawianej sytuacji przysługują nam jakieś roszczenia w stosunku do biura podróży?

    Otóż, odpowiedź na zadane powyżej pytanie może być tylko twierdząca - tak, przysługują. W zależności od okoliczności danej sprawy, nasze uprawnienia w związku z nienależytym wykonaniem przez biuro podróży umowy o świadczenie usług turystycznych mogą objąć m.in. prawo do odstąpienia od umowy zawartej z biurem podróży i żądania zwrotu ceny wykupionej wycieczki, prawo żądania obniżenia ceny wycieczki lub prawo domagania się od biura podróży rekompensaty majątkowej za tzw. zmarnowany urlop.

    Zasady odpowiedzialności biura podróży za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych
     

    Odpowiedzialność biura podróży za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych została uregulowana w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 roku o usługach turystycznych. Regulacja ta ma charakter autonomiczny w stosunku do ogólnych zasad odpowiedzialności kontraktowej, tj. odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, sformułowanych we właściwych przepisach Kodeksu cywilnego, co oznacza, że przepisy te znajdują odpowiednie zastosowanie do odpowiedzialności biura podróży za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych tylko w zakresie nieuregulowanym w przepisach ustawy o usługach turystycznych.

    W odróżnieniu od ogólnych zasad odpowiedzialności kontraktowej, biuro podróży odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych nie na zasadzie winy, lecz na zasadzie ryzyka. Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka ma charakter odpowiedzialności obiektywnej, co oznacza, że dla przypisania tej odpowiedzialności nie jest konieczne udowodnienie, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy jest skutkiem określonych zaniedbań i niedochowania należytej staranności przez biuro podróży na etapie realizacji umowy o świadczenie usług turystycznych. Brak winy biura podróży w niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu umowy o świadczenie usług turystycznych nie będzie zatem sam w sobie stanowił okoliczności wyłączającej jego odpowiedzialności. Zgodnie natomiast z treścią art. 11a ust. 1 ustawy o usługach turystycznych, odpowiedzialność biura podróży zostanie wyłączona, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych było spowodowane wyłącznie:

    • działaniem lub zaniechaniem klienta;
    • działaniem lub zaniechaniem osób trzecich, nieuczestniczących w wykonywaniu usług przewidzianych w umowie, jeżeli tych działań lub zaniechań nie można było przewidzieć lub uniknąć;
    • siłą wyższą.

    Biuro podróży odpowiada na zasadzie ryzyka nie tylko za własne działania i zaniechania, lecz także za działania i zaniechania innych osób uczestniczących w wykonywaniu usług przewidzianych w umowie o świadczenie usług turystycznych, w szczególności za działania i zaniechania przewoźnika oraz przedsiębiorcy hotelarskiego. Zgodnie bowiem z treścią art. 474 Kodeksu cywilnego, dłużnik odpowiedzialny jest jak za własne działanie lub zaniechanie za działania lub zaniechania osób, z których pomocą zobowiązanie wykonywa, jak również osób którym wykonanie zobowiązania powierza. W konsekwencji, zaistnienie takich okoliczności jak wielogodzinne opóźnienie wylotu w związku z awarią samolotu, czy też kradzież z pokoju hotelowego rzeczy należących do uczestnika imprezy turystycznej, będzie zawsze aktualizowało odpowiedzialność biura podróży.

    W kontekście ustalenia, czy w danym przypadku spełnione zostały przesłanki odpowiedzialności biura podróży za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych, istotne znaczenie ma wskazanie okoliczności, których zaistnienie należy interpretować jako niewykonanie lub nienależyte wykonanie przez biuro wspomnianej umowy. Nienależytym wykonaniem umowy o świadczenie usług turystycznych będzie przede wszystkim niewykonanie na rzecz klienta biura podróży usług przewidzianych w treści tej umowy. Do innych przypadków nienależytego wykonania przez biuro podróży umowy o świadczenie usług turystycznych należy zaliczyć takie zdarzenia jak uszkodzenie ciała uczestnika wycieczki doznane przez niego w miejscu zakwaterowania, uszkodzenie bagażu uczestnika wycieczki w czasie lotu czy kradzież jego rzeczy z pokoju hotelowego.


    Uprawnienia przysługujące klientowi biura podróży w razie niewykonania usług przewidzianych w umowie o świadczenie usług turystycznych


    Podstawowym obowiązkiem biura podróży jest wykonanie na rzecz klienta wszelkich usług przewidzianych w zawartej z nim umowie o świadczenie usług turystycznych. Usługi te odnoszą się w szczególności do następujących kwestii:

    • miejsca pobytu lub trasy wycieczki;
    • czasu trwania imprezy turystycznej;
    • programu imprezy turystycznej;
    • zakwaterowania uczestników imprezy turystycznej w obiekcie hotelarskim o określonym standardzie i określonych udogodnieniach;
    • przewozu uczestników imprezy turystycznej określonym środkiem transportu;
    • wyżywienia.

    Należy zauważyć, że biuro podróży jest zobowiązane do wykonania nie tylko tych usług, które zostały wprost wyszczególnione w samej treści umowy zawartej z klientem, lecz także tych wszystkich usług, których wykonanie zostało zagwarantowane przez biuro podróży w informacjach pisemnych udostępnionych klientowi na etapie zapoznawania się przez niego z daną ofertą, takich jak foldery, katalogi lub broszury. Zgodnie bowiem z treścią art. 12 ust. 2 ustawy o usługach turystycznych, jeżeli umowa zawarta z klientem nie zawiera odmiennych postanowień, to odpowiednie wskazania zawarte w informacjach pisemnych udostępnianych klientowi na etapie prezentacji danej oferty stają się elementem umowy o świadczenie usług turystycznych.

    Zgodnie z treścią art. 16a ust. 1 ustawy o usługach turystycznych, organizator turystyki (czyli biuro podróży), który w czasie trwania danej imprezy turystycznej nie wykonuje przewidzianych w umowie usług, stanowiących istotną część programu tej imprezy, jest obowiązany, bez obciążania klienta dodatkowymi kosztami, wykonać w ramach tej imprezy odpowiednie świadczenie zastępcze. Jeżeli jakość świadczenia zastępczego jest niższa od jakości usługi określonej w programie imprezy turystycznej, klient może żądać odpowiedniego obniżenia ceny. Zgodnie natomiast z treścią ust. 2 i ust. 4 przytoczonego powyżej artykułu, jeżeli wykonanie świadczeń zastępczych jest niemożliwe albo klient z uzasadnionych powodów nie wyraził na nie zgody i odstąpił od umowy, to może on wówczas żądać naprawienia szkody wynikłej z niewykonania umowy. Z treści art. 16a ustawy o usługach turystycznych wynikają zatem dla klienta biura podróży następujące uprawnienia:
    1. uprawnienie do żądania wykonania przez biuro podróży świadczenia zastępczego, które aktualizuje się w sytuacji, gdy biuro podróży nie wykonuje przewidzianych w umowie usług stanowiących istotną część programu danej imprezy turystycznej;
    2. uprawnienie do żądania obniżenia ceny imprezy turystycznej (czyli uprawnienie do żądania naprawienia szkody wynikłej z nienależytego wykonania umowy), które aktualizuje się w sytuacji, gdy jakość świadczenia zastępczego wykonanego  przez biuro podróży jest niższa od jakości usługi określonej w programie imprezy turystycznej;
    3. uprawnienie do odstąpienia od umowy i żądania naprawienia szkody wynikłej z niewykonania umowy (czyli uprawnienie do żądania m.in. zwrotu zapłaconej przez klienta ceny imprezy turystycznej), które aktualizuje się w sytuacji, gdy klient z uzasadnionych powodów nie wyraził zgody na wykonanie świadczenia zastępczego;
    4. uprawnienie do żądania naprawienia szkody wynikłej z niewykonania umowy, które aktualizuje się w sytuacji, gdy wykonanie świadczenia zastępczego przez biuro podróży jest niemożliwe.
    W praktyce, sporo trudności sprawia ustalenie wysokości szkody wyrządzonej klientowi w związku z niewykonaniem przez biuro podróży określonych usług przewidzianych w umowie o świadczenie usług turystycznych. W omawianej sytuacji szkodę powinna stanowić wartość usługi niewykonanej przez biuro podróży, którą to wartość należałoby ustalać przyjmując za punkt odniesienia całą cenę danej imprezy turystycznej w przeliczeniu na jednego klienta. Polskie sądy przy ustalaniu wysokości szkód doznanych przez klientów biur podróży w związku z nienależytym wykonywaniem umów o świadczenie usług turystycznych coraz częściej odwołują się także do treści tzw. Karty Frankfurckiej, czyli dokumentu opracowanego na zlecenie Izby Cywilnej Wyższego Sądu Krajowego w Niemczech, który to dokument przewiduje procentowo określone obniżenie ceny imprezy turystycznej za poszczególne nieprawidłowości przy wykonywaniu umów o świadczenie usług turystycznych. Przykładowo, zgodnie z treścią Karty Frankfurckiej, brak balkonu w pokoju hotelowym, który został zagwarantowany klientowi biura podróży w zawartej z nim umowie, uzasadnia obniżenie ceny imprezy turystycznej o 5-10 procent, natomiast brak zagwarantowanego klientowi basenu przyhotelowego może stanowić podstawę do żądania obniżenia ceny imprezy turystycznej o 10-20 procent. Niestety, nawet autorzy Karty Frankfurckiej nie byli w stanie przewidzieć wszystkich mogących wystąpić nieprawidłowości przy wykonywaniu przez biura podróży umów o świadczenie usług turystycznych, dlatego też przy ustalaniu wysokości odszkodowań należnych klientom biur podróży z tego tytułu niezbędne może okazać się odwołanie do treści art. 322 Kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z treścią art. 322 Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.

    Odszkodowanie za tzw. zmarnowany urlop


    Niewykonanie lub nienależyte wykonanie przez biuro podróży umowy o świadczenie usług turystycznych może uprawniać klienta do dochodzenia naprawienia nie tylko doznanej przez niego szkody majątkowej, lecz także do żądania odszkodowania za uszczerbek niemajątkowy w postaci utraty przyjemności z wypoczynku, a więc odszkodowania za tzw. zmarnowany urlop. 

    Możliwość dochodzenia odszkodowania za tzw. zmarnowany urlop wymaga z reguły udowodnienia wielu, szczególnie dolegliwych dla klienta biura podróży nieprawidłowości, które zaistniały przy wykonywaniu przez biuro podróży umowy o świadczenie usług turystycznych. Niewykonanie przez biuro podróży tylko pojedynczej usługi zagwarantowanej w umowie nie będzie zatem, co do zasady, stanowiło podstawy dochodzenia odszkodowania za tzw. zmarnowany urlop. W orzecznictwie sądowym do okoliczności uzasadniających przyznanie poszkodowanym klientom biur podróży odszkodowań za tzw. zmarnowany urlop zalicza się w szczególności: zakwaterowanie uczestników wycieczki w obiekcie hotelowym niespełniającym podstawowych warunków higienicznych, wystąpienie u uczestników wycieczki dolegliwości zdrowotnych w związku ze złymi warunkami higienicznymi panującymi w danym obiekcie hotelowym, wielokrotne przekwaterowywanie uczestników wycieczki w czasie trwania danej imprezy turystycznej, niemożność skorzystania z większości atrakcji przewidzianych w programie danej imprezy turystycznej.
    Zobacz: uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Radomiu z dnia 21 listopada 2013 roku w sprawie o sygn. IV Ca 466/13