niedziela, 30 kwietnia 2017

Zasady rozliczania darowizn pomiędzy spadkobiercami - doliczenie darowizny do spadku a zaliczenie darowizny na schedę spadkową


Darowizna dokonana przez spadkodawcę na rzecz jednego z jego spadkobierców może rodzić dla tego ostatniego skutki dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, spadkobierca taki w rezultacie otrzymanego przysporzenia majątkowego może zostać zobowiązany do uzupełnienia zachowku należnego pozostałym spadkobiercom. Do wspomnianej sytuacji dojdzie zwykle wówczas, gdy wartość otrzymanej przez spadkobiercę darowizny przekracza wartość majątku spadkowego i zarazem darowizna ta podlega doliczeniu do spadku na podstawie art. 993 Kodeksu cywilnego. Po drugie, spadkobierca otrzymujący darowiznę może zostać zobowiązany do zaliczenia tej darowizny na poczet należnej mu schedy spadkowej, co w praktyce oznacza, że taki spadkobierca w wyniku działu spadku nie otrzyma ze spadku żadnego przysporzenia lub otrzymane przez niego przysporzenie będzie mniejsze niż wynikałoby to z jego udziału spadkowego określonego ułamkowo w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku lub w akcie poświadczenia dziedziczenia.

Kiedy spadkobierca otrzymujący darowiznę będzie zobowiązany do uzupełnienia zachowku należnego pozostałym spadkobiercom? 

Spadkobierca, który otrzymał od spadkodawcy darowiznę podlegającą doliczeniu do spadku na podstawie art. 993 Kodeksu cywilnego, może zostać zobowiązany do zapłaty lub uzupełnienia zachowku należnego pozostałym spadkobiercom zarówno w sytuacji, gdy dochodzi do dziedziczenia testamentowego, jak i dziedziczenia ustawowego. Z roszczeniem z tytułu zachowku może wystąpić osoba pominięta jako spadkobierca testamentowy, a także osoba będąca spadkobiercą ustawowym, która wobec braku odpowiedniej wartości masy spadkowej w istocie została pozbawiona zachowku w całości lub w części (Zobacz: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20.01.2016 r. w sprawie o sygn. VI ACa 1922/14). Dany spadkobierca, który w przeszłości otrzymał od spadkodawcy darowiznę, będzie zobowiązany do zapłaty lub uzupełnienia zachowku należnego innemu spadkobiercy w sytuacji, gdy zostaną łącznie spełnione następujące warunki:
  1. Darowizna otrzymana przez spadkobiercę podlega doliczeniu do spadku na podstawie art. 993 Kodeksu cywilnego;
  2. inny spadkobierca jest osobą uprawnioną do zachowku w rozumieniu art. 991 § 1 Kodeksu cywilnego; 
  3. część spadku, która przypada na innego spadkobiercę nie pokrywa w pełni jego zachowku po spadkodawcy.
Darowizny dokonane przez spadkodawcę na rzecz osób będących spadkobiercami (testamentowymi lub ustawowymi) podlegają, co do zasady, doliczeniu do spadku na podstawie art. 993 Kodeksu cywilnego. Wyjątek od wskazanej powyżej reguły może jednak zaistnieć w sytuacji, gdy uprawnionymi do zachowku będą zstępni spadkodawcy lub jego małżonek. Zgodnie bowiem z treścią przepisu art. 994 § 2 Kodeksu cywilnego, przy obliczaniu zachowku należnego zstępnemu nie dolicza się do spadku darowizn uczynionych przez spadkodawcę w czasie, kiedy nie miał zstępnych (nie dotyczy to jednak wypadku, gdy darowizna została uczyniona na mniej niż trzysta dni przed urodzeniem się zstępnego). Stosownie natomiast do treści art. 994 § 3 Kodeksu cywilnego, przy obliczaniu zachowku należnego małżonkowi nie dolicza się do spadku darowizn, które spadkodawca uczynił przed zawarciem z nim małżeństwa. 

Przykład: Spadkodawca (Jan Kowalski) pozostawił majątek spadkowy o wartości 90 tysięcy zł, który przypadł jego 3 spadkobiercom ustawowym: małżonce (Janina Kowalska), córce Zofii zrodzonej ze związku małżeńskiego z Janiną Kowalską oraz synowi z poprzedniego małżeństwa (Piotr Kowalski). Jeszcze na długo przed swoją śmiercią i zarazem przed zawarciem związku małżeńskiego z Janiną Kowalską, Jan Kowalski dokonał na rzecz swojego syna Piotra darowizny o wartości 120 tysięcy zł. Następnie, już po zawarciu związku małżeńskiego z Janiną Kowalską, spadkodawca poczynił na rzecz swojej córki Zofii darowiznę o wartości także 120 tysięcy złotych. W związku z powyższym, Janinie Kowalskiej będzie przysługiwało roszczenie wobec córki Zofii o zapłatę kwoty 5 tysięcy zł tytułem uzupełnienia jej zachowku po spadkodawcy. Janinie Kowalskiej nie będzie jednak przysługiwało roszczenie o uzupełnienie zachowku po spadkodawcy wobec Piotra Kowalskiego, gdyż darowizna na rzecz Piotra Kowalskiego została dokonana przed zawarciem przez spadkodawcę małżeństwa z Janiną Kowalską, a więc na podstawie art. 994 § 3 Kodeksu cywilnego nie podlega doliczeniu do spadku.

Zaliczenie darowizny na poczet schedy spadkowej w ramach sądowego działu spadku

W odróżnieniu od czynności doliczenia darowizny do majątku spadkowego na podstawie art. 993 Kodeksu cywilnego, która to czynność może dla spadkobiercy otrzymującego darowiznę rodzić zobowiązanie do zapłaty lub uzupełnienia zachowku należnego pozostałym spadkobiercom, czynność zaliczenia darowizny na poczet schedy spadkowej nabiera znaczenia dopiero na etapie dokonywania działu spadku i wpływa bezpośrednio na wartość sched spadkowych, które w rezultacie przeprowadzonego działu przypadną poszczególnym spadkobiercom. W zależności od okoliczności danego przypadku, darowizna otrzymana przez spadkobiercę może jednocześnie rodzić dla tego spadkobiercy zobowiązanie do zapłaty lub uzupełnienia zachowku należnego pozostałym spadkobiercom oraz podlegać zaliczeniu na poczet należnej mu schedy spadkowej. Możliwa jest również sytuacja, w której darowizna otrzymana przez danego spadkobiercę rodzi wprawdzie dla niego zobowiązanie z tytułu zachowku, ale nie podlega zaliczeniu na poczet należnej mu schedy spadkowej, albo odwrotnie - darowizna otrzymana przez spadkobiercę nie powoduje powstania zobowiązania z tytułu zachowku, lecz podlega zaliczeniu na poczet schedy spadkowej.

Zgodnie z treścią przepisu art. 1039 § 1 Kodeksu cywilnego, jeżeli w razie dziedziczenia ustawowego dział spadku następuje między zstępnymi albo między zstępnymi i małżonkiem, spadkobiercy ci są wzajemnie zobowiązani do zaliczenia na schedę spadkową otrzymanych od spadkodawcy darowizn, chyba że z oświadczenia spadkodawcy lub z okoliczności wynika, że darowizna została dokonana ze zwolnieniem od obowiązku zaliczenia. Z treści przytoczonego powyżej przepisu wynika wyraźnie, że nie każda darowizna otrzymana przez spadkobiercę będzie podlegała zaliczeniu na jego schedę spadkową. Przede wszystkim, zaliczeniu na schedę spadkową nie będzie podlegała darowizna, która została zwolniona przez spadkodawcę z obowiązku zaliczenia. Ponadto, należy zauważyć, że obowiązek zaliczenia otrzymanych od spadkodawcy darowizn istnieje jedynie w razie dziedziczenia ustawowego pomiędzy zstępnymi lub pomiędzy zstępnymi i małżonkiem. Jeżeli zatem dochodzi do dziedziczenia testamentowego, to w takim przypadku zobowiązanie do zaliczenia na schedę spadkową otrzymanych od spadkodawcy darowizn w ogóle nie powstaje. Podobnie będzie w sytuacji, gdy w skład kręgu osób dziedziczących spadek na podstawie ustawy nie będą wchodzili zstępni spadkodawcy.

Przykład: Spadkodawca w chwili śmierci pozostawał w związku małżeńskim, lecz nie posiadał żadnych zstępnych. Rodzice spadkodawcy dożyli otwarcia spadku. Spadkodawca w przeszłości dokonał darowizny na rzecz swojej małżonki, nie zwalniając tej darowizny z obowiązku zaliczenia na schedę spadkową. Ponieważ spadkodawca nie sporządził testamentu, to do dziedziczenia na podstawie ustawy dojdzie jego małżonka w zbiegu z jego rodzicami. Darowizna otrzymana przez małżonkę nie będzie podlegała zaliczeniu na poczet jej schedy spadkowej, gdyż zobowiązanie małżonka spadkodawcy do zaliczenia otrzymanej od spadkodawcy darowizny na schedę spadkową istnieje jedynie w przypadku dziedziczenia ustawowego małżonka w zbiegu ze zstępnymi spadkodawcy.

Zgodnie z treścią przepisu art. 1042 § 1 Kodeksu cywilnego, zaliczenie na schedę spadkową przeprowadza się w ten sposób, że wartość darowizn podlegających zaliczeniu dolicza się do spadku lub do części spadku, która ulega podziałowi między spadkobierców obowiązanych wzajemnie do zaliczenia, po czym oblicza się schedę spadkową każdego z tych spadkobierców, a następnie każdemu z nich zalicza się na poczet jego schedy wartość darowizny podlegającej zaliczeniu. Stosownie natomiast do treści przepisu art. 1040 Kodeksu cywilnego, jeżeli wartość darowizny podlegającej zaliczeniu przewyższa wartość schedy spadkowej, spadkobierca nie jest obowiązany do zwrotu nadwyżki, jednakże, w wypadku takim nie uwzględnia się przy dziale spadku ani darowizny, ani spadkobiercy zobowiązanego do jej zaliczenia.

Przykład: Spadkodawca (Jan Kowalski) pozostawił majątek spadkowy o wartości 90 tysięcy zł, który przypadł jego 3 spadkobiercom ustawowym: małżonce (Janina Kowalska), córce Zofii oraz synowi Piotrowi. Jeszcze  przed swoją śmiercią Jan Kowalski dokonał na rzecz swojego syna Piotra darowizny o wartości 60 tysięcy zł, nie zwalniając tej darowizny z obowiązku zaliczenia na schedę spadkową. W wyniku przeprowadzonego działu spadku małżonka spadkodawcy oraz jego córka Zofia otrzymają równe części majątku spadkowego o wartości po 45 tysięcy zł każda (90 : 2 = 45). Syn spadkodawcy nie otrzyma ze spadku żadnego przysporzenia, gdyż wartość dokonanej na jego rzecz darowizny przewyższa wartość jego schedy spadkowej (60 tysięcy zł > 50 tysięcy zł).

piątek, 21 kwietnia 2017

Zaskarżanie uchwał wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością - jak unieważnić uchwałę podjętą przez Zgromadzenie Wspólników spółki z o.o.?


Istotnym uprawnieniem przysługującym poszczególnym wspólnikom oraz członkom organów spółki z o.o. jest możliwość zaskarżania do sądu uchwał podejmowanych przez Zgromadzenie Wspólników spółki. Poddanie uchwały Zgromadzenia Wspólników kontroli sądowej może odbywać się albo poprzez wytoczenie powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały, albo poprzez wytoczenie powództwa o uchylenie uchwały. Prawo do zaskarżania uchwał podejmowanych przez Zgromadzenie Wspólników spółki z o.o. stanowi przede wszystkim skuteczny instrument ochrony interesów wspólników mniejszościowych, którzy pomimo nie dysponowania większością głosów w spółce, mogą doprowadzić do stwierdzenia nieważności lub uchylenia uchwały Zgromadzenia Wspólników sprzecznej z prawem lub z dobrymi obyczajami. Do najczęściej kwestionowanych uchwał Zgromadzenia Wspólników spółki z o.o. należą uchwały w przedmiocie:
  • odwołania członka Zarządu spółki;
  • umorzenia udziałów wspólnika spółki;
  • podziału zysku spółki z o.o.;
  • wyrażenia zgody na zbycie lub nabycie nieruchomości przez spółkę;
  • nałożenia dopłat na wspólników.

Kto jest uprawniony do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności lub uchylenie uchwały wspólników spółki z o.o. ?


Krąg osób uprawnionych do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności lub uchylenie uchwały wspólników z o.o. został określony w art. 250 Kodeksu spółek handlowych i ma on charakter zamknięty, co oznacza, że podmiotom niewymienionym w tym przepisie nie przysługuje legitymacja do zaskarżania uchwał wspólników spółki z o.o. Zgodnie z treścią przepisu art. 250 Kodeksu spółek handlowych, prawo zaskarżania uchwał wspólników spółki z o.o. przysługuje:
  1. zarządowi, radzie nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz poszczególnym ich członkom;
  2. wspólnikowi, który głosował przeciwko uchwale, a po jej powzięciu zażądał zaprotokołowania sprzeciwu;
  3. wspólnikowi bezzasadnie niedopuszczonemu do udziału w zgromadzeniu wspólników;
  4. wspólnikowi, który nie był obecny na zgromadzeniu, jedynie w przypadku wadliwego zwołania zgromadzenia wspólników lub też powzięcia uchwały w sprawie nieobjętej porządkiem obrad;
  5. w przypadku pisemnego głosowania, wspólnikowi, którego pominięto przy głosowaniu lub który nie zgodził się na głosowanie pisemne albo też który głosował przeciwko uchwale i po otrzymaniu wiadomości o uchwale w terminie dwóch tygodni zgłosił sprzeciw.
W związku z powyższym, wspólnikowi, który był obecny na danym Zgromadzeniu Wspólników, przysługuje prawo do zaskarżenia uchwały podjętej na tym zgromadzeniu tylko w sytuacji, gdy zagłosował przeciwko jej podjęciu oraz zażądał zaprotokołowania swojego sprzeciwu wobec uchwały. Dla możności zaskarżenia przez danego wspólnika uchwały Zgromadzenia Wspólników nie jest zatem wystarczający sam akt głosowania tego wspólnika przeciwko uchwale, lecz zawsze konieczne jest także zgłoszenie przez niego  żądania zaprotokołowania sprzeciwu wobec uchwały, co powinno nastąpić przed zamknięciem obrad danego Zgromadzenia Wspólników. 


Wspólnikowi, który nie był obecny na danym Zgromadzeniu Wspólników, przysługuje prawo zaskarżenia uchwały podjętej na tym zgromadzeniu w następujących przypadkach: 
  • w przypadku, gdy wspólnik został bezzasadnie niedopuszczony do udziału w zgromadzeniu wspólników;
  • w przypadku wadliwego zwołania zgromadzenia wspólników;
  • w przypadku podjęcia na zgromadzeniu wspólników uchwały w sprawie nieobjętej porządkiem obrad.
Aby dany wspólnik mógł zaskarżyć uchwałę Zgromadzenia Wspólników, to powinien on co do zasady posiadać status wspólnika spółki w chwili wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności lub uchylenie uchwały. Późniejsza utrata statusu wspólnika (już po wytoczeniu powództwa) pozostaje bez wpływu na bieg wszczętego wcześniej postępowania sądowego w przedmiocie stwierdzenia nieważności lub uchylenia uchwały Zgromadzenia Wspólników. W orzecznictwie sądowym ugruntowany jest jednak pogląd, że były wspólnik spółki z o.o. zachowuje legitymację do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności lub uchylenie uchwały Zgromadzenia Wspólników, która dotyczy jego praw korporacyjnych lub majątkowych. Przykładem takiej uchwały jest choćby uchwała w sprawie przymusowego umorzenia udziałów danego wspólnika spółki z o.o. (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 09.09.2010 r. w sprawie o sygn. I CSK 530/09)

W odróżnieniu od byłego wspólnika spółki z o.o., były członek Zarządu spółki z o.o. nie może zaskarżyć nawet dotyczącej go bezpośrednio uchwały Zgromadzenia Wspólników, w tym uchwały o odwołaniu z funkcji członka Zarządu spółki. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, członek Zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie będący jej wspólnikiem traci legitymację do zaskarżenia uchwał wspólników z chwilą odwołania go z Zarządu (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11.01.2002 r. w sprawie o sygn. IV CKN 1503/00). Wyjątek stanowi jednak uchwała Zgromadzenia Wspólników w przedmiocie udzielenia absolutorium członkowi Zarządu spółki, która może zostać zaskarżona także przez już odwołanego członka Zarządu spółki.

Przesłanki powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały wspólników spółki z o.o. oraz powództwa o uchylenie uchwały wspólników spółki z o.o.


Podstawową przesłanką powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały wspólników spółki z o.o. jest sprzeczność uchwały z normami prawnymi zawartymi w Kodeksie spółek handlowych, przy czym może tutaj chodzić nie tylko o sprzeczność z tzw. normami prawnymi bezwzględnie wiążącymi, lecz także o sprzeczność z tzw. normami prawnymi względnie wiążącymi, których zastosowanie może zostać wyłączone w treści umowy spółki z o.o. Sprzeczność uchwały wspólników spółki z o.o. z normami prawnymi zawartymi w Kodeksie spółek handlowych może sama w sobie okazać się jednak nie wystarczająca dla stwierdzenia nieważności uchwały w sytuacji, gdy uchwała wspólników narusza jedynie przepisy o charakterze proceduralnym, a więc przepisy odnoszące się do trybu zwoływania oraz odbywania Zgromadzeń Wspólników (np. wadliwe zwołanie Zgromadzenia Wspólników lub podjęcie uchwały w sprawie nieobjętej porządkiem obrad).W omawianym przypadku, warunkiem stwierdzenia nieważności uchwały wspólników spółki z o.o. sprzecznej z normami prawnymi jest ponadto wykazanie przez osobę wytaczającą powództwo, że określone uchybienie przepisom o charakterze proceduralnym miało wpływ na treść podjętej uchwały, a więc wykazanie, że gdyby nie doszło do naruszenia przepisów o charakterze proceduralnym, to dana uchwała w ogóle nie zostałaby podjęta lub zostałaby podjęta uchwała o innej treści (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26.03.2009 r. w sprawie o sygn. I CSK 253/08).

Wzruszenie uchwały wspólników spółki z o.o. w trybie powództwa o uchylenie uchwały wymaga zaistnienia jednej z następujących konfiguracji przesłanek:
  1. uchwała wspólników jest sprzeczna z umową spółki oraz godzi w interesy spółki;
  2. uchwała wspólników jest sprzeczna z umową spółki oraz ma na celu pokrzywdzenie wspólnika;
  3. uchwała wspólników jest sprzeczna z dobrymi obyczajami oraz godzi w interesy spółki;
  4. uchwała wspólników jest sprzeczna z dobrymi obyczajami oraz ma na celu pokrzywdzenie wspólnika.
Uchwała wspólników jest sprzeczna z dobrymi obyczajami w sytuacji, gdy narusza reguły uczciwego obrotu. Dobre obyczaje są często spisywane w różnego rodzaju katalogach sporządzanych przez organizacje sprawujące nadzór nad rynkami finansowymi. Przykładem katalogu zawierającego zasady uczciwości składające się na "dobre obyczaje" jest katalog tzw. Dobrych Praktyk Spółek Notowanych na GPW 2016, uchwalony przez Radę Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. W orzecznictwie sądowym jako przykłady uchwał wspólników sprzecznych z dobrymi obyczajami wymienia się m.in.:
  • uchwałę podjętą z naruszeniem umowy wspólników co do sposobu głosowania na Zgromadzeniu Wspólników;
  • uchwałę przyznającą członkom Zarządu spółki wynagrodzenie za udział w posiedzeniach Zarządu w wysokości znacznie przekraczającej przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw;
  • uchwałę w przedmiocie udzielenia Zarządowi spółki absolutorium z wykonania obowiązków w roku obrotowym w sytuacji, gdy Zarząd nie podejmował jakichkolwiek działań zmierzających do wznowienia przez spółkę działalności gospodarczej, co skutkowało brakiem przychodów, a tym samym koniecznością ponoszenia wydatków dalszego jej utrzymywania, kosztem malejącego majątku spółki;
Uchwała wspólników spółki z o.o. może zostać uznana za "uchwałę mającą na celu pokrzywdzenie wspólnika" w przypadku, gdy osłabia ona pozycję danego wspólnika w spółce oraz została podjęta przez pozostałych wspólników właśnie w tym konkretnym celu. Niezbędne jest zatem wykazanie, że wspólnicy podejmując uchwałę działali z zamiarem pokrzywdzenia danego wspólnika. Przykładem uchwały mającej na celu pokrzywdzenie wspólnika może być uchwała w przedmiocie wyłączenia zysku spółki za dany rok obrotowy od podziału pomiędzy wspólników, o ile zyski osiągane przez spółkę w poprzednich latach były już wyłączane od podziału pomiędzy wspólników, a ewentualna wypłata zysku za dany rok obrotowy nie szkodziłaby interesom spółki.  

Terminy zaskarżania uchwał wspólników spółki z o.o.

Zarówno powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały wspólników spółki z o.o., jak i powództwo o uchylenie uchwały wspólników  spółki z o.o., mogą zostać wytoczone tylko w ściśle określonych przepisami prawa terminach. Upływ terminów zaskarżenia uchwał wspólników spółki z o.o. powoduje definitywną utratę legitymacji do wytoczenia powództwa w przedmiocie stwierdzenia nieważności lub uchylenia uchwały wspólników. Powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały wspólników spółki z o.o. powinno zostać wytoczone w terminie 6 miesięcy od dnia otrzymania wiadomości o uchwale, jednakże nie później niż z upływem 3 lat od dnia podjęcia uchwały. Z kolei powództwo o uchylenie uchwały wspólników spółki z o.o. powinno zostać wytoczone w terminie miesiąca od dnia otrzymania wiadomości o uchwale, jednakże nie później niż z upływem 6 miesięcy od dnia podjęcia uchwały. 

czwartek, 23 marca 2017

Wypadek w drodze do pracy lub z pracy jako podstawa należnych pracownikom świadczeń z ubezpieczenia społecznego


W ramach mojej praktyki zawodowej dostrzegam znaczący wzrost świadomości poszkodowanych pracowników w zakresie przysługujących im roszczeń z tytułu nieszczęśliwych zdarzeń, które zaistniały w miejscu świadczenia przez nich pracy, a więc roszczeń z tytułu tzw. wypadków przy pracy. Wciąż jednak wielu pracowników nie zdaje sobie sprawy, że nie tylko wypadki zachodzące bezpośrednio na terenie zakładu pracy, lecz także wszelkie nieszczęśliwe zdarzenia mające miejsce w trakcie odbywania drogi do pracy lub z pracy mogą rodzić dla nich prawo do otrzymywania określonych świadczeń. Regulacja prawna problematyki wypadków w drodze do pracy lub z pracy wykazuje wiele cech wspólnych z regulacją prawną wypadków przy pracy. Nie mniej jednak, istnieją także istotne odrębności w treści wspomnianych regulacji, choćby w zakresie roszczeń przysługujących poszkodowanemu pracownikowi.

Definicja wypadku w drodze do pracy lub z pracy

Problematyka wypadków w drodze do pracy lub z pracy została uregulowana w ustawie z dnia 17.12.1998 r. - o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z treścią przepisu art. 57 b ust. 1 wspomnianej ustawy, "Za wypadek w drodze do pracy lub z pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w drodze do lub z miejsca wykonywania zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego, jeżeli droga ta była najkrótsza i nie została przerwana. Jednakże uważa się, że wypadek nastąpił w drodze do pracy lub z pracy, mimo że droga została przerwana jeżeli przerwa była życiowo uzasadniona i jej czas nie przekraczał granic potrzeby, a także wówczas, gdy droga, nie będąc drogą najkrótszą, była dla ubezpieczonego, ze względów komunikacyjnych, najdogodniejsza." Na mocy przepisu art. 57 b ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, za drogę do pracy lub z pracy uważa się także drogę:

  1. z domu do miejsca innego zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego (lub odwrotnie);
  2. z domu do miejsca zwykłego wykonywania funkcji lub zadań zawodowych albo społecznych (lub odwrotnie);
  3. z domu do miejsca zwykłego spożywania posiłków (lub odwrotnie);
  4. z domu do miejsca odbywania nauki lub studiów (lub odwrotnie).
Dla zakwalifikowania danego zdarzenia jako wypadku w drodze do pracy lub z pracy niezbędne jest przede wszystkim ustalenie, że zdarzenie to miało nagły charakter oraz zostało wywołane przyczyną zewnętrzną. W tym zatem zakresie, definicja wypadku w drodze do pracy lub z pracy pokrywa się z definicją wypadku przy pracy, przewidzianą w art. 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Zobacz artykuł: "Wypadek przy pracy - definicja oraz przesłanki dochodzenia odszkodowania za wypadek przy pracy"). Tym co natomiast pozwala odróżnić wypadek w drodze do pracy lub z pracy od wypadku przy pracy jest miejsce, w którym dochodzi do wypadku. Aby dane zdarzenie mogło zostać uznane za wypadek w drodze do pracy lub z pracy musi ono wystąpić w trakcie przemieszczania się pracownika pomiędzy jego miejscem zamieszkania a miejscem zatrudnienia lub innym miejscem wskazanym w treści przepisu art. 57 b ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jeżeli do wypadku z udziałem pracownika dojdzie na terenie zakładu pracy, nawet jeszcze przed rozpoczęciem lub już po zakończeniu pracy w danym dniu, to tego rodzaju zdarzenie nie będzie mogło zostać zakwalifikowane jako wypadek w drodze do pracy lub z pracy, lecz będzie stanowiło wypadek przy pracy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, że droga do pracy rozpoczyna się z chwilą opuszczenia przez pracownika mieszkania (zamknięcia drzwi domu) i kończy się na granicy terenu władztwa zakładu pracy, natomiast droga z pracy do domu rozpoczyna się po przekroczeniu bramy zakładu pracy i wiedzie do progu domu (mieszkania) pracownika (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20.11.2014 r. w sprawie o sygn. I UK 120/14).

Roszczenia przysługujące pracownikowi z tytułu wypadku w drodze do pracy lub z pracy

W odróżnieniu od pracownika poszkodowanego w następstwie wypadku przy pracy, pracownik, który uległ wypadkowi w drodze do pracy lub z pracy nie może dochodzić jednorazowego odszkodowania z ubezpieczenia społecznego, o którym mowa w art. 11 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Nie oznacza to jednak, że taki pracownik będzie pozbawiony jakichkolwiek świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Pracownikowi, który w wyniku wypadku w drodze do pracy lub z pracy stał się niezdolny do pracy będzie przysługiwało wynagrodzenie chorobowe za pierwsze 33 dni okresu niezdolności, a od 34 dnia będzie mu przysługiwał zasiłek chorobowy. Wypadek w drodze do pracy lub z pracy może także ułatwić poszkodowanemu pracownikowi uzyskanie prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy. Należy bowiem zauważyć, że jednym z warunków nabycia przez pracownika prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy jest, co do zasady, posiadanie przez tego pracownika wymaganego okresu składkowego i nieskładkowego. Zgodnie  jednak z treścią przepisu art. 57 a ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, wspomniany wyżej warunek nie znajdzie zastosowania w stosunku do pracownika, którego niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem w drodze do pracy lub z pracy.

poniedziałek, 6 marca 2017

Odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez małoletniego - kiedy rodzice odpowiadają za szkodę wyrządzoną przez swoje dziecko?


Wyrządzenie szkody przez małoletnie dziecko może w zależności od okoliczności danej sprawy rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą samego dziecka, jego opiekunów prawnych lub osób trzecich, którym powierzono sprawowanie opieki nad dzieckiem. Możliwa jest również sytuacja, w której zobowiązanymi do naprawienia szkody będą wszystkie wymienione powyżej osoby łącznie albo też żadna z tych osób nie poniesie odpowiedzialności odszkodowawczej. Ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za naprawienie szkody wyrządzonej przez małoletniego wymaga zbadania takich okoliczności jak m.in.: wiek małoletniego, zdolność małoletniego do świadomego albo swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli, sposób sprawowania nadzoru nad małoletnim przez jego rodziców lub przez osoby trzecie zobowiązane na podstawie ustawy lub umowy do sprawowania nad nim opieki. Zazwyczaj, największe znaczenie będzie miała okoliczność, czy małoletni w chwili wyrządzenia szkody ukończył 13 rok życia. 

Odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez małoletniego, który nie ukończył 13 lat

Zgodnie z treścią przepisu art. 427 Kodeksu cywilnego, małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. Przytoczony powyżej przepis prawa wyraża ogólną zasadę panującą na gruncie polskiego porządku prawnego, zgodnie z którą, nie można przypisać odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadzie winy małoletniemu poniżej 13 roku życia. Małoletni, którzy nie ukończyli 13 lat, mogą jednak odpowiadać za spowodowane przez siebie szkody na tzw. zasadzie ryzyka. Odpowiedzialność odszkodowawcza na zasadzie ryzyka powstaje niezależnie od winy sprawcy szkody w przypadkach wyraźnie wskazanych w przepisach Kodeksu cywilnego. Przykładem odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadzie ryzyka jest odpowiedzialność posiadacza pojazdu mechanicznego za szkodę spowodowaną ruchem tego pojazdu. Jeżeli zatem, małoletni poniżej 13 roku życia kierując skuterem podarowanym mu przez jego rodziców spowoduje szkodę na osobie lub w mieniu, to wówczas będzie on zobowiązany do jej naprawienia.

Zwolnienie małoletniego, który nie ukończył 13 lat, z obowiązku naprawienia wyrządzonej przez niego szkody nie musi jednak oznaczać, że poszkodowany będzie w ogóle pozbawiony możliwości dochodzenia odszkodowania. Za szkodę wyrządzoną przez małoletniego, który nie ukończył 13 lat, mogą bowiem odpowiadać jego rodzice lub inne osoby zobowiązane do sprawowania opieki nad małoletnim, o ile będzie można im przypisać tzw. winę w nadzorze, o której mowa w przepisie art. 427 Kodeksu cywilnego. Wspomniany przepis wprowadza domniemanie winy w nadzorze podmiotu odpowiedzialnego za jego sprawowanie, co oznacza, że w przypadku wyrządzenia szkody przez małoletniego poniżej 13 roku życia to jego rodzice lub inna osoba odpowiedzialna za sprawowanie nad nim opieki będą zobowiązani do udowodnienia, że dołożyli należytej staranności w sprawowaniu nadzoru nad małoletnim. Przy dokonywaniu oceny, czy rodzice małoletniego lub inne osoby zobowiązane do sprawowania opieki nad małoletnim wywiązały się należycie z obowiązku sprawowania nadzoru, należy brać pod uwagę ich warunki intelektualne, zawodowe, możliwości materialne i rodzinne oraz właściwości psychiczne i stan zdrowia samego małoletniego. Zgodnie z poglądem reprezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego, w obecnej dobie, kiedy z reguły oboje rodzice pracują zawodowo, nie można wymagać od nich, aby nadzorowali każdy krok swoich dzieci, jeśli specjalne zachowanie dzieci tego nie uzasadnia - w szczególności, brak dozoru osób starszych nad zabawą dzieci 12-13 letnich nie może być poczytany za brak nadzoru w rozumieniu art. 427 Kodeksu cywilnego.

W przypadku niezachowania należytej staranności w sprawowaniu nadzoru nad małoletnim poniżej 13 roku życia, podmiot odpowiedzialny za sprawowanie nadzoru może jeszcze uwolnić się od odpowiedzialności za szkodę spowodowaną przez małoletniego, jeżeli wykaże, że szkoda i tak powstałaby nawet przy starannym wykonywaniu nadzoru, a więc udowodni brak istnienia związku przyczynowego pomiędzy nienależytym wykonywaniem nadzoru a szkodą wyrządzoną przez małoletniego. W praktyce, brak wspomnianego związku przyczynowego wystąpi w sytuacji, gdy źródłem wyrządzonej szkody będzie niespodziewane, nagłe zachowanie małoletniego, któremu nie można byłoby zapobiec nawet przy starannym wykonywaniu nadzoru.

Z treści przepisu art. 427 Kodeksu cywilnego wynika, że za szkodę wyrządzona przez małoletniego, który nie ukończył 13 lat, odpowiada podmiot zobowiązany z mocy ustawy lub umowy do sprawowania nadzoru nad małoletnim. Co do zasady, za szkodę wyrządzoną przez małoletniego poniżej 13 roku życia będą odpowiadali solidarnie jego rodzice. Jeżeli jednak szkoda została wyrządzona w okresie, w którym rodzice powierzyli opiekę nad małoletnim osobie trzeciej, np. opiekunce do dziecka lub dziadkom małoletniego, to wówczas te osoby będą zobowiązane do naprawienia szkody spowodowanej przez małoletniego, o ile wyraziły zgodę na sprawowanie nad nim opieki. Rodzice odpowiadają za dokonanie starannego wyboru osoby, której chcą powierzyć opiekę nad małoletnim. W sytuacji, gdy rodzice powierzą opiekę nad małoletnim dzieckiem osobie nie dającej rękojmi należytego sprawowania tej opieki, przy czym powierzając opiekę wiedzieli o tej okoliczności lub mogliby się dowiedzieć, gdyby tylko zweryfikowali kompetencje tej osoby do sprawowania opieki nad małoletnimi, to rodzice będą współodpowiedzialni za naprawienie szkody wyrządzonej przez małoletniego.

Zgodnie z treścią przepisu art. 428 Kodeksu cywilnego, gdy sprawca z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego nie jest odpowiedzialny za szkodę, a brak jest osób zobowiązanych do nadzoru albo gdy nie można od nich uzyskać naprawienia szkody, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody od samego sprawcy, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i sprawcy, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. Przytoczony powyżej przepis przewiduje na zasadzie wyjątku możliwość dochodzenia przez poszkodowanego odszkodowania bezpośrednio od małoletniego sprawcy szkody, który nie ukończył 13 lat, o ile zostaną kumulatywnie spełnione następujące przesłanki:


  • małoletni nie ma opiekuna prawnego lub poszkodowany nie może uzyskać naprawienia szkody od rodziców małoletniego/innych osób zobowiązanych do sprawowania opieki nad małoletnim (np. z powodu braku winy w nadzorze rodziców małoletniego lub bezskuteczności uprzednio prowadzonej egzekucji z ich majątku);
  • okoliczności danej sprawy, a zwłaszcza porównanie stanu majątkowego poszkodowanego i małoletniego sprawcy wskazują, że naprawienie szkody przez małoletniego byłoby właściwym postępowaniem z punktu widzenia zasad współżycia społecznego.


Odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez małoletniego, który ukończył 13 rok życia

Osobami zobowiązanymi do naprawienia szkody wyrządzonej przez małoletniego, który ukończył 13 lat, mogą być w zależności od okoliczności danej sprawy:

  1. wyłącznie małoletni (na podstawie przepisu art. 415 Kodeksu cywilnego);
  2. wyłącznie rodzice małoletniego lub inne osoby zobowiązane do sprawowania opieki nad małoletnim ( na podstawie przepisu art. 427 Kodeksu cywilnego);
  3. małoletni solidarnie z rodzicami lub innymi osobami zobowiązanymi do sprawowania opieki nad małoletnim (wszyscy na podstawie przepisu art. 415 Kodeksu cywilnego).

Małoletni, który ukończył 13 lat, będzie odpowiadał za wyrządzoną przez siebie szkodę pod warunkiem, że w chwili wyrządzenia szkody potrafił on rozpoznać znaczenie swojego czynu oraz pokierować swoim postępowaniem. W przypadku małoletnich, którzy ukończyli 13 lat, generalnie przyjmuje się, że potrafią oni już działać z dostatecznym rozeznaniem, dlatego też powinni odpowiadać za wyrządzone przez siebie szkody. Odpowiedzialność małoletniego powyżej 13 roku życia za wyrządzoną przez niego szkodę zostanie wyłączona dopiero w przypadku ustalenia, że małoletni wskutek nieprawidłowego rozwoju psychofizycznego nie mógł działać z dostatecznym rozeznaniem, co będzie wymagało wydania stosownej opinii przez biegłego sądowego z zakresu psychiatrii. Jeżeli małoletni powyżej 13 roku życia, z uwagi na wskazane powyżej okoliczności nie będzie odpowiadał za wyrządzoną przez siebie szkodę, to w grę będzie mogła wchodzić odpowiedzialność odszkodowawcza rodziców małoletniego lub innych osób zobowiązanych do sprawowania opieki nad małoletnim na podstawie art. 427 Kodeksu cywilnego, czyli odpowiedzialność na zasadzie domniemanej winy w nadzorze. Aby uwolnić się w omawianej sytuacji od odpowiedzialności odszkodowawczej, rodzice małoletniego lub inne osoby zobowiązane do sprawowania opieki nad małoletnim będą musiały udowodnić, że dołożyły należytej staranności w sprawowaniu nadzoru nad małoletnim lub wykazać brak istnienia związku przyczynowego pomiędzy nienależytym wykonywaniem nadzoru a szkodą wyrządzoną przez małoletniego.

Możliwa jest również sytuacja, w której małoletni powyżej 13 roku życia będzie odpowiadał za wyrządzoną przez siebie szkodę solidarnie wraz ze swoimi rodzicami lub innymi osobami zobowiązanymi do sprawowania nad nim opieki. Do wspomnianej sytuacji dojdzie wówczas, gdy małoletni, który ukończył 13 lat, działał z dostatecznym rozeznaniem, a jednocześnie jego rodzice lub inne osoby zobowiązane do sprawowania nad nim opieki dopuściły się poważnego naruszenia swoich obowiązków w zakresie sprawowania nadzoru. W tym przypadku, podstawą prawną odpowiedzialności odszkodowawczej rodziców lub innych osób zobowiązanych do sprawowania opieki nad małoletnim nie będzie jednak przepis art. 427 Kodeksu cywilnego, przewidujący domniemanie winy w nadzorze, lecz przepis art. 415 Kodeksu cywilnego. Tym samym, z uwagi na brak w treści przepisu art. 415 Kodeksu cywilnego konstrukcji domniemania winy w nadzorze, to na poszkodowanym będzie spoczywał ciężar dowodu na okoliczność niezachowania należytej staranności w sprawowaniu nadzoru nad małoletnim przez jego rodziców lub inne osoby zobowiązane do sprawowania nad nim opieki, co w porównaniu do odmiennych reguł rozkładu ciężaru dowodu we wspomnianym zakresie na gruncie przepisu art. 427 Kodeksu cywilnego, niewątpliwie nie będzie korzystnie wpływało na sytuację prawną poszkodowanego. 

wtorek, 21 lutego 2017

Zezwolenie na sprzedaż alkoholu - procedura oraz kryteria wydawania zezwoleń na sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych


Jak powszechnie wiadomo, sprzedaż alkoholu w Polsce podlega reglamentacji, której przejawem jest konieczność uzyskania przez podmiot zainteresowany prowadzeniem tego rodzaju działalności odpowiedniego zezwolenia wydawanego przez właściwy organ administracji publicznej. Procedura wydawania zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych została uregulowana w przepisach ustawy z dnia 26.10.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Na gruncie przepisów wspomnianej ustawy możemy wyróżnić 5 odrębnych rodzajów zezwoleń wydawanych na obrót napojami alkoholowymi, do których należą:
  1. zezwolenie na obrót hurtowy napojami alkoholowymi;
  2. zezwolenie na sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu lub poza miejscem sprzedaży;
  3. jednorazowe zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych;
  4. zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych dla przedsiębiorców, których działalność polega na organizacji przyjęć;
  5. zezwolenie na wyprzedaż zapasów napojów alkoholowych.
W ramach sprzedaży detalicznej napojów alkoholowych możemy wyróżnić 3 następujące rodzaje zezwoleń:
  1. zezwolenie na sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych o zawartości do 4,5% alkoholu oraz na piwo;
  2. zezwolenie na sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych o zawartości powyżej 4,5% alkoholu do 18% ( z wyjątkiem piwa);
  3. zezwolenie na sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych o zawartości powyżej 18% alkoholu.
Zezwolenia na sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych są wydawane w drodze decyzji administracyjnej przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta właściwego ze względu na lokalizację danego punktu sprzedaży alkoholu. Należy zauważyć, że przedsiębiorca planujący otwarcie kilku punktów sprzedaży detalicznej napojów alkoholowych zobowiązany jest uzyskać odrębne zezwolenie na sprzedaż alkoholu dla każdego z tych punktów. Nie jest zatem możliwe uzyskanie jednego, zbiorczego zezwolenia na kilka lub wszystkie punkty sprzedaży alkoholu prowadzone przez tego samego przedsiębiorcę.

Postępowanie administracyjne w przedmiocie wydania zezwolenia na sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych inicjowane jest zawsze na pisemny wniosek przedsiębiorcy, który powinien zawierać dane wskazane w treści przepisu art. 18 ust. 5 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Do wniosku o wydanie zezwolenia należy załączyć następujące dokumenty:
  1. dokument potwierdzający tytuł prawny wnioskodawcy do lokalu stanowiącego punkt sprzedaży napojów alkoholowych;
  2. decyzję właściwego państwowego inspektora sanitarnego o zatwierdzeniu zakładu, o której mowa w art. 65 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia;
  3. zgodę właściciela, użytkownika, zarządcy lub administratora budynku na prowadzenie punktu sprzedaży napojów alkoholowych - w przypadku, gdy punkt sprzedaży zlokalizowany będzie w budynku mieszkalnym wielorodzinnym. 
W praktyce najwięcej wątpliwości wzbudza ostatni ze wskazanych powyżej dokumentów, a więc zgoda właściciela, użytkownika, zarządcy lub administratora budynku mieszkalnego wielorodzinnego na prowadzenie punktu sprzedaży napojów alkoholowych w tym budynku. Mianowicie pojawia się pytanie, czy wystarczające jest udzielenie wspomnianej zgody przez zarząd wspólnoty mieszkaniowej, czy też konieczne jest uzyskanie zgody bezpośrednio od członków danej Wspólnoty Mieszkaniowej, a więc od właścicieli lokali znajdujących się w budynku, w którym ma być prowadzony punkt sprzedaży alkoholu. W orzecznictwie sądów administracyjnych dominuje pogląd, że zgoda na prowadzenie w budynku mieszkalnym wielorodzinnym działalności w zakresie sprzedaży napojów alkoholowych powinna zostać udzielona w uchwale właścicieli lokali - członków Wspólnoty Mieszkaniowej. Wynika to z faktu, że udzielenie przedmiotowej zgody stanowi czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu, a stosownie do treści przepisu art. 22 ust. 2 ustawy o własności lokali, do podjęcia przez zarząd Wspólnoty czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności. W tzw. małej Wspólnocie Mieszkaniowej (czyli we Wspólnocie, w której liczba lokali wyodrębnionych i lokali niewyodrębnionych nie jest większa niż 7) zgoda na prowadzenie w budynku działalności w zakresie sprzedaży napojów alkoholowych powinna zostać udzielona przez wszystkich właścicieli lokali - członków Wspólnoty Mieszkaniowej. Natomiast w przypadku tzw. dużej Wspólnoty Mieszkaniowej (czyli Wspólnoty, w której liczba lokali wyodrębnionych i lokali niewyodrębnionych jest większa niż 7) wspomniana wyżej zgoda powinna zostać udzielona przez co najmniej większość właścicieli lokali - członków Wspólnoty Mieszkaniowej, liczoną według wielkości udziałów w nieruchomości wspólnej, chyba że wprowadzono głosowanie według zasady 1 właściciel = 1 głos.

Dokumenty załączane do wniosku o udzielenie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych mogą zostać złożone w oryginale lub w formie odpisów poświadczonych za zgodność z oryginałem przez notariusza albo przez pełnomocnika wnioskodawcy będącego adwokatem lub radcą prawnym. Z praktycznego punktu widzenia, zawsze lepiej jest złożyć wspomniane powyżej dokumenty w odpisach poświadczonych za zgodność z oryginałem. Należy bowiem mieć na uwadze okoliczność, że zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych jest wydawane tylko na czas oznaczony, po upływie którego, przedsiębiorca zainteresowany kontynuowaniem sprzedaży napojów alkoholowych powinien złożyć wniosek o wydanie kolejnego zezwolenia i ponownie załączyć do tego wniosku wszystkie dokumenty wymagane przez przepisy ustawy.

Kryteria oceny wniosków o wydanie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych - przesłanki udzielenia zezwolenia

 

Podstawową przesłanką wydania zezwolenia na sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych jest zgodność lokalizacji punktu sprzedaży napojów alkoholowych z uchwałą Rady gminy w sprawie zasad usytuowania na terenie gminy miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych, przy czym ocena zgodności lokalizacji punktu sprzedaży nie należy do organu właściwego do wydania zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych, lecz do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, która może wydać w tym przedmiocie opinię pozytywną lub negatywną. Zasady usytuowania na terenie gminy miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych określają minimalną odległość, w jakiej mogą zostać usytuowane punkty sprzedaży napojów alkoholowych od tzw. obiektów chronionych, do których zalicza się m.in: szkoły, młodzieżowe ośrodki wychowawcze oraz świątynie. Poza kryterium zgodności lokalizacji punktu sprzedaży napojów alkoholowych z zasadami usytuowania na terenie gminy miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych organ wydający zezwolenie może stosować jeszcze inne kryteria oceny wniosków, o ile kryteria te zostały wyraźnie określone w odpowiednich aktach prawa miejscowego uchwalonych przez Radę gminy. Problematyczne jest natomiast stosowanie przez organ właściwy do wydawania zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych kryteriów oceny wniosków opartych na uznaniu administracyjnym, a więc kryteriów nie wymienionych wprost w przepisach prawa. W orzecznictwie sądów administracyjnych dominuje stanowisko, że kryteria oparte na uznaniu administracyjnym mogą być stosowane tylko w sytuacji, gdy liczba wniosków o wydanie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych przekracza limit punktów sprzedaży napojów alkoholowych ustalony przez Radę gminy dla terenu danej gminy na podstawie przepisu art. 12 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Do najczęściej stosowanych kryteriów opartych na uznaniu administracyjnym należy kryterium daty wpływu do organu wniosku o wydanie zezwolenia, kryterium 1 przedsiębiorca = 1 punkt sprzedaży oraz kryterium "terytorialności" nawiązujące do równomiernego rozmieszczenia punktów sprzedaży napojów alkoholowych na terenie danej gminy.

Kryteria oparte na uznaniu administracyjnym muszą być obiektywne, jasne, precyzyjne i równe dla wszystkich podmiotów ubiegających o udzielenie zezwolenia oraz mogą być stosowane przez organ wydający zezwolenie dopiero w dalszej kolejności, a więc w sytuacji, gdy wskazane w przepisach prawa ( w tym w aktach prawa miejscowego) kryteria podstawowe oceny wniosków o wydanie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych nie są wystarczające do dokonania niezbędnej selekcji wniosków z uwagi na obowiązujący na terenie danej gminy limit punktów sprzedaży napojów alkoholowych. Nie stanowi obiektywnego kryterium oceny wniosków o wydanie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych kryterium tzw. kontynuacji zezwolenia, a więc faworyzowanie tych przedsiębiorców, których zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych wygasły wskutek upływu terminu, na jaki zostały wydane, w sytuacji, gdy tylko jeden spośród wielu przedsiębiorców ubiegających się o udzielenie zezwolenia spełnia to kryterium (Zobacz: Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 30.03.2016 r. w sprawie o sygn. I SA/Bk 1219/15). 

Niedopuszczalna jest również sytuacja, w której organ wydający zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych wskazuje początkowo datę wpływu wniosków jako kryterium udzielenia zezwolenia, a następnie już po wpłynięciu wniosków wprowadza dodatkowe kryterium w postaci kolejności wpływu wniosków o udzielenie zezwolenia według godziny ich wpływu w danym dniu.

wtorek, 14 lutego 2017

Podział majątku wspólnego małżonków - samowolne zbycie składnika majątku wspólnego przez jednego z małżonków po ustaniu wspólności majątkowej


W czasie trwania związku małżeńskiego, w którym obowiązuje ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej, każdy z małżonków jest uprawniony, co do zasady, do samodzielnego sprawowania zarządu majątkiem wspólnym. Zgoda drugiego małżonka jest wymagana jedynie do dokonania ściśle określonych czynności prawnych, takich jak np. zbycie nieruchomości lub darowizna z majątku wspólnego. Zasady sprawowania zarządu majątkiem wspólnym ulegają jednak istotnej zmianie z chwilą ustania wspólności majątkowej małżeńskiej pomiędzy małżonkami, np. na skutek prawomocnie orzeczonego rozwodu lub separacji. Od momentu ustania wspólności majątkowej małżeńskiej zbycie przez jednego z małżonków jakiegokolwiek składnika majątku wspólnego lub nawet tylko udziału tego małżonka w przedmiocie należącym do majątku wspólnego zawsze wymaga zgody drugiego małżonka. Zbycie składnika majątku wspólnego bez wymaganej zgody drugiego małżonka po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej stwarza istotne trudności przy ustalaniu składu majątku wspólnego małżonków podlegającego podziałowi w ramach postępowania sądowego o podział majątku wspólnego. Mianowicie pojawia się wówczas pytanie, czy małżonek, który nie wyraził zgody na zbycie danego przedmiotu wchodzącego w skład majątku wspólnego, może domagać się przyznania mu tego przedmiotu na własność w postępowaniu o podział majątku wspólnego, a jeśli nie, to jak należy dokonać pomiędzy małżonkami wzajemnych rozliczeń z tego tytułu.

Zbycie całego składnika majątku wspólnego a zbycie tylko udziału małżonka w tym składniku - różne skutki prawne


W ramach dokonywania pomiędzy małżonkami rozliczeń z tytułu zbycia przez jednego z małżonków bez zgody drugiego małżonka danego przedmiotu wchodzącego w skład majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej należy odróżnić zbycie całego, określonego przedmiotu majątkowego od zbycia jedynie udziału małżonka we współwłasności tego przedmiotu. W pierwszym przypadku, brak zgody drugiego małżonka na zbycie składnika majątku wspólnego osobie trzeciej będzie przeważnie skutkował nieważnością tak dokonanego rozporządzenia majątkowego, a co za tym idzie, sąd prowadzący postępowanie o podział majątku wspólnego małżonków będzie mógł przyznać ten składnik na własność jednego z małżonków z obowiązkiem spłaty drugiego małżonka lub go sprzedać w trybie licytacji publicznej i podzielić pomiędzy małżonków sumę pieniężną uzyskaną ze sprzedaży. Inaczej należy natomiast oceniać skutki prawne zbycia przez jednego z małżonków bez zgody drugiego małżonka udziału we współwłasności przedmiotu wchodzącego w skład majątku wspólnego. Tego rodzaju rozporządzenie majątkowe będzie bezskuteczne tylko wówczas, gdy narusza uprawnienia drugiego małżonka wynikające z przepisów o podziale majątku wspólnego. Z naruszeniem wspomnianych wyżej uprawnień drugiego małżonka będziemy mieli do czynienia w sytuacji, gdy z całokształtu okoliczności sprawy wynika, że dany przedmiot wchodzący w skład majątku wspólnego zostałby w postępowaniu działowym przyznany na własność właśnie temu małżonkowi. Decydujące znaczenie w tym względzie będzie miało porównanie sytuacji majątkowej i możliwości zarobkowych każdego z małżonków, ustalenie dotychczasowego sposobu korzystania przez małżonków z przedmiotu wchodzącego w skład majątku wspólnego oraz inne okoliczności świadczące o celowości przyznania tego przedmiotu na własność danemu małżonkowi.

Jeżeli sąd w postępowaniu o podział majątku wspólnego uzna, że rozporządzenie przez jednego z małżonków udziałem w przedmiocie wchodzącym w skład majątku wspólnego bez zgody drugiego małżonka było bezskuteczne, to wówczas dokona podziału tego majątku tak, jak gdyby zbycie udziału we wspomnianym wyżej przedmiocie nigdy nie miało miejsca, a więc sąd będzie mógł przyznać ten przedmiot w całości na własność drugiego małżonka. Jeżeli jednak nie zaistnieją przesłanki do uznania tego rodzaju rozporządzenia za bezskuteczne, to sąd dokonując podziału majątku wspólnego powinien zaliczyć wartość zbytego przez jednego z małżonków udziału w określonym składniku majątku wspólnego na poczet należnego temu małżonkowi udziału w całym majątku wspólnym. Co istotne, zaliczeniu podlega wartość rynkowa udziału w przedmiocie wchodzącym w skład majątku wspólnego z chwili dokonywania podziału tego majątku, a nie kwota rzeczywiście uzyskana przez małżonka z tytułu zbycia udziału.

Likwidacja przez jednego z małżonków rachunku bankowego, na którym zgromadzono środki pieniężne wchodzące w skład majątku wspólnego małżonków

 

Do dość często stosowanych przez nieuczciwych małżonków praktyk ukierunkowanych na ukrycie majątku wspólnego podlegającego podziałowi należy dokonywanie przez nich nieuzasadnionych operacji na rachunkach bankowych, na których gromadzone były środki pieniężne wchodzące w skład majątku wspólnego. Samowolne rozporządzenie przez jednego z małżonków środkami zgromadzonymi na rachunku bankowym bez zgody drugiego małżonka rodzi, co do zasady, odpowiedzialność odszkodowawczą małżonka dokonującego takiego rozporządzenia. Małżonek może się zwolnić od odpowiedzialności odszkodowawczej wobec współmałżonka tylko w sytuacji, gdy wykaże, że pobrane z rachunku bankowego środki pieniężne przeznaczył na zaspokojenie swoich usprawiedliwionych potrzeb związanych z utrzymaniem lub na bieżące koszty utrzymania rodziny. Rozliczenie szkody wyrządzonej wskutek samowolnego rozporządzenia przez jednego z małżonków środkami zgromadzonymi na rachunku bankowym może nastąpić w postępowaniu sądowym o podział majątku wspólnego małżonków poprzez zaliczenie na poczet udziału tego małżonka w majątku wspólnym kwoty samowolnie pobranych przez niego środków z rachunku bankowego lub poprzez zasądzenie od niego tytułem spłaty na rzecz drugiego małżonka kwoty odpowiadającej połowie samowolnie pobranych środków pieniężnych.

W sytuacji, gdy jeden z małżonków przeznaczy wchodzące w skład majątku wspólnego środki pieniężne zgromadzone na rachunku bankowym na nabycie określonego przedmiotu majątkowego, to skutki z tym związane będą podlegały zróżnicowaniu w zależności od tego, czy wspomniane nabycie nastąpiło jeszcze w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej, czy też już po jej ustaniu. W pierwszym przypadku, nabyty przedmiot majątkowy zgodnie z zasadą surogacji wejdzie w skład majątku wspólnego małżonków, co oznacza, że w postępowaniu sądowym o podział tego majątku będzie on mógł zostać przyznany na własność także temu małżonkowi, który formalnie nie dokonał jego nabycia. Jeżeli jednak do nabycia przez jednego z małżonków przedmiotu majątkowego za środki pieniężne wchodzące w skład majątku wspólnego dojdzie już po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej, to wówczas nabyty przedmiot wejdzie w skład majątku osobistego tego małżonka, a drugiemu małżonkowi w postępowaniu o podział majątku wspólnego będzie przysługiwało jedynie roszczenie o zasądzenie kwoty odpowiadającej przysługującemu mu udziałowi (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 05.10.2016 r. w sprawie o sygn. III CSK 382/15).





sobota, 28 stycznia 2017

Wypadek przy pracy - definicja oraz przesłanki dochodzenia odszkodowania za wypadek przy pracy


Pracownikowi, który doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia w związku ze świadczeniem pracy na rzecz swojego pracodawcy mogą przysługiwać określone świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego, jak również roszczenie o odszkodowanie uzupełniające w stosunku do samego pracodawcy. Dochodzenie przez poszkodowanego pracownika roszczeń z tytułu wypadku przy pracy może zatem odbywać się dwutorowo: z jednej strony w postępowaniu przez organami ZUS, a z drugiej w postępowaniu przed sądem cywilnym zainicjowanym pozwem skierowanym przeciwko pracodawcy. Jednym z warunków wystąpienia przez poszkodowanego pracownika ze wspomnianymi wyżej roszczeniami jest zakwalifikowanie zdarzenia powodującego u pracownika uraz lub jego śmierć jako wypadku przy pracy w rozumieniu przepisu art. 3 ustawy z dnia 30.10.2002 r. - o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.

Jakie zdarzenie może zostać uznane za wypadek przy pracy?

Pojęcie "wypadek przy pracy" ma szersze znaczenie, niż wynikałoby to z jego czysto literalnego rozumienia. Na podstawie ustawowej definicji wspomnianego pojęcia można wskazać określone przesłanki uznania danego zdarzenia za wypadek przy pracy, do których należą:
  1. zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika, które zaistniało w związku z pracą;
  2. zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika zostało spowodowane przyczyną zewnętrzną;
  3. nagły charakter zdarzenia.
Zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika musi pozostawać w związku z pracą, co oznacza konieczność istnienia co najmniej jednego z następujących związków: czasowego, miejscowego lub funkcjonalnego. Zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika pozostaje w związku czasowym z pracą w sytuacji, gdy doszło do niego w godzinach pracy poszkodowanego pracownika, o ile pracownik faktycznie pozostawał w tym czasie w dyspozycji pracodawcy. Związek miejscowy z pracą występuje wówczas, gdy zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika zaistniało w miejscu świadczenia pracy lub w miejscu na drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy. W konsekwencji, wypadek komunikacyjny w drodze z miejsca zamieszkania pracownika do miejsca wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy nie będzie mógł, co do zasady, zostać zakwalifikowany jako wypadek przy pracy (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29.11.2006 r. w sprawie o sygn. II UK 101/06). Związek funkcjonalny z pracą zdarzenia powodującego uraz lub śmierć pracownika zachodzi w sytuacji, gdy zdarzenie to nastąpiło w czasie lub w związku z wykonywaniem przez pracownika obowiązków wynikających ze stosunku pracy albo w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy. Związek funkcjonalny z pracą ma istotne znaczenie zwłaszcza przy podejmowaniu próby zakwalifikowania bójki pracowników jako wypadku przy pracy. Bójka pracowników może zostać uznana za wypadek przy pracy, jeżeli została spowodowana zaistniałym pomiędzy pracownikami konfliktem na tle wykonywania obowiązków pracowniczych, a jednocześnie zachodzi związek czasowy lub miejscowy tego zdarzenia z pracą (Zobacz: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 08.11.2012 r. w sprawie o sygn. II PK 80/12).

Dla możności zakwalifikowania danego zdarzenia jako wypadku przy pracy niezbędne jest wykazanie, że zdarzenie to nastąpiło w wyniku oddziaływania czynników zewnętrznych, nie tkwiących bezpośrednio w organizmie poszkodowanego pracownika. Nie oznacza to jednak, że takie zdarzenia jak zawał mięśnia sercowego lub udar mózgu w żadnym przypadku nie będą mogły zostać uznane za wypadek przy pracy. Istnienie samoistnego schorzenia w organizmie pracownika, które samo w sobie, bez udziału czynników zewnętrznych mogło doprowadzić do zawału serca lub udaru mózgu nie wyklucza współistnienia także zewnętrznej przyczyny wystąpienia u pracownika zawału serca lub udaru mózgu, którą przykładowo może stanowić silna reakcja stresowa na nieoczekiwane zdarzenie lub gwałtowny i nadmierny wysiłek fizyczny. Jeżeli wspomniane wyżej czynniki zewnętrzne stanowiły istotną i bezpośrednią współprzyczynę (obok rozwoju samoistnego schorzenia w organizmie pracownika) wystąpienia u pracownika zawału serca lub udaru mózgu oraz pozostawały w związku z pracą, to możliwe będzie stwierdzenie zaistnienia wypadku przy pracy.

Aby zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika mogło zostać uznane za wypadek przy pracy, to musi mieć ono nagły charakter. W związku z powyższym, pogorszenie się stanu zdrowia pracownika, które było procesem rozciągniętym w czasie, zachodzącym na przestrzeni dłuższego okresu, nie będzie stanowiło wypadku przy pracy, gdyż w takim przypadku nie zostanie spełniony warunek "nagłości" zdarzenia. "Nagłość" zdarzenia powodującego uraz lub śmierć pracownika jest zasadniczym kryterium umożliwiającym odróżnienie wypadku przy pracy od choroby zawodowej (Zobacz też artykuł: "Choroba pracownicza a choroba zawodowa - z problematyki odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy z tytułu chorób spowodowanych warunkami pracy").

Przesłanki dochodzenia roszczeń z tytułu wypadku przy pracy

Oprócz uznania danego zdarzenia z udziałem pracownika za wypadek przy pracy w rozumieniu przepisu art. 3 ustawy z dnia 30.10.2002 r. - o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, możność dochodzenia poszczególnych roszczeń z tytułu wypadku przy pracy uwarunkowana jest koniecznością zaistnienia także szeregu innych przesłanek. Jednym ze świadczeń pieniężnych, które mogą przysługiwać z ubezpieczenia społecznego pracownikowi poszkodowanemu w następstwie wypadku przy pracy jest jednorazowe odszkodowanie przewidziane w przepisie art. 11 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Przesłanką dochodzenia jednorazowego odszkodowania jest doznanie przez pracownika stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku przy pracy, rozumianego odpowiednio jako naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu nierokujące poprawy lub jako naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu na okres przekraczający 6 miesięcy, mogące ulec poprawie. Kolejną przesłanką żądania od ZUS wypłaty jednorazowego odszkodowania jest zakończenie dotychczasowego leczenia i rehabilitacji pracownika, co w praktyce oznacza konieczność załączenia do wniosku o jednorazowe odszkodowanie zaświadczenia o stanie zdrowia pracownika dla celów świadczeń z ubezpieczenia społecznego, wystawionego przez lekarza prowadzącego leczenie oraz zawierającego w swej treści stwierdzenie faktu zakończenia leczenia i rehabilitacji (druk ZUS N-9). 

Należy zauważyć, że przesłanką dochodzenia od ZUS jednorazowego odszkodowania - podobnie jak innych świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia społecznego z tytułu wypadku przy pracy - nie jest konieczność stwierdzenia winy pracodawcy w spowodowaniu wypadku przy pracy. Co więcej, poszkodowany pracownik może skutecznie dochodzić wypłaty jednorazowego odszkodowania nawet w sytuacji, gdy wypadek przy pracy został spowodowany zawinionym zachowaniem pracownika, o ile zachowanie to nie nosiło znamion umyślności lub rażącego niedbalstwa albo oprócz zawinionego zachowania pracownika istniały jeszcze inne przyczyny wystąpienia wypadku przy pracy.

Wina pracodawcy w spowodowaniu wypadku przy pracy może mieć jednak znaczenie przy ocenie zasadności roszczenia pracownika o odszkodowanie skierowanego bezpośrednio wobec pracodawcy. Tak jak zostało to już wspomniane, pracownikowi poszkodowanemu w następstwie wypadku przy pracy może przysługiwać - oprócz świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia społecznego - także roszczenie o odszkodowanie uzupełniające wobec samego pracodawcy, o ile uzyskane przez pracownika świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego nie pokryły w całości szkody doznanej przez pracownika w związku z wypadkiem przy pracy. Odpowiedzialność odszkodowawcza pracodawcy z tytułu wypadku przy pracy może opierać się na zasadzie ryzyka lub zasadzie winy. Pracodawca będzie odpowiadał za wypadek przy pracy na zasadzie ryzyka w sytuacji, gdy prowadzi na własny rachunek zakład lub przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody w rozumieniu przepisu art. 435 § 1 Kodeksu cywilnego. Jeżeli prowadzona przez danego pracodawcę działalność nie będzie mogła zostać zakwalifikowana jako "prowadzenie zakładu lub przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody", to wówczas do przypisania takiemu pracodawcy odpowiedzialności odszkodowawczej za wypadek przy pracy niezbędne będzie udowodnienie jego winy w spowodowaniu wypadku przy pracy. W konsekwencji, może dojść do sytuacji, w której poszkodowany pracownik będzie wprawdzie uprawniony do uzyskania jednorazowego odszkodowania z ubezpieczenia społecznego z tytułu wypadku przy pracy, ale nie będzie już uprawniony do dochodzenia od pracodawcy odszkodowania uzupełniającego, a to z uwagi na brak winy pracodawcy w spowodowaniu wypadku przy pracy.